Anna Zabagło - przez życie z piłką. Młoda zawodniczka jest już trenerką

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Anna Zabagło zajęła 1. miejsce w kategorii Sportowiec Dekady - Kobieta w plebiscycie "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej"
Anna Zabagło zajęła 1. miejsce w kategorii Sportowiec Dekady - Kobieta w plebiscycie "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej" Archiwum zawodniczki
- W podstawówce grałam z chłopakami. Pewnego razu na zawodach szkolnych zauważył mnie trener Krzysztof Durlik, no i w szóstej klasie zaczęłam grać w Piaście Skawina - wspomina swoje początki przygody z piłką Anna Zabagło, 19-latka, obecnie zawodniczka Wandy Kraków.

Borek Szlachecki. Jest tam szkółka z gwiazdką

Mieszka w Borku Szlacheckim (gmina Skawina), studiuje bezpieczeństwo zdrowotne na Uniwersytecie Pedagogicznym. Do szkoły średniej chodziła w Kalwarii Zebrzydowskiej. - To było liceum ogólnokształcące o profilu wojskowym. Chciałam, żeby nauka wiązała się z aktywnością fizyczną, poza tym można potem pójść do pracy z policji, czym też się interesuję. Taki padł wybór i go nie żałuję - mówi Ania.

Przyznaje jednak, że całe jej życie kręci się wokół piłki. Gra w nią cały rok, bo nie tylko na dużych boiskach, ale i w futsal - co jest zresztą częste w przypadku piłkarek. A poza tym jest już początkującą trenerką, w Borkowiance Borek Szlachecki.

- To szkółka piłkarska z certyfikacją PZPN, ma brązową gwiazdkę. Dzięki temu, że jestem w takiej szkółce, mogę się bardziej rozwijać jako trener. Jestem asystentem przy grupach skrzatów i młodzików. Nie mam jeszcze papierów trenerskich, ale niedługo kończę kurs na licencję Grassroots C, mam nadzieję zdać egzamin i oficjalnie trenować dzieci - opowiada Zabagło. - Podoba mi się to, złapałam bakcyla do tej pracy.

Złoto i srebro mistrzostw Polski w futsalu

Jako zawodniczka znajduje się na początku seniorskiej kariery. A ma już wspaniałe sportowe, futsalowe wspomnienia. - Młodzieżowe mistrzostwo Polski do lat 18 i wicemistrzostwo Polski do lat 16 to sukcesy, które uważam za najcenniejsze. Pamiętam zwłaszcza finał mistrzostw w Tychach, mecz o złoto z Unifreeze Górzno. Były wielkie emocje, po zwycięstwie wielka radość, przez pół nocy nie mogłam potem zasnąć - opowiada Ania o wydarzeniach z 2018 r.

Wtedy była jeszcze zawodniczką Piasta Skawina, ale w futsalowych mistrzostwach grała w barwach Wandy. A później już na stałe przeniosła się do nowohuckiego klubu, z trzeciej ligi do pierwszej - co wiązało się z treningami znacznie dalej od domu.

- Około 35 km w jedną stronę. Jadę 30-40 minut, zależy, jaki jest ruch na drodze. Od roku mam prawo jazdy, więc sama się przemieszczam. Ale wcześniej zawozili mnie rodzice. Bardzo mnie wsparli, kiedy przeszłam do Wandy - podkreśla.

Trener o Annie: Czasami jest zbyt skromna

Jej podstawowa pozycja na boisku to napastniczka, choć różnie z tym bywa. - Gram tam, gdzie mnie postawi trener. Ostatnio na środku obrony - mówi. A na pytanie - futbol czy futsal?, odpowiada: - Wolę piłkę na dużym boisku. Lepiej się na nim czuję, jest większa przestrzeń.

Krzysztof Szot, trener Wandy Kraków, tak charakteryzuje zawodniczkę: - Bardzo sumienna. Pomimo tego, że na Wandę ma kawałek drogi, to praktycznie jest zawsze, na każdym treningu. I, co najważniejsze dla mnie i dla naszej drużyny, jest to zawodniczka, która potrafi wystąpić na każdej pozycji - od stopera, poprzez linię pomocy, kończąc na ataku. Jej rola w drużynie z tego powodu jest dla niej troszkę niewdzięczna, ale właśnie tą swoją uniwersalnością wiele razy uratowała nam skórę. Bardzo mocną stroną Anny jest wytrzymałość, psa by zagoniła. Natomiast jako osoba jest moim zdaniem czasami zbyt skromna - na to, co prezentuje, powinna być bardziej pewna siebie, troszeczkę bardziej się lansować.

A jakie cele stawia przed sobą Anna Zabagło? - Zawsze celem było to, żeby zagrać w najwyższej lidze, czyli w piłkarskiej ekstralidze. Jeszcze przede mną parę dobrych lat grania, więc może się to spełnić. Poza tym chciałabym jak najwyżej wspinać się w kursach trenerskich.

Teraz radości przysporzyło jej wygranie sportowego plebiscytu Dziennika Polskiego i Gazety Krakowskiej (na Sportowca Dekady - Kobiety). - Dziękuję wszystkim osobom, które na mnie zagłosowały. Najbardziej rodzicom, rodzinie, także kolegom, koleżankom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie