Będzie kontrola w wypożyczalniach nart i łyżew

Marta Paluch
Generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO) będzie kontrolował wypożyczalnie nart i innego sprzętu zimowego.

Inspektor zbada, czy przybytki te nie naruszają prawa. Inaczej mówiąc, czy nie pobierają w zastaw dowodów osobistych bądź innych dokumentów oraz czy ich nie skanują. Kontrola to wynik m.in. publikacji naszej gazety z 10 stycznia. - Mieliśmy sygnały od prasy i od klientów. Na pierwszy ogień pójdą właśnie wskazane przez nich placówki - mówi Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzeczniczka GIODO.

Jak dodaje, w 2015 roku wpłynęło kilkanaście pytań dotyczących konieczności pozostawienia dowodu w zastaw za wypożyczony sprzęt. - Sygnały, które dotyczyły nieprawidłowości, docierały m.in. z: Wrocławia, Poznania, Warszawy, Włocławka, Ełku, Nowego Sącza - informuje Małgorzata Kałużyńska-Jasak.

Według ustawy o ochronie danych osobowych, bezprawne jest zatrzymywanie dokumentów w zastaw oraz kopiowanie ich w całości. Jak tłumaczy rzecznik GIODO, można je kopiować w części, tj. zaczernić te informacje, które nie są istotne, w przypadku gdy właściciel wypożyczalni chce się zabezpieczyć przed kradzieżą sprzętu. Wystarczy nazwisko i adres.

Kto powinien obawiać się kontroli GIODO?

Przede wszystkim ci, którzy magazynują dane (skany) dokumentów i nie będą chcieli ich usuwać. Także ci, którzy nie zgodzą się na inną formę zabezpieczenia niż pobranie dowodu w zastaw.
- Za niestosowanie się do naszych zaleceń możemy nałożyć karę: 10 tys. złotych dla osób fizycznych i 50 tys. zł na przedsiębiorców - tłumaczy Małgorzata Kałużyńska.

Jeśli jednak skasują skany, ukarani nie zostaną. - To dobre rozwiązanie. Chciałbym, żeby moje dane pozostały bezpieczne - mówi pan Jan z Limanowej, który nam zgłosił problem.

Jak dodaje, są inne sposoby zabezpieczeń - wystarczy przecież przepisać dane adresowe z dowodu i go zwrócić. - Nie wiem dlaczego wypożyczalnie dotychczas na to nie wpadły. To przecież prosty sposób i zabezpiecza ich interesy - dodaje.

- Skoro skanowanie całych dowodów jest zabronione, przestaniemy to robić - mówi Michał Momak z wypożyczalni Limanowa Ski. Dodaje, że teraz będą pobierać tylko podstawowe dane z dokumentów: adres i nazwisko klienta. - Może będziemy je spisywać, a może uda się za pomocą programu komputerowego skanować tylko te dane z dokumentów - podkreśla.

Przypomnijmy, że to pozwoli też chronić klientów. Dane z dowodów są bowiem wykorzystywane przez grupy przestępcze przy wyłudzaniu kredytów i innego typu oszustwach finansowych.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtube'ie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie