Co dzieje się z dwulatkami, które wypadły z okna w Krakowie? Są nowe informacje

(MM)
Jedna z sióstr wciąż pozostaje w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimu Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Jedna z dwuletnich dziewczynek, które ponad dwa miesiące temu wypadły z okna na piątym piętrze bloku przy ulicy Marchołta, opuściła oddział ortopedii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie i wróciła do domu. Natomiast szpitalu w Prokocimiu nadal pozostaje druga z sióstr. Zapytaliśmy rzeczniczkę lecznicy, jaki jest stan tej dziewczynki.

Przypomnijmy: dwie dziewczynki, siostry bliźniaczki, wypadły z okna mieszkania na 5. piętrze 2 października. Jedna z dziewczynek miała złamane obie kości udowe oraz kość przedramienia, a także bardzo rozległe obrażenia wewnętrzne, przede wszystkim narządów jamy brzusznej. Druga z sióstr miała złamaną kość udową i kość piszczelową. Najpierw u obu dziewczynek została przeprowadzona operacja zespolenia kości. Następnie dalsze operacje - jamy brzusznej - czekały pierwszą z dziewczynek.

Dziewczynka, która odniosła mniejsze obrażenia, w niedługim czasie wróciła do domu. Natomiast druga dwulatka, której stan pozostawał bardzo ciężki, ale stabilny, przebywała nadal na intensywnej terapii oraz przechodziła kolejne różnego rodzaju operacje - również w obrębie jamy brzusznej.

Zapytaliśmy, jaki obecnie jest stan tej z sióstr.

- Dziecko obecnie przebywa na Oddziale Leczenia Żywieniowego. Więcej informacji już nie udzielamy -

odpowiedziała nam w poniedziałek rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego Katarzyna Pokorna-Hryniszyn.

Szpital na swojej stronie internetowej opisuje, że jest to 11-łóżkowy oddział dedykowany dzieciom, które z różnych przyczyn nie mogą być żywione w sposób naturalny. Do tego oddziału - jak czytamy - kierowane są dzieci z zespołem krótkiego jelita, z wadami ściany jamy brzusznej oraz z niewydolnością układu pokarmowego. "Odpowiednio dobrane leczenie dożylne pomaga także powrócić do zdrowia pacjentom po bardzo ciężkich oparzeniach oraz pacjentom po przeszczepach szpiku kostnego" - dodano.

Jak doszło do wypadku sprzed dwóch miesięcy? Dziewczynki bawiły się w pokoju, a obok w kuchni ich matka, Ukrainka, przygotowywała obiad. Nic nie zapowiadało tragedii. Okno w pokoju miało być zamknięte, zatem dziewczynki musiały w jakiś sposób je otworzyć. Zbadaniem sprawy wypadku zajęli się śledczy.

FLESZ - Maseczki w miejscu pracy? To pracodawca decyduje

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rkp3

Gazeta Krakowska stanie się kolejnym źródlem kłamstw i propagandy rządu pis, takim samym jak tvp.

Dzisiaj pis, za pośrednictwem swojej państwowej firmy Orlen przejmuje całe wydawnictwo PolskaPress i wiele lokalnych gazet.

To koniec obiektywnych informacji w tym serwisie.

Dodaj ogłoszenie