Dobra Chemia na koncercie uzależnia bez konserwantów

    Dobra Chemia na koncercie uzależnia bez konserwantów

    Marcin Zasada

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Chemia - nauka badająca naturę i własności substancji oraz przemiany zachodzące pomiędzy nimi. Zespół Chemia stara się robić to samo, ale z muzyką. Z efektami prac tego laboratorium można się zapoznać, kupując debiutancką płytę grupy.
    Niedawno jeden z jej utworów można było usłyszeć podczas Orange Warsaw Festiwal. Formacja grała też na Top Trendy, sporo koncertuje w klubach. W takich warunkach skrapla się dobra chemia w zespole Chemia. Jak mówi jej lider, Wojtek Balczun, członków grupy połączyła miłość do rockowego grania.
    - Emocje, różnorodność naszych inspiracji, spontaniczność w komponowaniu. To wszystko tworzy dobrą Chemię - wylicza Balczun.

    Gitarzysta i mózg zespołu pochodzi z Elbląga, ale przez dużą część swojego życia związany był ze Śląskiem.
    Studiował politologię na Uniwersytecie Śląskim, a w latach 90. pracował w "Trybunie Śląskiej". Tu znalazł żonę i przyjaciół. I jeszcze jedna ciekawostka: nie ma chyba drugiego takiego rockmana w Polsce, który karierę w showbiznesie łączyłby z pracą w diametralnie innej dziedzinie zawodowej. Na co dzień Balczun jest prezesem PKP Cargo.

    - Ludzie ze świata biznesowego inaczej na mnie patrzą, gdy dowiadują się o moich zainteresowaniach. Jak? Przychylnie. A ja staram się godzić te dwa światy - opowiada Balczun. Dodajmy, że oprócz niego, Chemię tworzą Marcin Koczot (wokal), Adam Kram (perkusja), Krzysztof Jaworski (gitara basowa) oraz znani ze współpracy z Marylą Rodowicz gitarzysta Zbigniew Krebs i klawiszowiec Rafał Stępień.

    Chemia powstała w 2007 roku. Zaczęło się od utworów komponowanych przez Balczuna. Dzięki kontaktom z innymi muzykami, z czasem wokół projektu zaczęli gromadzić się nowi ludzie. Dziś członkowie Chemii mówią zgodnie: "To nie będzie zespół jednej płyty". Ta pierwsza jest już gotowa. Nazywa się "Dobra Chemia", a swoje substraty dołożył do niej nawet słynny George Marino, producent z nowojorskiego studia Sterling Sound. Lista znanych artystów, z którymi współpracował Marino jest dłuższa od Broadwayu. Wymieńmy choćby Led Zeppelin, Velvet Revolver czy Nickleback.

    Na debiutanckim albumie Chemii też nie zabraknie kilku ciekawych gości. Jednym z nich jest Marek Piekarczyk, lider TSA i ojciec polskiego heavy metalu, który na "Dobrej Chemii" zaśpiewał w utworze "Damy radę". Ale ta płyta to nie tylko gęsty, rockowy sos. Najlepszym dowodem na jej różnorodność jest pierwszy singiel "Mantra", pokazujący delikatniejsze oblicze zespołu.

    - Taki jest cały ten album, pełen kontrastujących ze sobą klimatów: od orientalnych, przez akustyczne, funkowe i ciężkie, rockowe. Są organy Hammonda, smyczki, a nawet sitar. Naprawdę trudno nas zaszufladkować - uśmiecha się Balczun.
    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo