Garbarnia Kraków. "Brązowi" pokonali na własnym boisku wicelidera tabeli GKS Katowice [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Piłkarze Garbarni Kraków (w brązowo-białych strojach) okazali się lepsi od katowiczan Konrad Kozłowski
W meczu 30. kolejki II ligi piłkarskiej Garbarnia Kraków na własnym boisku wygrała z GKS-em Katowice 2:0. To piąte zwycięstwo "Brązowych" w sześciu ostatnich spotkaniach.

Przed przerwą sporo było walki, gry w środkowej strefie boiska, nie brakowało też - zwłaszcza pod koniec tej części spotkania - "gorących" sytuacji podbramkowych. Obie drużyny szukały różnych sposobów na rozerwanie szyków obronnych rywala, ale długo brakowało im skuteczności w wykańczaniu ofensywnych akcji.

W 5 min Krystian Sanocki z daleka mocno strzelił, jednak piłka poszybowała nad poprzeczkę. 6 min później po rzucie rożnym uderzenie Michała Feliksa sparował Bartosz Mrozek. Goście odpowiedzieli w 18 min niecelnym strzałem Adriana Błąda zza pola karnego.

Katowiczanie w 23 min mogli objął prowadzenie, ale Dorian Frątczak udanie interweniował, gdy w zamieszaniu na polu karnym usiłował go pokonać Filip Kozłowski. Im bliżej było jednak końca pierwszej połowy meczu, tym ataki gospodarzy były groźniejsze, ich akcje przeprowadzanie były z większym rozmachem.

W 34 min bliski zdobycia gola dla Garbarni był Grzegorz Marszalik, a w 41 min - po jego centrze - Feliks, którego "główkę" obronił Mrozek. Co się jednak odwlecze... W 44 min Jakub Górski zagrał do Michała Fidziukiewicza, a ten trafił w dalszy róg bramki. Goście tuż przed przerwą mogli wyrównać, ale Frątczak kapitalnie sparował uderzenie Krystiana Sanockiego.

Wkrótce po zmianie stron "Brązowi" mogli podwyższyć wynik, gdy po rajdzie i podaniu Marszalika tuż obok słupka strzelił Feliks. Później ponownie ci dwaj zawodnicy stanowili duże zagrożenie dla obrońców i bramkarza GKS-u. W 67 min Mrozek nie miał problemów ze złapaniem piłki po "główce" Feliksa, ale kilkadziesiąt sekund później był już bezradny po kapitalnym strzale Marszalika z dalszej odległości.

Katowiczanie do końca spotkania dążyli do zdobycia gola, ale brakowało im i szczęścia, i precyzji na polu karnym gospodarzy. Tych ostatnich nie zadawalało dwubramkowe prowadzenie i dążyli do uzyskania kolejnego gola. W 77 min Fidziukiewicz popisał się mocnym strzałem, sparowanym przez Mrozka. Mimo kolejnych obustronnych ataków wynik meczu nie uległ już zmianie.

Katowiczanie od 87 min grali w dziesiątkę, gdyż kontuzji doznał Marcin Urynowicz, a wcześniej drużyna gości wykorzystała limit zmian.

Garbarnia Kraków - GKS Katowice 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Fidziukiewicz 44, 2:0 Marszalik 68.
Garbarnia: Frątczak - Surma, Masiuda, Nakrosius, Kowalski - Górski (90+1 Kołbon), Duda, Kuczak, Marszalik (90+2 Wacławek) - Fidziukiewicz, Feliks (79 Radwanek).
Katowice: Mrozek - Wojciechowski (72 Szwedzik), Jędrych, Janiszewski, Rogala - Kiebzak (54 Kościelniak), Jaroszek (63 Urynowicz), Figiel, Sanocki (63 Woźniak) - Błąd, Kozłowski (72 Kurbiel).
Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin). Żółte kartki: Masiuda, Nakrosius - Jędrych. Mecz bez publiczności.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie