Gmina Limanowa. Radni nie uznali kontrowersyjnej petycji w sprawie zakupu broni dla każdego mieszkańca

Alicja Fałek
Alicja Fałek
Teresa Garland nawołuje samorządy do zakupu broni dla każdego mieszkańca
Teresa Garland nawołuje samorządy do zakupu broni dla każdego mieszkańca pixabay.com
Radni gminy Limanowa na ostatniej sesji pochylili się nad petycją Teresy Garland w sprawie utworzenia oddziałów zmilitaryzowanej Samoobrony Gminnej i zakupu broni dla każdego rdzennego mieszkańca gminy. Kontrowersyjna prośba została odrzucona.

Mobilizacja w Rosji. Komentarz gen. Samola

Teresa Garland na swojej stronie internetowej tytułuje się „Prezydentem Elektorskim Rzeczypospolitej Polskiej” podkreślając, że „aktywnie działa na rzecz respektowania i egzekwowania Naturalnych Praw Człowieka, Konstytucji i Demokracji”. Samozwańcza prezydent niedawno zasypała jedną i tą samą petycją polskie samorządy, domagają się powołania Samoobrony Gminnej i zakupu broni dla każdego mieszkańca. Nad dokumentem w czwartek, 29 września, pochyliła się Rada Gminy Limanowa i bez dyskusji postanowiła uznać petycję za bezzasadną.

Wcześniej jednak z dokumentem zapoznała się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Limanowa. Jej przewodniczący przyznaje, że dokument zarówno przez niego, jak i pozostałych członków komisji został uznany za niepoważny.

- Nie spodziewałem się, że przyjdzie nam orzekać w takiej sprawie. Tym bardziej, że utworzenie zmilitaryzowanych oddziałów i zakup broni dla mieszkańców nie należą do kompetencji rady gminy - zaznacza Jerzy Jabłoński, przewodniczący komisji.

Za obronność kraju odpowiada bowiem Ministerstwo Obrony Narodowej i to właśnie ten organ może powołać oddziały Samoobrony Gminnej. Z kolei, żeby posiadać broń, konieczne jest uzyskanie stosownego pozwolenia, które wydawane jest po spełnieniu określonych ustawą warunków.

- Nie żyjemy w Ameryce, gdzie w niektórych stanach każdy pełnoletni obywatel może mieć broń. Nie uważamy też, żeby takie przepisy były potrzebne nam. Jeśli ktoś chce postrzelać z broni to może iść na strzelnicę, albo do wojska - dodaje Jabłoński.

Z uzasadnieniem odrzucenia petycji Teresy Garland mieli okazję zapoznać się radni przed sesja, dlatego podczas obrad nie zostało ono odczytane. Radni nie chcieli też dyskutować na temat wniosku i przyjęli uchwałę, która nie uwzględniła wniosków zawartych w petycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Co za debil
Oj, nie ten cytat wkleiłem; „mędrzec” Jabłoński orzekł był bowiem:

„- Nie żyjemy w Ameryce, gdzie w niektórych stanach każdy pełnoletni obywatel może mieć broń. Nie uważamy też, żeby takie przepisy były potrzebne nam. Jeśli ktoś chce postrzelać z broni to może iść na strzelnicę, albo do wojska - dodaje Jabłoński.”
C
Co za debil
„- Nie spodziewałem się, że przyjdzie nam orzekać w takiej sprawie. Tym bardziej, że utworzenie zmilitaryzowanych oddziałów i zakup broni dla mieszkańców nie należą do kompetencji rady gminy - zaznacza Jerzy Jabłoński, przewodniczący komisji.”

Czyli „filozof” Jabłoński sprowadza całą sprawę do „chęci postrzelania sobie”?
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie