Gorlice. Jakieś siły blokują zamki aut. Szaleją też rozruszniki serca

Lech Klimek
Lech Klimek
Halina Marszałek często parkuje przy siedzibie banku na ulicy Michalusa. Zdarza się, że po zamknięciu elektronicznego zamka w pojeździe trudno potem otworzyć samochód.
Halina Marszałek często parkuje przy siedzibie banku na ulicy Michalusa. Zdarza się, że po zamknięciu elektronicznego zamka w pojeździe trudno potem otworzyć samochód. Lech Klimek
W Gliniku kierowcy mają ogromne problemy z niedziałającą elektroniką w samochodach. Na ul. Michalusa posiadacze rozruszników serca odczuwają dziwne i niepokojące dolegliwości.

Glinik, przemysłowa dzielnica Gorlic, nie ma ostatnio dobrej passy. Najpierw na terenie rafinerii odkryto składowisko nielegalnych odpadów, a teraz okazuje się, że coś zakłóca tam prace samochodowych pilotów. Kłopoty mają też osoby z wszczepionymi rozrusznikami serca.

Pilot nie zadziałał

- To zjawisko ma miejsce na długim odcinku ulicy Michalusa, od biura pracy aż po bramę do fabryki - mówi Halina Marszałek, radna miejska w Gorlicach. - Sama tego kilka razy doświadczyłam. Zablokował mi się pilot do samochodu tak, że przez ponad pięć minut nie mogłam go otworzyć - dodaje.

W czasie ostatniej sesji Rady Miasta Halina Marszałek podzieliła się swoimi spostrzeżeniami z wszystkimi, którzy byli obecni na sali. Są one bardzo niepokojące: - To zjawisko nie występuje stale - opowiada radna. - I nie dotyczy tylko mnie. Rozmawiałam z wieloma mieszkańcami i oni mi to potwierdzili - dodała.

Gdy pierwszy raz radna miała kłopot z pilotem, powiedziała o tym córce. - Trochę się ze mnie wtedy śmiała - opowiada. - Mówiła, że pewnie nie potrafię dobrze obsługiwać tego pilota. Ale teraz nie mam żadnych wątpliwości. Jakieś siły zakłócają działanie tych urządzeń - dodaje z przekonaniem.

Co może być źródłem?

Halina Marszałek, zastanawiając się nad źródłem zjawiska, zwróciła uwagę na znajdującą się w okolicy wysoką antenę nadawczą do szerokopasmowego internetu.

- Nie jestem w tej kwestii fachowcem - mówi radna. - Rozmawiałam jednak z osobami, które zawodowo zajmują się fizyką. Uzyskała informacje, że takie zjawiska mogą mieć miejsce. Dodatkowo w tamtej okolicy są zakłady przemysłowe a w nich transformatory. To może powodować zjawisko sprzężenia sił elektromagnetycznych i wywoływanie niezamierzonych i szkodliwych efektów - podkreśla.

Co z rozrusznikami?

Halina Marszałek zwróciła uwagę na jeszcze jeno występujące w Gliniku zjawisko.

- Moja znajoma ma wszczepiony rozrusznik serca - mówi. - Opowiadała mi, że bardzo często, gdy przechodziła ulicą Michalusa, pogarszało jej się samopoczucie. Ale teraz, jak mi mówiła, po prostu unika tamtego rejonu z obawy o zdrowie. Gdyby faktycznie zjawiska występujące na tej ulicy wpływały na rozruszniki, to sytuacja naprawdę byłaby niebezpieczna - podkreśla.

Gdy radna na sesji podzieliła się swoimi obawami, nie wzbudziło to zdziwienia.

- Docierały do mnie podobne informacje - mówił Rafał Kukla burmistrz Gorlic. - Osoby mające problemy z pilotami często zrzucały to na zainstalowane w nich baterie. Często chciały nawet kupować nowe w znajdującym się tam sklepie. Ponoć dla jego właścicielki to nic nadzwyczajnego i odradzała zakup, sugerując, że to często zdarzające się zakłócenia - dodał.

Gdy zapytaliśmy w sklepie, o którym wspominał burmistrz, uzyskaliśmy potwierdzenie. Sprzedawczyni powiedziała, że czasami wpada do niej ktoś, kto uznał, że niedziałający pilot to wina wyczerpanych baterii. Takie wizyty zdarzają się od mniej więcej dwóch lat.

Kłopoty z działaniem pilota samochodowego miał mieć na ulicy Michalusa również Łukasz Bałajewicz, wiceburmistrz.

- Ciężko powiedzieć co tak naprawdę powoduje te zakłócenia w pracy pilotów - powiedział nam burmistrz. - Zwrócę się do odpowiednich instytucji o przeprowadzenie w Gliniku dokładnych badań - zaznaczył.

Poziom emisji był badany

Instytucja, do której powinien się zgłosić burmistrz to Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który prowadzi pomiary poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku na terenie naszego województwa. W Gorlicach ostanie takie badania, których wyniki dostępne są na stronie internetowej tej instytucji, prowadzone były w 2014 roku. Wtedy nie wystąpiły przekroczenia dopuszczalnych norm. Poziom emisji, który zanotowano to 0,47 V/m przy normie mówiącej, że dopuszczalny jest 7 V/m.

- Prowadzimy takie badania w cyklach trzyletnich - mówi Małgorzata Gala, rzecznik prasowy WIOŚ w Krakowie. - To oznacza, że również w tym roku nasi pracownicy sprawdzali poziom emisji w Gorlicach. W tej chwili wyniki są opracowywane i będą dostępne około lutego w przyszłym roku. Z tego, co pamiętam, to pomiary były dokonywane na rynku, a wynik wskazuje na naturalny jego poziom - podkreśla.

Właścicielem anteny WIFI w Gliniku jest firma AP-Media. Została tam zainstalowana jeszcze w 2010 roku przez FM Glinik.

- Nasze urządzenia na maszcie przy ul. Michalusa są zakupione od renomowanych producentów sprzętu - stwierdza Andrzej Kuchta, współwłaściciel firmy. - Spełniają wszystkie normy dotyczące radiowej transmisji danych, a częstotliwości WIFI są dla nich zarezerwowane. Nie słyszałem o przypadkach oddziaływania takiej transmisji na inne urządzenia, na przykład rozruszniki serca - dodał.


Rozmowa
Posiadacze rozruszników serca powinni uważać w miejscach, gdzie występuje zwiększone promieniowanie

Tomasz Płatek, lekarz internista, o zagrożenia dla posiadaczy rozruszników serca wynikających z pola elektromagnetycznego.

Jak pola elektryczne i magnetyczne mogą wpływać na rozrusznik?

Rozrusznik nieustannie monitoruje pracę serca, analizując jego aktywność elektryczną, by wiedzieć, kiedy ma je pobudzać. Jeśli pojawi się silne pole elektryczne lub magnetyczne, może ono wytworzyć impulsy elektryczne, które rozrusznik mylnie odbierze jako sygnał z serca. Odebrane sygnały, w tym przypadku zakłócenia, zinterpretowane mogą być przez urządzenie jako własna aktywność serca i rozrusznik nie będzie dostarczał impulsów stymulujących.

Co się wtedy stanie?

Mówimy wtedy, że stymulacja została zahamowana przez zakłócenia. Sytuacja taka jest szczególnie niebezpieczna u pacjentów, którzy są stymulatoro-zależni, to znaczy, ich serce nie potrafi samo bić i są w pełni zależni od rozrusznika. Ponieważ wokół nas jest coraz więcej urządzeń elektrycznych, które są potencjalnym źródłem zakłóceń, producenci rozruszników wyposażyli je w specjalny system obrony przed tymi właśnie zakłóceniami.

A co, jeśli działające pole będzie bardzo silne?

Bardzo silne pole, czyli takie, którego nie są w stanie wytworzyć otaczające nas na co dzień przedmioty, lecz urządzenia o wielkiej mocy na przykład siłownie energetyczne, urządzenia przemysłowe wielkiej mocy czy choćby rezonans magnetyczny, oprócz zahamowania stymulacji mogą zaindukować znacznie większe prądy, które mogą podgrzewać wszczepione urządzenie i końcówkę elektrody umieszczoną w sercu. Jeśli temperatura znacznie wzrośnie, może dojść do poparzenia tkanek wokół metalowych części i powikłań. Potencjalnie istnieje też ryzyko uszkodzenia elektroniki rozrusznika lub zresetowanie jego programu.

Jak się przed tym zabezpieczyć?

Istnieją symbole, choćby odwrócony magnes w żółtym trójkącie, które ostrzega, że urządzenie, bądź strefa, jest niebezpieczna dla pacjentów z wszczepionym rozrusznikiem. Jeśli zobaczysz taki znaczek, należy zachować ostrożność. W normalnych sytuacjach wystarcza odsunięcie się od urządzenia emitującego niebezpieczne dla pacjenta pole. Wtedy wszelkie niedogodności powinny ustąpić. Trzeba również uważać z telefonami komórkowymi, nosić je po przeciwnej stronie niż mamy wszczepiony rozrusznik i podobnie przykładać do ucha.

Rozmawiał Lech Klimek

Tak kiedyś wyglądały Gorlice! [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie: Tramwaje

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barbarian

W firmie Zicom w Gorlicach ceny niższe a internet po światłowodzie bez nadajników

S
Sylwester

To jest prawda.1 raz mi sie to zdazylo w tamty roku.Parkuje tam zawsze jak ide do biura pracy.Musze kilka razy naciskac zeby zamknac i otworzyc.Brat i tesc tez mieli ten przypadek.

G
Gość

Prosta sprawa, Macierewicz od dawna wie co to jest, TO JEST BROŃ ELEKTROMAGNETYCZNA !!!! ktoś ją przemycił do Gorlic, natychmiast żądamy komisji śledczej, winni muszą ponieść karę.

R
Radiowiec

Aby dowiedzieć się co jest powodem zaklucen, należy zgłosić sprawę do UKE czy ktoś nie sieje zakłóceń w eterze. Przyjadą panowie z Krakowa samochodem ze specjalną antena i sprawdza częstotliwości na których działają piloty samochodowe i zakres koło tych czestotliwosci. I w miarę dokładnie będą mogli powiedzieć co jest powodem takiego stanu rzeczy łącznie z namierzeniem winowajcy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3