III liga. Cierpliwość Soły Oświęcim nagrodzona, zaczęła regularnie wygrywać

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Przemysław Knapik (w pasiastej koszulce) i jego koledzy z Soły Oświęcim zaczęli regularnie wygrywać.
Przemysław Knapik (w pasiastej koszulce) i jego koledzy z Soły Oświęcim zaczęli regularnie wygrywać. Fot. Jerzy Zaborski
Soła Oświęcim wygrała wyjazdowe spotkanie z Podhalem Nowy Targ 1:0 i nadal plasuje się poza ścisłą czołówką, bo na 6. miejscu.

- Ciągle jesteśmy w poczekalni do czołówki – uważa Sebastian Stemplewski, trener Soły. - Na razie jesteśmy cierpliwi. Jeśli dalej będziemy zwyciężać, powinniśmy się przebić do czołówki. Mamy na koncie dwa kolejne zwycięstwa, co w tej rundzie dotąd nam się nie udało, więc możemy już mówić o serii.

W poprzednich sezonach oświęcimianie też mieli kłopoty ze „złapaniem” zwycięskiej serii, ale wcześnie czy później im się to udawało. Czy wiosną właśnie nadchodzi taki czas? W Sole bardzo tego sobie życzą. - Bardzo potrzebowaliśmy kolejnych zwycięstw, żeby głowy zawodników stały się lżejsze – zwraca uwagę trener Stemplewski. - Widać było, że chłopcy byli trochę sfrustrowani tym, że nasza dobra gra nie miała przełożenia na zwycięstwa. Wiadomo, że wtedy w poczynania zawodników wkrada się nerwowość. Liczę, że w kolejnych spotkaniach, już przy oczyszczonych głowach, nasza gra będzie miała przełożenie na kolejne pełne pule – żyje uwagą oświęcimski szkoleniowiec.

Oświęcimianie wygrali oba spotkania w skromnych rozmiarach, bo wcześniej na własnym boisku z Trzebinią/Sierszą także tylko 1:0. - Podobno takie wygrane najbardziej bolą pokonanych, ale nam nie chodzi o zadawanie bólu rywalom – tłumaczy trener Stemplewski. - Bardziej chodzi mi o komfortowe granie, więc skoro już wygrywamy, musimy się wspiąć na kolejny etap, czyli wykorzystywać okazje, które sobie stwarzamy. To pozwoli nam uniknąć nerwowych końcówek. W Nowym Targu też powinniśmy byli „posprzątać” do przerwy, ale skoro tego nie zrobiliśmy, trzeba było walczyć do końca o utrzymanie skromnej zaliczki.

Oświęcimianie cieszą się nie tylko z tego, że przełamali się w Nowym Targu, ale także dlatego, że udało im się wygrać bez kapitana Pawła Cygnara, który po meczu z Trzebinią Sierszą uskarżał się na uraz, którego szkoleniowiec nie chciał pogłębiać. - Na pewno kapitan jest dobrym duchem zespołu, ale mamy w nim wielu doświadczonych zawodników, którzy wiedzą na czym polega futbol – podkreśla Stemplewski. - Tak to w sporcie bywa, że brak jednego zawodnika rodzi nowych bohaterów. Cieszę się, że szalę na naszą stronę przechylił młodzieżowiec Arkadiusz Czapla. Potwierdził, że drzemie w nim snajperska dusza. Zimą w sparingach pokazywał się jako dżoker wchodzący z ławki, a tym razem dostał swoją szansę w wyjściowej kadrze.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3