sportowy24
    Kajakarstwo górskie. Niespodziewani mistrzowie świata -...

    Kajakarstwo górskie. Niespodziewani mistrzowie świata - Aleksandra Stach i Marcin Pochwała. Dopłyną wspólnie na igrzyska olimpijskie?

    Zdjęcie autora materiału
    Artur Bogacki

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Kajakarstwo górskie. Niespodziewani mistrzowie świata - Aleksandra Stach i Marcin Pochwała. Dopłyną wspólnie na igrzyska olimpijskie?
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Facebook/PZKaj

    Aleksandra Stach i Marcin Pochwała w rozegranych w Rio de Janeiro mistrzostwach świata w slalomie kajakowym okazali się najlepsi w rywalizacji dwójek mieszanych. Największe sportowe osiągnięcie raczej jednak nie zmieni znacząco ich kariery.
    O skali ich sukcesu niech świadczy fakt, że złote medale dla Polski w slalomowych MŚ w kajakarstwie górskim, nie licząc konkurencji drużynowych, wcześniej były tylko dwa: w 1975 r. w K-1 kobiet wygrała Maria Ćwiertniewicz, a w 1995 r. w C-2 Krzysztof Kołomański i Michał Staniszewski.

    Mikst C-2 to konkurencja, która w programie najważniejszych imprez jest od niedawna, a na MŚ przywrócono ją przed rokiem po 36 latach.
    Wówczas startowali także Marcin Pochwała i Aleksandra Stach, zajmując 9. miejsce. Rok temu do francuskiego Pau Pochwała pojechał na koszt Krakowskiego Klubu Kajakowego, teraz już był oficjalnie w reprezentacji Polski, także jako trener dwójki zawodników: Przemysława Nowaka i Stach.



    Krakowianie w MŚ w Brazylii mogli liczyć na medal. W tym sezonie zajęli 3. miejsce w PŚ, a cały cykl ukończyli na 4. pozycji. Niemniej ich zwycięstwo jest zaskoczeniem. Faworytami byli broniący złota Francuzi - Yves Prigent i Margaux Henry.

    - Głównym celem był występ Oli w C-1, nasz start w C-2 był traktowany jako coś dodatkowego - nie kryje Pochwała. - Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku, bo inne osady są teoretycznie mocniejsze od nas, ciężko z nimi wygrać. Na przykład Francuzi przygotowywali się profesjonalnie, codziennie trenowali na tym torze, a my właściwie tylko raz, gdy nie miałem obowiązków jako trener. Pewnie, że bym wolał zostać mistrzem w C-2 mężczyzn, przecież przez ponad 20 lat pływałem w tej konkurencji, a tam rywalizacja była dużo większa. Z tego złota oczywiście się cieszę, tytuł to tytuł, nieważne, że zdobyty w konkurencji nieolimpijskiej.

    - Przejazd finałowy był bardzo dobry. Nawet mimo dwóch punktów (sekund - przyp.) karnych czas był na tyle dobry, żeby wygrać - mówi Stach. - To dla nas zaskoczenie, liczyliśmy, że przy dobrej jeździe może uda się zająć trzecie miejsce. Poziom był bardzo wysoki, to naprawdę „wywalczone” złoto.

    CZYTAJ DALEJ ------>>>
    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Polecamy

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie, można jeszcze zgłaszać kandydatów

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie, można jeszcze zgłaszać kandydatów

    Gigantyczna galeria handlowa rośnie pod Krakowem [ZDJĘCIA]

    Gigantyczna galeria handlowa rośnie pod Krakowem [ZDJĘCIA]

    Posiłki w więzieniach czyli tak wygląda jadłospis skazańców [ZDJĘCIA]

    Posiłki w więzieniach czyli tak wygląda jadłospis skazańców [ZDJĘCIA]

    Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom

    Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom