Klasa A, Oświęcim. Górnik Brzeszcze długo walczył, aby złamać Strumień Polankę Wielką

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Klasa A, Oświęcim. Górnik Brzeszcze - Strumień Polana Wielka 3:0. Dariusz Knapik (Strumień) wpakował piłkę do własnej bramki, fundując brzeszczanom pierwszego gola. Fot. Jerzy Zaborski
Górnik Brzeszcze pokonał na własnym boisku Strumień Polankę Wielką. Kibice obejrzeli emocjonujące widowisko. Brzeszczanie pozostali na trzecim miejscu w oświęcimskiej piłkarskiej klasie A.

Oba zespoły wiosną odebrały punkty liderowi z Gorzowa. Brzeszczanie wygrali, a Strumień na własnym boisku podzielił się punktami. Zatem kibice w Brzeszczach szykowali się na spore emocje i nie zawiedli się na głównych aktorach tego pojedynku.

Gospodarze rozpoczęli agresywnie. Mateusz Piwowar zmusił obrońców do błędu przed ich polem karnym, ale nie zdołał pokonać Jakuba Jasińskiego. Starający się dokończyć dzieło kolegi Szymon Widuch upadł w polu karnym.

Goście odpowiedzieli strzałem Patryka Malika, z rzutu wolnego, ale Damian Błazenek był na posterunku.

Po tej sytuacji przyjezdni musieli zmienić bramkarza, bo Jasiński ucierpiał w starciu na początku meczu i nie był w stanie kontynuować gry. Kibice liczyli, że nierozgrzany Daniel Płonka będzie łatwym kąskiem dla ich pupili. Tymczasem rezerwowy golkiper gości w swojej pierwszej interwencji wygrał pojedynek z Bartoszem Michalikiem (27 min). Wygrał też pojedynek z Mateuszem Piwowarem.

Przyjezdni groźnie kontrowali. Po jednym z takich wypadów atakujący z boku Daniel Boba nie trafił w bramkę, a po chwili Paweł Grubka także minimalnie chybił.

Tuż przed przerwą Daniel Żmudka zagrał na lewą stronę do Michała Baraniaka, który mocno strzelił po przekroczeniu linii pola karnego. Daniel Płonka odbił piłkę, która toczyła się w stronę bramki. Sytuację starał się ratować Dariusz Knapik, ale zrobił to tak niefortunnie, że trafił do swojej bramki. - Powtórzyła się sytuacja z naszego meczu z Gorzowem. Zmarnowaliśmy swoje okazje, a łatwo daliśmy się trafić – żałował Mariusz Gałgan, trener Strumienia.

Chwilę później Baraniak mógł sam trafić do siatki, ale tym razem Płonka odbił futbolówkę.

Po zmianie stron brzeszczanie nadal atakowali. Jednak dopiero w końcówce Wojciech Żmudka strzałem z 30 metrów przelobował Płonkę. Potem, po dograniu od Szymona Widucha, swoją bramkę strzelił Mateusz Piwowar, bo z pewnością na nią zasłużył.

- Nie mogliśmy się wstrzelić w bramkę rywali, ale ważne, że chłopcy walczyli do końca i pełna pula pozostała w Brzeszczach – cieszył się Wojciech Włodarczyk, trener brzeszczan.

Górnik Brzeszcze – Strumień Polanka Wielka 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 Knapik 43 samob., 2:0 Żmudka 85, 3:0 Piwowar 88.

Górnik: Błazenek – Baraniak (60 Smółka), Czerwik, Kopta (55 Czul), Michalik (65 Walus) – Piwowar, Salepa, Sojka, Widuch (88 Kojm) – Wrona, Żmudka.

Strumień: Jasiński (25 Płonka) – Knapik (60 Kała), Trawkowski, Malik, Zemanek – Oczkowski (85 Kawczak), Opala (80 Jarzyna), Romanek, Łukaszczyk – Boba, Grubka.

Sędziował: Piotr Nosal (Oświęcim). Żółte kartki: Żmudka – Oczkowski, Romanek. Widzów: 120.

Inne wyniki:

Bulowice – Solavia Grojec 0:2, Zgoda Malec – Soła Łęki 2:2, Bobrek – Orzeł Witkowice 4:1, Gorzów – Piotrowice 5:0, Hejnał Kęty – Przeciszovia 2:0.

Sportowy24.pl w Małopolsce

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie