Koszykarki Wisły Can-Pack wyszarpały zwycięstwo w Toruniu

Justyna Krupa
Justyna Krupa
Koszykarki Wisły Can-Pack odniosły pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Nie przyszło im ono jednak łatwo na trudnym terenie w Toruniu.

Spotkanie w Toruniu było dla Wisły pierwszym poważnym testem w tym sezonie. Po dwóch meczach ze słabszymi kadrowo zespołami, trafiły w końcu na ekipę, która ma medalowe aspiracje. I rzeczywiście Enerdze udało się obnażyć sporo braków w grze wicemistrzyń Polski. Ostatecznie jednak to krakowianki wyszły z tego starcia zwycięsko.

To torunianki lepiej weszły w mecz. Skuteczna była amerykańska podkoszowa Energi Kelley Cain, która już w pierwszej kwarcie zdobyła 8 punktów. W ekipie Wisły na plus wyróżniała się Leonor Rodriguez, ale pod koszem niewystarczająco radziła sobie z rywalkami Giedre Labuckiene. Nie dość, że spudłowała kilka rzutów z rzędu, to jeszcze nie była aktywna w walce na tablicach. Do przerwy krakowianki przegrywały już 29:34. Ich problemem były zwłaszcza zbiórki, których więcej notowały rywalki, a do tego słaba skuteczność wysokich zawodniczek. Żadna z trójki zagranicznych podkoszowych nie potrafiła tego dnia złapać odpowiedniego rytmu. Optymalnej formy wciąż szuka też jedna z potencjalnych gwiazd krakowskiego zespołu, czyli doświadczona Maurita Reid.

Co gorsza, w pierwszej połowie wiślaczki nie trafiły też żadnego rzutu z dystansu. Dopiero po przerwie „trójkę” trafiła w końcu Magdalena Ziętara, dzięki czemu krakowianki wyszły na minimalne prowadzenie. To był moment przełomowy. Przyjezdne poszły za ciosem i zdecydowanie wygrały trzecią kwartę, pozwalając rywalkom zdobyć w tej partii ledwie 5 punktów. Później był moment, gdy prowadzenie wiślaczek sięgnęło już 8 oczek.

Emocje w Toruniu były jednak do samego końca. Tuż przed końcem spotkania, po trójce Lauren Mansfield, gospodynie doprowadziły do stanu 54:55. Ostatecznie jednak krakowiankom udało się wyszarpać zwycięstwo na niełatwym terenie. Odwróciły losy meczu, w czym spora zasługa nowej kapitan Wisły - Ziętary. Polka napracowała się w obronie, ale też potrafiła rozciągnąć grę trafieniami z obwodu.

To było dla Wisły tym ważniejsze zwycięstwo, że wielkimi krokami zbliża się inauguracja sezonu Euroligi.

Energa Toruń – Wisła Can-Pack Kraków 54:58 (22:17, 12:12, 5:15, 15:14)
Energa: Mansfield 16 (1x3), Cain 12, Skobel 8, Maliszewska 10, Tłumak 0 – Rasheed 5, Grigalauskyte 3, Suknarowska 0.
Wisła: Rodriguez 15, Labuckiene 8, Parker 8, Reid 6, Owczarzak 4 – Greinacher 11, Ziętara 6 (2x3), Antić 0.

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie