1 czerwca do księgarń trafiła najnowsza powieść Olgi Tokarczuk - „Empuzjon”, pierwsza po przyznaniu pisarce Literackiej Nagrody Nobla. Z tej okazji noblistka odwiedziła Kraków, by spotkać się z czytelnikami. Miłośnicy twórczości Olgi Tokarczuk mogli posłuchać rozmowy z autorką we wtorek 14 czerwca w Centrum Kongresowym ICE Kraków. Spotkanie poprowadziła dr Katarzyna Kasia.
- Olga Tokarczuk: sufrażystka i artystka – przedstawiła pisarkę prowadząca i, nawiązując do „Empuzjonu”, przytoczyła cytat: „Znoszę obcowanie duchowe z kobietami jedynie w małych dawkach, nawet, jeśli dziewczyna nie jest tak ograniczona jak sufrażystka i tak pozbawiona smaku, jak tak zwana artystka”.
- Po raz pierwszy w historii homo sapiens żyjemy w panoptikum – mówiła Olga Tokarczuk, nawiązując do kwestii narratora w swojej nowej powieści.
Panoptikum to pojęcie wymyślone przez filozofa Jeremy'ego Bentham jako idealne więzienie, w którym nie trzeba więźniów przykuwać łańcuchami, wystarczy, że każdy więzień będzie doskonale widoczny z każdego miejsca, w którym się znajdzie. Sam fakt obserwacji będzie utrzymywał porządek w więzieniu i w domyśle będzie adekwatną karą dla przestępców.
- Zafundowaliśmy sobie takie panoptikum przez ostatnie lata dzięki telefonom komórkowym, internetowi, kamerom przemysłowym, środkom ostrożności, że żyjemy pod nieustannym widokiem innych ludzi i samych siebie – mówiła pisarka. - Dwieście lat temu lustra były przedmiotem zbytku. Jeśli były, były niewyraźne, a ludzie na wsi przeglądali się w strumyku lub szybie. Ludzie przez tysiące lat żyli, nie widząc siebie. Dziś codziennie oglądamy swoją twarz, robimy zdjęcia, które lekkomyślnie rozsyłamy na cały świat.
- Życie w panoptikonie stawia pytanie, czyje oko stoi za kamerą, kto nas ogląda – podsumowała Tokarczuk, nawiązując do sposobu narracji w powieści.
W najnowszej powieści pisarka jeszcze wyraźniej niż w poprzednich stawia pytanie o możliwość komunikowania się z naturą.
- W "Empuzjonie" jest przeczucie, że może to, co nas otacza, to jak patrzymy, jest swego rodzaju przyzwyczajeniem. (...) Niepokój, który pojawia się w tej książce, bierze się też z podejrzenia, że być może my jesteśmy po prostu głupcami. Że jesteśmy nieustannie bombardowani jakąś informacją i nie umiemy tego odczytać - dodała.
Najnowsza powieść Tokarczuk nawiązuje do „Czarodziejskiej góry” Tomasza Manna. Prezeska Wydawnictwa Literackiego, Anna Zaremba-Michalska wspomniała, że pierwszą książką Olgi Tokarczuk, jaka ukazała się nakładem krakowskiego wydawnictwa była powieść "Lalka i perła", która narodziła się z lektury "Lalki" Prusa. Tokarczuk wspominała swoją debiutancką powieść, która została odrzucona przez pierwszą redakcję, ponieważ nie wnosiła ona, jego zdaniem, nic nowego. Zamiast korespondować z rzeczywistością, pozostawała w ciągłym dialogu z literaturą.
- Bardzo to przeżyłam, ale dziś jestem przekonana, że nie będzie nas, nie będziemy myśleć, nie będziemy czuć, jeśli nie będziemy nieustannie odnosić się do przeszłości: do tego, co się stało, co inni przed nami myśleli, jak rozumieli świat i zapisali go w literaturze. Mam ogromną potrzebę wracania do tradycji, do klasyki literackiej, bo mam wrażenie, że to jest jedność, której nie możemy ignorować – mówiła Olga Tokarczuk.
- Gdzie na szybki wypad z Krakowa? TOP 10 urokliwych miejsc z dala od zgiełku
- Wyjątkowe i bardzo tanie domy do remontu wystawione na sprzedaż w Małopolsce!
- Ogromne podwyżki płac w Krakowie i Małopolsce. Kto dostał najwięcej?
- Miss Małopolski 2022 wybrana! Koronę założyła Aleksandra Budnik z Nowego Sącza
- Wielkie wykopy. Totalna zmiana krajobrazu na północy Krakowa
FLESZ - 5-dniowy tydzień pracy odejdzie do lamusa?
