Kraków. Trzeci dzień walki z pożarem archiwum urzędu miasta. Strażacy wyburzyli część ściany [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Pożar archiwum Urzędu Miasta Krakowa. Akcja strażaków trwa już od sobotniego wieczoru Anna Kaczmarz
Strażacy rozpoczęli wyburzanie jednej ze ścian palącej się wewnątrz hali archiwum Urzędu Miasta. Ma to im pomóc w dostaniu się do środka budynku i ugaszeniu palących się od trzech dni regałów z dokumentami. Wokół budynków rozstawione są namioty, gdzie przetrzymywany jest sprzęt. Wszędzie biegają strażacy. Ulica Na Załęczu niemal całkowicie zablokowana jest przez liczne wozy strażackie. Okazało się, że budynki bez okien są idealne do magazynowania dokumentów, ale kiedy wybuchł w nich pożar ograniczony dostęp i ciasnota tego miejsca sprawiły, że dostanie się do środka i ugaszenie ognia jest mocno utrudnione.

Pożar archiwum w Krakowie. Strażacy wyburzyli część ściany

W archiwum Urzędu Miasta Krakowa zapaliły się dokumenty

Strażacy cały czas próbują ugasić pożar, ale jak sami przyznają, ciężko jest gasić budynek pozbawiony okien, w którym jest mnóstwo łatwopalnego materiału w postaci papierowych dokumentów. Ogromne zadymienie wewnątrz budynku nie pozwala wejść do środka.
W nocy z niedzieli na poniedziałek do wnętrza hali wprowadzono wentylator oddymiający, który jednocześnie podawał mgłę wodną.

- Dzięki temu udało się częściowo usunąć gazy pożarowe z hali. Wewnątrz można było zobaczyć rumowisko z regałów, które uległy deformacji - mówi Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

Krakowscy urzędnicy wiedzą już, że z dymem bezpowrotnie poszło już część dokumentów, w tym część, która nie ma żadnej kopii.

- Póki nie będziemy mogli wejść do środka, żeby oszacować straty, to nie wiemy jak dużo dokumentów straciliśmy i ile jest do odzyskania. Jesteśmy zszokowani tym, że tak nowoczesny budynek, o którym można było powiedzieć, że był nie do ruszenia, płonie - mówi Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu.

W sprawie pożaru interpelował do prezydenta miasta radny miejski z PiS Michał Drewnicki. Radny pyta w interpelacji Jacka Majchrowskiego o szczegóły związane z dokumentami, które były magazynowane w archiwum. Jakie dokumenty znajdowały się w halach, które trawi ogień? Prosimy o takie zestawienie. Czy dokumenty przechowywane w archiwum posiadają kopie, które znajdują się w innym miejscu? " - pyta radny w interpelacji.

Kraków. Pożar archiwum Urzędu Miasta przy ul. Na Załęczu. Za...

Pożar archiwum UMK. Co spłonęło

W tym samym czasie prezydent Majchrowski na swoim profilu facebookowym napisał:
"W archiwum przechowywana była m.in. dokumentacja akt osobowych i książki meldunkowe sprzed kilku–kilkunastu lat, dokumentacja Prezydium oraz Miejskiej Rady Narodowej Miasta Krakowa i Urzędu Miasta Krakowa od 1974 r. Część dokumentacji była zdigitalizowana, istnieje też duża szansa na jej odtworzenie dzięki wymianie korespondencji z instytucjami, np. ministerstwami czy sądami. Wciąż nie znamy przyczyny pożaru – w tej sprawie współpracujemy z Prokuraturą Rejonową Kraków-Nowa Huta, postępowanie prowadzi też policja."

Jak zapewnia Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji, funkcjonariusze skontaktowali się ze świadkami, którzy byli w pobliżu hali w czasie wybuchu pożaru i sprawdzili okoliczny monitoring.

- Na nagraniach nie widać nic podejrzanego. Na chwilę obecną nie ma przesłanek, aby mówić, że za podpaleniem stały osoby trzecie - mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Pożar archiwum w Krakowie. Nikt nie ucierpiał

Wiadomo, że oba palące się budynki są ubezpieczone na 12 mln zł. Pracowało w nich łącznie 18 osób. W pożarze nikt nie ucierpiał, bo w weekend nie było tam pracowników.

Za budowę hal ze strony miasta odpowiedzialny był Zarząd Inwestycji Miejskich.

- Budynki zostały wykonane zgonie z dokumentacją. Miały wszelkie odbiory straży pożarnej i nadzoru budowlanego. Do tej pory nikt nie zgłaszał żadnych problemów z użytkowaniem obiektów - mówi Jan Machowski, rzecznik ZIM w Krakowie.

Dodaje on, że na ukończeniu jest budowa trzeciej hali.

- W ciągu paru miesięcy budowa powinna zostać zakończona. Wszystkie budynki tworzą jeden kompleks połączony przewiązkami. Docelowo ma być tam więcej budynków magazynowych - mówi Jan Machowski.

Kraków. Ogień w halach Urzędu Miasta Krakowa. Prezydent Jace...

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh

Zostana pewnie tylko ,,tasmy bezpieki",,akty Watykanu"Moze jeszcze Mosad cos podrzuci i papiery Generalnej Guberni się odnajda.IPN jeszcze dorzuci swoją,,praFde histEryczna"poparta doświadczeniem zyciowym i cierpieniem ...Prezesa.

E
Ehh

Może i przypadek ale szczere nie wierzę, żeby wogole w ten sposób zapeojektowac budynek i instalacje i jeszcze za to wziąść pieniądze.,zeby w tak blachy sposób pozbyć się dokumentacji. W normalnym kraju, ,co bylo a nie jest nie piszę się w rejestr",a archiwa powinny pełnić funkcję informacyjna,naukowa,poglądowa,tylko,że Polska normalnym krajem niestety nie jest i bez dokumentacji będzie mozna jeszcze bardziej naginać rzeczywistość i PRZESZŁOŚĆ i na niej budować ...teraźniejszość .

S
Samorząd-problem

Nikt nie poniesie konsekwencji. To i nic się nie stało. To jest szerszy problem zastoju samorządu w Polsce opanowanego przez skostniałe struktury partyjne opanowujące poszczególne samorządy. Samorząd w takiej formule jest niewydolny. trzeba zmienić zasady i zakres funkjconowania samorządu bo inaczej jakaś kolejna partia je upaństwowi.

????

Inwestycja samorządowa, projekt samorządowy, budowa nadzór samorządowy to czemu miało się nie spalić. Ironizując a miał być walka ze smogiem w Krakowie.

Płakać , śmiać się ?

G
Gość
8 lutego, 16:41, Gość:

Podejrzanym jest osobą która jako ostatnia była w archiwum i brała klucz..ale Policja się nie domyśli..

8 lutego, 9:17, Fałszywe plotki:

Oszczercy twierdzą, że pożar powstał od niedopałka cygara -- ale oni kłamią!

8 lutego, 23:07, Rudy z Budy:

nie od niedopalka papierosa ale od....cygara.

Hahaha dobre

R
Rudy z Budy
8 lutego, 16:41, Gość:

Podejrzanym jest osobą która jako ostatnia była w archiwum i brała klucz..ale Policja się nie domyśli..

8 lutego, 9:17, Fałszywe plotki:

Oszczercy twierdzą, że pożar powstał od niedopałka cygara -- ale oni kłamią!

nie od niedopalka papierosa ale od....cygara.

G
Gość
8 lutego, 15:59, :]:

Znaczy: wszystkie dowody sobie spłonęły?

8 lutego, 18:19, Gość:

E tam zostały wysłane do chmury po Krakosku.

8 lutego, 18:31, Co za ulga:

"Po krakosku" -- czyli zostały wysłane do chmury atmosferycznej, nie do tej informatycznej "chmury"?

Moim zdaniem ten pożar ma drugie dno i nie jest to przypadkowe zdarzenie. W tym mieście większość decyzji i przetargów dotyczących inwestycji miejskich jest delikatnie mówiąc podejrzana.

A
Andy

Nowoczesne archiwum niewyposażone w systemy automatycznego gaszenia? Podejrzewam, że również dobór materiałów tam zgromadzonych nie był przypadkowy. No ale ku...ku łba nie urwie więc zwali się winę ma zwarcie instalacji..

G
Gość

jak Neron podpalił świat...

G
Gość
8 lutego, 20:06, Były urzędnik miejski:

To bardzo poważna sprawa. Trzeba się zastanowić publicznie nad 3 aspektami. Po pierwsze, co trzeba mieć w głowie, żeby w jednym miejscu zgromadzić cały zasób archiwalny? Mało mamy doświadczeń ze sfajczeniem narodowych skarbów i zasobów w Powstaniu Warszawskim? Jak można było dopuścić do tego, żeby wszystko było w jednym miejscu? Ok niech będzie pod jednym adresem - ale tak odseparowane, żeby nie było możliwości przejścia ognia z budynku A na B. Podpowiedż - robi się to w ten sposób, że byduje się pawilony połączone jednym korytarzem i tyle. Po prostu koncepcja zgromadzenia wszystkeigo w jednym miejscu była błędna i osoba za to odpowiedzialna powinna stracić pracę.

Aspekt 2 jak to jest możliwe, że zasób nie został zdigitalizowany? Czy naprawdę kupienie kilkunastu wydajnych skanerów i przepuszczenie przez nie tego papieru - wykracza poza nasze możliwości koncepcyjno-sprawcze? Poza tym jak nie chcemy sami tego kupować bo sobie informatycy miejscy z tym nie poradzą, to można zlecić taką usługę - wynająć maszyny, a ludzie to przeskanują. Naprawdę to jest możliwe 20 km archiwum można zeskanować w 2 lata przy standardowych nakładach, potem całość na serwer, kopia z kopii - udostępnienie On-linie jawnego zasobu i niech płonie! Naprawde niech płonie jak chce!

No i chyba najciekawszy aspekt 3, mianowicie jak to jest możliwe że do pożaru doszło? Przecież to nowoczesny budynek oddany rok temu ze wszystkimi normami? Ma system gaszenia, a alarm podpięty pod straż - widzą jak coś się dzieje i przyjeżdżają, nie trzeba dzwonić.

To naprawdę bardzo ciekawa sprawa, która będzie miała szokujące skutki dla mieszkańców miasta. Niestety nieudolność naszego urzędu będzie w tej chwili miała idealne wytłumaczenie. Stała się wielka tragedia, ale dobrze że nikomu nic się nie stało. Teraz czekamy na winnych! To trzeba rozliczyć.

Ja się sądzę m.in. za brak elektronicznej archiwizacji przez którą nie mogę uzyskać doeofu...myślisz że Sad, Policję i Prokuraturę to interesowało?

G
Gość

Straż Pożarna na pewno wydała opinie pozytywną dla inwestycji...to niech się męczą tylko psia kość szybciej!

B
Były urzędnik miejski

To bardzo poważna sprawa. Trzeba się zastanowić publicznie nad 3 aspektami. Po pierwsze, co trzeba mieć w głowie, żeby w jednym miejscu zgromadzić cały zasób archiwalny? Mało mamy doświadczeń ze sfajczeniem narodowych skarbów i zasobów w Powstaniu Warszawskim? Jak można było dopuścić do tego, żeby wszystko było w jednym miejscu? Ok niech będzie pod jednym adresem - ale tak odseparowane, żeby nie było możliwości przejścia ognia z budynku A na B. Podpowiedż - robi się to w ten sposób, że byduje się pawilony połączone jednym korytarzem i tyle. Po prostu koncepcja zgromadzenia wszystkeigo w jednym miejscu była błędna i osoba za to odpowiedzialna powinna stracić pracę.

Aspekt 2 jak to jest możliwe, że zasób nie został zdigitalizowany? Czy naprawdę kupienie kilkunastu wydajnych skanerów i przepuszczenie przez nie tego papieru - wykracza poza nasze możliwości koncepcyjno-sprawcze? Poza tym jak nie chcemy sami tego kupować bo sobie informatycy miejscy z tym nie poradzą, to można zlecić taką usługę - wynająć maszyny, a ludzie to przeskanują. Naprawdę to jest możliwe 20 km archiwum można zeskanować w 2 lata przy standardowych nakładach, potem całość na serwer, kopia z kopii - udostępnienie On-linie jawnego zasobu i niech płonie! Naprawde niech płonie jak chce!

No i chyba najciekawszy aspekt 3, mianowicie jak to jest możliwe że do pożaru doszło? Przecież to nowoczesny budynek oddany rok temu ze wszystkimi normami? Ma system gaszenia, a alarm podpięty pod straż - widzą jak coś się dzieje i przyjeżdżają, nie trzeba dzwonić.

To naprawdę bardzo ciekawa sprawa, która będzie miała szokujące skutki dla mieszkańców miasta. Niestety nieudolność naszego urzędu będzie w tej chwili miała idealne wytłumaczenie. Stała się wielka tragedia, ale dobrze że nikomu nic się nie stało. Teraz czekamy na winnych! To trzeba rozliczyć.

C
Co za ulga
8 lutego, 15:59, :]:

Znaczy: wszystkie dowody sobie spłonęły?

8 lutego, 18:19, Gość:

E tam zostały wysłane do chmury po Krakosku.

"Po krakosku" -- czyli zostały wysłane do chmury atmosferycznej, nie do tej informatycznej "chmury"?

G
Gość
8 lutego, 15:59, :]:

Znaczy: wszystkie dowody sobie spłonęły?

E tam zostały wysłane do chmury po Krakosku.

F
Fałszywe plotki
8 lutego, 16:41, Gość:

Podejrzanym jest osobą która jako ostatnia była w archiwum i brała klucz..ale Policja się nie domyśli..

Oszczercy twierdzą, że pożar powstał od niedopałka cygara -- ale oni kłamią!

Dodaj ogłoszenie