WIDEO: Krótki wywiad
Ulica Librowszczyzna 3. Jeszcze niedawno stała tam znajdująca się w gminnej i wojewódzkiej ewidencji obiektów zabytkowych kamienica z 1905 roku. Prace rozbiórkowe zmiotły ją z powierzchni ziemi. To zaniepokoiło mieszkańców i radnego miejskiego Łukasza Gibałę, który poprosił Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, by ten sprawdził, czy roboty prowadzone są zgodnie z prawem.
Inwestor przekonuje, że tak. - Kupiliśmy teren wraz z kamienicą od poprzedniego właściciela, który uzyskał zgodę na wyburzenie budynku - zapewnia Marek Wasilewski z firmy NNC Consulting Sp zoo Bonerowska Spółka Komandytowa. Prace rozbiórkowe zostały zakończone w minionym tygodniu.
Przedstawiciele inwestora twierdzą, że budynek był w złym stanie technicznym i nie nadawał się na zaadaptowanie go do jakichkolwiek nowych funkcji. W kamienicy znajdowały się sklepy, pizzeria oraz biura.
Przy ul. Librowszczyzny firma chce wybudować budynek mieszkalny z garażem podziemnym.
Urzędnicy krakowskiego magistratu wydali już pozwolenie na budowę - tak zapewniają przedstawiciele inwestora (wciąż czekamy na odpowiedzi z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego).
- Na parterze znajdzie się miejsce na usługi, w pozostałej części będą mieszkania na sprzedaż. Zapewniam, że nie będzie to hotel ani aparthotel. Naszym celem jest budowa mieszkań do mieszkania a nie lokali na wynajem krótkoterminowy - dodaje Wasilewski.
Mieszkań ma być 50, a nowy budynek będzie miał cztery kondygnacje oraz użytkowe poddasze. Inwestycja ma być gotowa z końcem 2021 r., a sprzedaż mieszkań ruszyć już w trzecim bądź czwartym kwartale przyszłego roku.
- W pierwszym etapie inwestycji wykonamy wykop pod garaż - słyszymy od przedstawicieli inwestora. Roboty budowlane mają ruszyć po nowym roku. - Na pewno nasza inwestycja wpisze się w pobliską przestrzeń - uspokaja Wasilewski.
Łukasz Gibała poinformował nas, że oprócz skierowania pisma do PINB, stowarzyszenie napisało też do miejskiego konserwatora zabytków - z prośbą o kontrolę i wyjaśnienie, czy podczas prac budowlanych nie doszło do złamania prawa.
Do tematu będziemy wracać.
