"Lodziarz" z Wadowic polował na dzieci. 16-latkę wciągnął do busa. Policja zatrzymała podejrzanego i go ... wypuściła

Bogumił Storch
Bogumił Storch
63-latek, który miał zaatakować 16 - latkę i wciągnąć ją do tego busa usłyszał już zarzuty. Wcześniej mieszkańcy ostrzegali się przed "lodziarzem z Wadowic" w internecie
63-latek, który miał zaatakować 16 - latkę i wciągnąć ją do tego busa usłyszał już zarzuty. Wcześniej mieszkańcy ostrzegali się przed "lodziarzem z Wadowic" w internecie KPP Wadowice/nadesłane
W okolicach Wadowic grasował mężczyzna, który miał zaczepiać samotnie idące drogę dzieci a 16-latkę siłą wciągnął do swojego busa, przypominającego pojazd do sprzedaży lodów. Stąd szybko nazwany został "Lodziarzem z Wadowic". 63- latek usłyszał już zarzuty, ale na proces poczeka na wolności. Zastosowano wobec niego jedynie dozór policyjny.

Od kilku tygodni mieszkańcy podwadowickich wsi skarżyli się, że podejrzany mężczyzna jeździ swoim busem po lokalnych drogach i wypatruje samotnie spacerujące dzieci. Do takich zdarzeń miało dochodzić w kilku sołectwach gminy Wadowice, m.in. w Stanisławie górnym i Wysokiej.

Końcem lipca na odcinku pomiędzy apteką a domem jeździł bus - taka skrzynia z muzyczką, jakby lody, lecz bus nie miał oznaczeń busa sprzedającego lody. Bus ten miał też ściągnięte znaczki z marką i modelem samochodu. Jego kierowca, starszy pan z brzuszkiem zachęcał dzieci, że ich podwiezie - wspomina pan Andrzej z Wysokiej.

Jego relację potwierdzają też inni mieszkańcy.

Znam dwie sytuacje, w których ten pan pytał o drogę na Babicę i prosił, aby chłopiec wsiadł do jego samochodu i wskazał mu drogę. Z kolei 9-latek jadący na hulajnodze został zatrzymany przy skręcie na Zarzecze i zachęcany do wejścia do samochodu. Obie sytuacje miały miejsce w godzinach południowych - tak, już w ubiegłym tygodniu, pani Renata z Wysokiej ostrzegała na portalach społecznościowych swoich sąsiadów przed możliwym zagrożeniem.

Mieszkańcy wiosek pod Wadowicami w ostatnich kilku tygodniach żyli więc w strachu, bo takich sygnałów było coraz więcej. Wydawać by się mogło, że ich ostrożność i nagłośnienie sprawy w internecie najwyraźniej sprawiło, że nazwany już przez mieszkańców "lodziarzem z Wadowic" zboczeniec wystraszył się zainteresowania, zniknął i już nie dojdzie do niczego złego. Jak się okazuje, wszyscy byli w błędzie.

W ubiegłą środę (24 sierpnia 2022 roku) "lodziarz" jednak zaatakował. Atak miał miejsce także w godzinach popołudniowych w miejscowości Stanisław Górny.

Mężczyzna zaczepił tam 16-letnią dziewczynę, która wracała z zakupów. Zaproponował, że ją podwiezie, jednak dziewczyna odmówiła. W pewnym momencie, gdy rozmawiali, mężczyzna wepchnął dziewczynę do busa, a następnie - jak informują mundurowi - naruszył jej nietykalność cielesną.

Z uwagi na stanowczą postawę i reakcje młodej dziewczyny, udało jej się odepchnąć napastnika i uciec z samochodu. Zaraz po zdarzeniu opowiedziała o sytuacji matce, która zgłosiła ten fakt w wadowickiej komendzie - informuje asp. sztab. Dariusz Stelmaszuk z wadowickiej komendy policji.

Lokalna społeczność, oburzona tym atakiem, postanowiła pomóc w poszukiwaniach "lodziarza".

Szukamy świadków wciągnięcia do busa młodej dziewczyny lub kogoś kto widział i opisze dokładniej kierowcę busa (załączone zdjęcie przedstawia model opisany przez dziewczynę). Z każdą informacją prosimy o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Wadowicach - apelowali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wysokiej.

Wadowiccy kryminalni od razu wzięli się do pracy. Pomogły im analizy zapisów z kamer monitoringu. W wyniku zebranych ustaleń i szeroko zakrojonej pracy operacyjnej ustalili pojazd, którym poruszał się sprawca i samego sprawcę. Nieco ponad 24 godziny wystarczyło, aby funkcjonariusze pojawili się w miejscu jego zamieszkania. Został on zatrzymany i doprowadzony do komendy, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące m.in. zmuszania 16-latki do określonego zachowania (art. 191 paragraf 1 kodeksu karnego).

Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Nie został jednak aresztowany. Na proces poczeka w swoim domu.

Prokuratura Rejonowa w Wadowicach zastosowała wobec wymienionego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego - informuje wadowicka policja.

Tego nie potrafią zrozumieć mieszkańcy Stanisławia. - Przecież, gdyby nie uciekła, to mógł ją gdzieś wywieźć i nawet zamordować - denerwują się ludzie.

Za zarzut, który dostał, mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ukraina w UE? - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie