- Po trzech tygodniach walki w końcu udało się, że maszt, który miał stanąć w sąsiedztwie naszych domów, wyjechał z Zakopanego. Cieszymy się, że to się stało. Mamy nadzieję, że firma komórkowa nie będzie już podejmowała prób postawienia go w tym miejscu – mówi Karolina Gąsienica-Sieczka, mieszkanka Krzeptówek, która protestowała przeciwko planom budowy masztu.
Maszt chciał postawić T-Mobile na działce, którą wydzierżawił od prywatnego właściciela. Od samego początku mieszkańcy sprzeciwiali się tej inwestycji. Obawiali się, że może ona wpłynąć negatywnie na ich zdrowie.
- Nikt nas wcześniej o takim pomyśle nie poinformował. Nikt nie pokazał żadnych danych dotyczących tego masztu, żadnej ekspertyzy dotyczącej szkodliwości masztu. Nie było żadnego zebrania z mieszkańcami – mówiła pod koniec czerwca Karolina Gąsienica-Sieczka. - Firma twierdzi, że buduje masz w oparciu o ustawę covidową. W jaki sposób taki masz ma przeciwdziałać covidowi? Tego nikt nie wie. Z nami nikt nie rozmawia.
Mieszkańcy zawiązali komitet protestacyjny. Zebrali ponad 130 podpisów ludzi sprzeciwiających się budowie masztu. Zablokowali dojazd do działki, gdzie miał stanąć maszt. Pilnowali tego miejsca dzień i noc – przez trzy tygodnie.
W międzyczasie negatywną opinię ws. budowy masztu wydało starostwo tatrzańskie. Firma T-Mobile złożyła tzw. zgłoszenie do starostwa o planie budowy masztu. Zrobiła to 16 czerwca. 22 czerwca starostwo wydało decyzję odmowną. Według urzędników starostwa, planowany masz nie jest budowlą tymczasowa, co do której można zastosować zgłoszenie. Jego rozmiary i sposób umocowania do gruntu nie wskazują, że 27-metrowy maszt miałby został rozebrany po 180 dniach.
Z kolei według urzędu miasta maszt miał powstać na działce objętej Parkiem Kulturowym Kotliny Zakopiańskiej, która zabrania budowy tego typu obiektów.
Mimo wydanego 22 czerwca dokumenty przez starostwo, mieszkańcy aż do czwartku 13 lipca bali się, że jednak operator będzie chciał postawić maszt. Wtedy jednak zewnętrzna firma przyjechała i zabrała go. Odwiozła go do magazynu w Poznaniu.
Spytaliśmy firmę T-Mobile, czy porzuciła ostatecznie plany budowy nowego masztu w Zakopanem.
- Potwierdzamy, iż usunęliśmy elementy infrastruktury z miejsca jej składowania. Chcemy przy tym podkreślić, że zapewnienie mieszkańcom Zakopanego i setkom tysięcy turystów najwyższej jakości usług oraz możliwości wezwania pomocy w sytuacji zagrożenia, jest dla nas kluczowe i nie przestajemy szukać sposobów na rozbudowę naszej sieci w tym regionie. Podkreślamy także, że wszystkie inwestycje prowadzimy zgodnie z prawem. W najbliższym czasie skupimy się na analizie różnych scenariuszy i rozwiązań, które będą satysfakcjonujące dla wszystkich zainteresowanych stron - informuje Biuro Prasowe T-Mobile Polska.
W Zakopanem w sezonie turystycznym brakuje miejsc parkingowy...
- Na dnie Jeziora Czorsztyńskiego leży zatopiona wieś. Tak kiedyś wyglądało to miejsce
- "Bangladesz" na Siwej Polanie. Buda za budą, pamiątki, kiełbaski i lane piwo
- To był kiedyś legendarny budynek na Krupówkach. Dziś w budynku hula wiatr
- Tatry. Legendarny Mnich - marzenie turystów i taterników [NIESAMOWITE ZDJĘCIA]
- Jak wyglądało Zakopane 30 lat temu i jak wygląda teraz? Miasto bardzo się zmieniło
- Tatry. Remonty szlaków idą pełną parą. To ciężka ręczna robota [ZDJĘCIA]