https://gazetakrakowska.pl
reklama
Pasek artykułowy - wybory

Myślą o menu u "Sowy i Przyjaciół", nie o tanich żłobkach

Włodzimierz Zapart
Włodzimierz Zapart
Włodzimierz Zapart fot. Adam Wojnar
W Nowym Sączu jest tylko jeden publiczny żłobek. Za miejsce w nim płaci się 220 zł miesięcznie. Oczywiście chcąc umieścić tam dziecko trzeba się zapisać na listę oczekujących i martwić się czy przyjmą. Jeśli nie przyjmą, to niby nie ma tragedii, bo można skorzystać z prywatnego żłobka - ale to już za 500 lub za 780 zł miesięcznie.

Na Podhalu nie ma ani jednego publicznego żłobka, a na całym obszarze Małopolski zachodniej są tylko trzy. Dlaczego tak mało tych dotowanych, tanich żłobków publicznych?

Zapewne jakiś łebski minister wyliczył, że więcej nie potrzeba. Czy minister myślał o ubogich rodzinach, o samotnych matkach? Czy myślał o przezwyciężeniu niekorzystnego zjawiska - ujemnego przyrostu naturalnego? Pewnie nie miał czasu, bo zastanawiał się co zje na kolację u "Sowy i Przyjaciół".

A samorządowcy? Czy i oni żyją w oderwaniu od rzeczywistości?

WEŹ UDZIAŁ W QUIZIE "CZY JESTEŚ PRAWDZIWYM KRAKUSEM?"

"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska