Narciarstwo alpejskie. Igor Sikorski szykuje formę na igrzyska paraolimpijskie PjongCzang 2018

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Igor Sikorski w akcji archiwum zawodnika/LifeImage.pl
Niepełnosprawny alpejczyk z Krakowa Igor Sikorski przygotowuje się do nowego sezonu. Zwieńczeniem tej pracy ma być występ na marcowych igrzyskach paraolimpijskich w PjongCzangu.

Sikorski porusza się na wózku - to konsekwencja wypadku i urazu kręgosłupa, do którego doszło w lecie 2007 r. Wkrótce po tym zainteresował się poważniej sportami zimowymi. Rywalizuje w grupie osób jeżdżących w pozycji siedzącej (kat. LW11), na mono-ski (zawodnik z wykorzystaniem specjalnego siedziska jedzie na jednej narcie, pomaga sobie kijkami z płozami). W 2012 r. wywalczył pierwsze mistrzostwo Polski niepełnosprawnych, w dorobku ma sporo miejsc na podium zawodów Pucharu Europy i Pucharu Świata. Startował też na igrzyskach paraolimpijskich w Soczi (2014 r.), ale znaczących osiągnięć tam nie było (w slalomie zajął 13. miejsce, w gigancie został zdyskwalifikowany).

Ciężka praca wymierny efekt przyniosła poprzedniej zimy, gdy w mistrzostwach świata w Tarvisio zawodnik reprezentujący Start Bielsko-Biała wywalczył srebrny medal w slalomie. Tym samym wysłał czytelny sygnał, że rok później zamierza powalczyć w Korei Płd. o olimpijskie podium. Jak mówi, jest praktycznie pewny wyjazdu (o ile nie będzie zdarzeń losowych), w alpejskiej kadrze niepełnosprawnych jest dwóch zawodników.

To daje komfort przygotowań. Sikorski jeszcze w poprzednim sezonie był na rekonesansie w Korei Płd, teraz ma za sobą solidnie przepracowane tygodnie.

- Przygotowania zacząłem w maju. Miałem kilka zgrupowań, m.in. w hali na Litwie, a także na lodowcu w Austrii. Styczności ze śniegiem było dużo, więcej niż roku temu. Czuję się znacznie lepiej, jestem mocniejszy niż wcześniej - mówi Sikorski. - To sezon olimpijski, przygotowania są bardzo ważne. Nie chcę niczego zaniedbać. Nawet zaszczepiłem się na grypę, żeby nie mieć takich problemów jak podczas mistrzostw świata, kiedy się rozchorowałem.

Pierwsze starty w tym sezonie będą już za kilkanaście dni (Puchar Europy w Pitztal 6-8 grudnia), później w planach jest udział w Pucharze Świata, w którym rywalizację Sikorski rozpocznie w St. Moritz (11-16 grudnia). Nastawia się przede wszystkim na slalom i slalom gigant, w których ma najwięcej doświadczenia i sukcesów. W planach są także starty w konkurencjach szybkościowych.

- Na zawodach przedolimpijskich w Korei wziąłem udział w pierwszym prawdziwym zjeździe. Byłem ostatni, ale dojechałem do mety. Trzeba się przyzwyczajać do dużych prędkości. To bardzo ważne w kontekście superkombinacji na igrzyskach (supergigant i slalom - przyp.) - mówi Sikorski.

Nie ukrywa, że do PjongCzangu (igrzyska paraolimpijskie odbędą się 9-18 marca 2018 r.) wybierze się z nastawieniem walki o olimpijskie podium. Jak pokazały dotychczasowe wyniki, to zadanie jak najbardziej do zrealizowania.

- W ubiegłym roku udało mi się zaatakować czołówkę, na mistrzostwach świata zdobyłem srebrny medal. Teraz wypadałoby się jeszcze poprawić, dlatego celuję wyżej. Mam nadzieję, że na igrzyska będę w optymalnej formie - mówi Sikorski. - Rywale różnie podchodzą do takiego sezonu jak ten, niektórzy odpuszczają Puchar Świata i koncentrują się na najważniejszych zawodach. Na nich obsada na pewno będzie mocna.

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie