Nie żyje Bronisław Cieślak. Aktor zmarł w wieku 77 lat

KaPa
Fot. Tomasz Ho£Od / Polskapresse
Bronisław Cieślak nie żyje. 2 maja 2021 roku pożegnaliśmy jednego z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów, który w pamięci widzów zapisał się jako niezapomniany porucznik Borewicz z serialu "07 zgłoś się". Aktor od lat zmagał się z chorobą nowotworową. W październiku skończyłby 78 lat.

Bronisław Cieślak urodził się w 1943 roku w Krakowie, wychowywał się na krakowskim Kazimierzu, ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego. Po maturze studiował etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uzyskał absolutorium, jednak dyplomu już nie obronił.

Zanim cały kraj poznał go jako bezkompromisowego porucznika Borewicza, był dziennikarzem. W latach 1969-1973 pracował w Polskim Radiu Kraków, a w latach 1973-1991 był redaktorem i zastępca redaktora naczelnego Telewizji Kraków. W latach 70. zaczął zajmować się aktorstwem.

„Aktorskich zamiarów i planów nigdy nie miałem – mówił w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej". - Byłem dziennikarzem: sześć lat przepracowałem w radio, potem przeszedłem do telewizji krakowskiej i byłem zastępcą kierownika redakcji publicystyki. To była moja robota na co dzień”.

O karierze aktorskiej zdecydował przypadek. Filmowym debiutem aktora był serial Romana Załuckiego "Znaki szczególne" z 1976 roku, w którym Cieślak zagrał rolę inżyniera Bogdana Zawady. W 1979 r. wystąpił w dwóch filmach fabularnych: w "Kung-fu" Janusza Kijowskiego, w którym grał dziennikarza Henryka Laskusa i w kryminale "Wściekły" Romana Załuskiego, wcielił się w kapitana Zawadę z Komendy Głównej MO. W 1986 roku Cieślak wystąpił w polsko-bułgarskim filmie dla młodzieży "Złota Mahmudia" Kazimierza Tarnasa.

Największą popularność przyniosła mu rola porucznika Sławomira Borewicza w serialu "07 zgłoś się".

„Starałem się za wszelką cenę, żeby to nie była postać pozytywna w znaczeniu modelowa, wzorcowa, z plakatu” - mówił aktor o roli Borewicza w "Dzienniku Zachodnim".

Przeczytaj nasz wywiad z Bronisławem Cieślakiem

Nazywam się Cieślak, Bronisław Cieślak

Serial „07 zgłoś się” emitowany był od 1976 do 1989 roku, utożsamiany z popkulturą epoki PRL-u. Sam Cieślak tak mówił w jednym z wywiadów o "07 zgłoś się": "Mam świadomość, że nie kręciliśmy oscarowych cudów. To był prosty, komercyjny serialik telewizyjny, nic nadzwyczajnego, ale jeśli i dziś budzi on sympatię, to prawdopodobnie dlatego, że to był film, w którym mamy swoisty zapis obyczajów i portret czasów PRL".

Porucznik Borewicz okrzyknięty został polskim Bondem, polski milicjant zachowywał się jak James Bond: chodził w amerykańskiej kurtce wojskowej, ostro traktował przestępców, uwodził kobiety, był po rozwodzie, ale miał ślub kościelny, znał angielski i jeździł do Londynu. Choć sam Cieślak bardzo nie lubił porównań do brytyjskiego agenta.

- Jak słyszę, że jestem jak polski James Bond, to mnie szlag trafia. Musielibyśmy być w serialu "07 zgłoś się" kompletnymi kretynami, żeby chcieć się z nim ścigać! Na jubileuszu telewizji prowadzący zaprosił mnie na scenę jako polskiego Jamesa Bonda. Wziąłem wtedy mikrofon i powiedziałem: "Jaki kraj, taki Bond" - wspominał.

O tym, jak doszło do obsadzenia go w roli Borewicza opowiadał kilka lat temu w rozmowie z dziennikarką „Gazety Krakowskiej”:

"Reżyser serialu przyjechał do Krakowa bez zapowiedzi. Było rano, otworzyłem w piżamie, a on mówi: „Nazywam się Krzysztof Szmagier”. Długo potem rozmawialiśmy. W końcu zdecydowałem się wziąć tę rolę, ponieważ nie pasowała do stereotypowego wizerunku milicjanta. Borewicz był raczej krnąbrnym inteligentem, który nie przestrzega regulaminu" - wyjaśniał aktor.

A w rozmowie z „Gazetą wrocławską” mówił: „Lubiłem tego swojego Borewicza. Gdybym poznał takiego faceta prywatnie, to bym mógł się z nim zakolegować, niezależnie od tego, jaki wykonuje zawód”.

Życie po Borewiczu

"W 1991 r. wyrzucono mnie z telewizji. Siedem miesięcy byłem legalnie zarejestrowanym bezrobotnym, a potem z żoną i znajomymi założyliśmy kiosk w Domu Turysty w Krakowie. Najpierw byłem tam zaopatrzeniowcem, potem stanąłem za ladą. Sprzedawałem coca-colę, gumę do żucia i tanie zegarki. Przychodziły wycieczki szkolne i wszyscy mnie pytali, co tu robię? Odpowiadałem - zgodnie z prawdą - że sprzedaję gumę do żucia. Kupowali, a potem robili sobie ze mną zdjęcia. Śmiałem się, że obok Wawelu, jestem dla nich największą atrakcją turystyczną Krakowa. Tak przez półtora roku. Potem zostałem posłem" - wspominał Bronisław Cieślak w rozmowie z portalem kobieta.pl okres po "07 zgłoś się".

Najczęściej obsadzano go w rolach policjantów i detektywów, zagrał kilkanaście takich ról. Młodszej części widowni aktor znany jest także z roli w serialu "Malanowski i partnerzy", który był emitowany od 2009 roku. Zagrał także epizodyczne role w serialach: "Bank nie z tej ziemi", "Świat według Kiepskich", "Pierwsza miłość". W 2006 r. zagrał rolę warszawskiego komendanta Modesta Strumiłło w serialu "Mrok".

Był także twórcą programów telewizyjnych, prowadził m.in. "Telewizyjne Biuro Śledcze".

W 2005 roku Cieślak został odznaczony Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

Związany był także z polityką. Przed 1990 r. należał do PZPR, w latach 1999-2005 był posłem na Sejm z listy SLD. Był również rzecznikiem prasowym partii. W latach 2005 r. i 2007 r. kandydował w kolejnych wyborach parlamentarnych – bez powodzenia. W 2006 r. ubiegał się o mandat radnego Krakowa, również bez powodzenia.

Klika lat temu zdiagnozowano u niego raka prostaty. Przeszedł operację i poddał się serii chemioterapii i radioterapii. "Odpoczywam w swoim domu w podkrakowskiej miejscowości. Moje ostatnie wyniki badań są obiecujące i wygląda na to, że najgorsze mam już za sobą" - mówił na początku zeszłego roku w rozmowie z Fakt24.

Aktor zmarł 2 maja 2021 roku, w wieku 77 lat, w październiku obchodziłby 78. urodziny. „Mimo tego że ostatnie miesiące i lata swojego życia był strasznie poniewierany chorobą, nigdy na to się nie skarżył, nie narzekał” - mówił w TVN24 publicysta Leszek Mazan.

Sympatyczny i koleżeński

"Sympatyczny, serdeczny, bardzo koleżeński, uśmiechnięty" - wspominał krakowskiego kolegę Leszek Mazan.

W mediach społecznościowych Bronisława Cieślaka pożegnali aktorzy i ludzie polityki. Grażyna Szapołowska, z którą Cieślak spotkał się na planie „07 zgłoś się” napisała na Instagramie, zamieszczając kadr z serialu: „Piękny chłopak… mężczyzna… człowiek… żal po dobrych ludziach… Wypij zdrowie z Krzysztofem za mnie i za ten czas, który był nam dany by pracować razem. Odszedł wrażliwy i wysportowany, piękny. Serce ścisnęło wspomnienie… Tyle chwil jeszcze pozostało niedopowiedzianych… tyle kawy nie wypitej… tyle uśmiechu z na wpół przymrużonych oczu...”

Poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski zapowiedział w "Śniadaniu w Polsat News i Interii", że ugrupowanie wystąpi do prezydenta Andrzeja Dudy o odznaczenie państwowe dla Bronisława Cieślaka. 

Serialowy Borewicz był stryjem aktorki Anny Cieślak. Z pierwszą żoną Jasną Krystyną Chrzanowską-Cieślak miał córkę Katarzynę. Z drugą żoną, Anną miał córkę Zofię i syna Jana.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
R.I.P.

No, dobrze: znana była postać w swoim czasie, ale przecież nie "idol"; już nie wpadajcie w przesadę. Otwarcie przyznawał się do "czerwonych" przekonań.

Dodaj ogłoszenie