Paweł Kowal: Mniejsi przedsiębiorcy w Małopolsce dochodzą do ściany. Szkodzi im nieprzewidywalna polityka rządu

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
- Powszechna wśród przedsiębiorców jest opinia, że dopiero teraz czeka ich najgorszy okres, a to dlatego, że o ile w 2020 r. mieli jeszcze jakieś zasoby i przynajmniej niektórym pomogła pomoc z ówczesnych tarcz, to teraz te zasoby się skończyły lub kończą, a wielu z nich nadal nie ma żadnych przychodów i nie wie, jak utrzymać swoje firmy. Problemy są z płynnością finansową, ale przede wszystkim z zachowaniem stanu zatrudnienia – komentuje Paweł Kowal.
- Powszechna wśród przedsiębiorców jest opinia, że dopiero teraz czeka ich najgorszy okres, a to dlatego, że o ile w 2020 r. mieli jeszcze jakieś zasoby i przynajmniej niektórym pomogła pomoc z ówczesnych tarcz, to teraz te zasoby się skończyły lub kończą, a wielu z nich nadal nie ma żadnych przychodów i nie wie, jak utrzymać swoje firmy. Problemy są z płynnością finansową, ale przede wszystkim z zachowaniem stanu zatrudnienia – komentuje Paweł Kowal. Fot. Adam Jankowski
- Przedsiębiorcy w Małopolsce dochodzą do ściany: o ile jeszcze parę miesięcy temu deklarowali, że mogą przetrwać przez jakiś czas, to teraz coraz częściej mówią, że „góra miesiąc, półtora”. Choć generalnie dobrze ocenili pierwszą tarczę antykryzysową, to obecnie większość przedsiębiorców określa politykę rządu jako „nieprzewidywalną”, prowadzoną bez konsultacji z zainteresowanymi (lub bez uwzględniania wniosków z konsultacji) i często pozbawioną racjonalnych podstaw. Małopolscy przedsiębiorcy oczekują też wsparcia państwa w odbudowie firm po pandemii, a jednocześnie boją się restrykcji ze strony rządu, zwłaszcza skarbówki – takie wnioski płyną z badań jakościowych przeprowadzonych wśród małopolskich przedsiębiorców na zamówienie Pawła Kowala, krakowskiego posła Koalicji Obywatelskiej.

- W badaniach tych najbardziej rzuca się w oczy powszechna wśród przedsiębiorców opinia, że dopiero teraz czeka ich najgorszy okres, a to dlatego, że o ile w 2020 r. mieli jeszcze jakieś zasoby i przynajmniej niektórym pomogła pomoc z ówczesnych tarcz, to teraz te zasoby się skończyły lub kończą, a wielu z nich nadal nie ma żadnych przychodów i nie wie, jak utrzymać swoje firmy. Problemy są z płynnością finansową, ale przede wszystkim z zachowaniem stanu zatrudnienia –

komentuje Paweł Kowal.

Zwraca przy tym uwagę, że liczni przedsiębiorcy postulują uruchomienie lub utrzymanie państwowego wsparcia dla niektórych branż czy firm także po wygaśnięciu pandemii, a to dlatego, że ich zespoły pracownicze – z braku pracy i dochodów – zdążyły się już rozejść i ich odtworzenie stanowić będzie nie lada wyzwanie. – Przedsiębiorcy sygnalizują, że może być tak, że pandemia wygaśnie, firmy będą gotowe wrócić do działalności, a nie będzie komu w nich pracować. Stąd potrzeba pomoc. Dotyczy to np. silnej dotąd w Krakowie branży fitness. Odbudowa zespołów może tam potrwać, bo byli pracownicy często zajęli się już czymś innym i nie wrócą do starych zajęć – wyjaśnia poseł KO.

Z badań wynika, że – zgodnie z powszechną wiedzą – w Krakowie i Małopolsce najtrudniejsza jest sytuacja w gastronomii, hotelarstwie, transporcie, szczególnie tym związanym z dowozem uczniów, a także w szeroko rozumianych usługach turystycznych. Najdotkliwszy i często groźny dla istnienia firm spadek przychodów odnotowały najmniejsze przedsiębiorstwa, zatrudniające od 2-9 pracowników. Dramatyczna bywa też sytuacja wielu samozatrudnionych.

- Mikrofirmy i samozatrudnieni sygnalizują problemy z uzyskaniem wsparcia z kolejnych tarcz. Dominuje w ich szeregach niezadowolenie z powodu nierównego traktowania przez rząd branż i firm. Wskazują, że jednej strony zamykane są restauracje, bary i puby, przez co rodzimy przedsiębiorcy doszli do ściany pod względem płynności finansowej, a tymczasem działalność sklepów wielkopowierzchniowych nie była i nie jest aż tak ograniczona – opisuje Paweł Kowal.

Podkreśla, że przedsiębiorcy kontestują nie tyle same restrykcje, co ich zakres i sens. Ich zdaniem, najgorszą, najtrudniejszą dla nich cechą obecnej polityki rządu jest „totalna nieprzewidywalność”. Ich zdaniem, do prowadzenia biznesu potrzeba jest znacznie więcej stabilności i planowania w legislacji i poczynaniach władzy, poodejmowanych decyzjach, zwłaszcza tych dotyczących obostrzeń.

Jednocześnie wielu przedsiębiorców obawia się, iż instytucje państwa, ze skarbówką na czele, mogą uznać, że wsparcie było bardzo duże i wystarczające i że jego czas się skończył.

- Jest takie poczucie w skarbówce, że państwo przedsiębiorcom pomogło – bo faktycznie pomogło. To może sprawić, że ruszą jakieś zmasowane kontrole, restrykcje. Tymczasem znaczna część przedsiębiorców czuje się skrzywdzona, pominięta i jeśli się temu bliżej przyjrzeć, to mają rację. Co więcej, oni będą potrzebowali nie kontroli, lecz dalszego wsparcia – kwituje Paweł Kowal.

Wpływ pandemii na działanie małopolskich firm

  • Najsilniej dotknięte efektami pandemii są przedsiębiorstwa działające w sektorze usług konsumenckich - szczególnie gastronomia, hotelarstwo, transport (szczególnie związany z turystyką oraz dowozem uczniów) oraz szeroko rozumiane usługi turystyczne.
  • Największy spadek przychodów odnotowują najmniejsze przedsiębiorstwa – mikrofirmy zatrudniające od 2 do 9 pracowników oraz osoby pracujące na tzw. samozatrudnieniu. Istotnym jest zatem wsparcie tych przedsiębiorstw w procesie wychodzenia z kryzysu wywołanego COVID 19.
  • Przedsiębiorcy czują niezadowolenie z faktu nierównego traktowania przez rząd branż i podmiotów gospodarczych. Z jednej strony ograniczana jest działalność m.in. restauracji, barów i kawiarni, z drugiej zaś działalność dużych sklepów wielkopowierzchniowych nie jest objęta aż takimi restrykcjami.
  • Przedsiębiorcy podkreślają, że doszli już do ściany pod względem płynności finansowej i nie są w stanie finansować bieżącej działalności swojego biznesu. Część z badanych rozważa zamknięcie firm, znaczna liczba wprost deklaruje inwestowanie prywatnych środków w ratowanie dzieła ich życia.
  • Największą wartością przedsiębiorstw, w opinii ich właścicieli, są pracownicy. Badani przedsiębiorcy deklarują podejmowanie wszelkich działań w celu podtrzymania stanu dotychczasowego zatrudnienia, mając świadomość kosztów ponownej rekrutacji i wyszkolenia personelu. Niestety często wiąże się to z koniecznością redukcji wynagrodzenia zatrudnionych. Co ważne, respondenci podkreślają, że tego typu działania spotykają się w zdecydowanej większości wypadków ze zrozumieniem pracowników traktujących miejsce pracy jako swoistego rodzaju wartość.

Jak małopolscy przedsiębiorcy oceniają działalność rządu

  • Zdecydowana większość badanych przedsiębiorców krytycznie ocenia zarówno działania rządu, jak i skuteczność tarcz antykryzysowych. Najgorzej instrumenty tarczy oceniają przedsiębiorcy z branż: turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej.
  • Najsilniejsze niezadowolenie wywołuje nieprzewidywalność podejmowanych przez rząd działań oraz podejmowanie decyzji „na ostatnią chwilę”, co uniemożliwia firmom planowanie oraz naraża je na koszty utrzymania infrastruktury i straty wywołane np. koniecznością utylizacji produktów takich, jak żywność czy kwiaty w przypadku zamknięcia cmentarzy na 1 listopada.
  • Przedsiębiorcy w znaczącej większości odnoszą wrażenie, że rząd nie ma długofalowego planu walki z pandemią oraz wychodzenia z kryzysu COVID-19 działając w nieprzemyślany i chaotyczny sposób.

Przedsiębiorcy oczekują pomocy/wsparcia i to zarówno na szczeblu samorządowym, jaki ogólnopolskim

Kluczowe postulaty przedsiębiorców:

  • obniżenie lub czasowe zwolnienie z podatków i opłat lokalnych, podatku od nieruchomości, opłaty za
  • użytkowanie wieczyste
  • ułatwienie dostępu do gwarantowanych przez państwo kredytów na odtworzenie działalności gospodarczej
  • uruchomienie szerokiej pomocy dla przedsiębiorców znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej z wykorzystaniem zarówno krajowych, jak i europejskich środków przeznaczonych na walkę ze skutkami COVID-19
  • uruchomienie nowej edycji tarczy umożliwiającej wsparcie mikro przedsiębiorstw oraz nowo założonych firm (czas działania krótszy niż 12 miesięcy) oraz liberalizacja kryteriów i warunków udzielanej pomocy
  • czasowe zmniejszenie obciążania przedsiębiorców nowymi formami należności fiskalnych oraz wydłużenie czasu wakacji składkowych ZUS
  • zmniejszenie represyjności państwa wobec przedsiębiorców w zakresie kontroli fiskalnej
  • odblokowanie wszystkich branż i umożliwienie działalności w reżimie sanitarnym (branża fitness, baseny, hotelarska etc.)
  • zapewnienie przewidywalności i czytelności działań, planów í decyzji względem gospodarki – i to zarówno na poziomie rządowym, jak i regionalnym

Rossmann będzie miał silną konkurencję

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Booted. net - świetny prrojekt dla doros1ych ktorzy chcą źnaleźc partnerra do s-ekksu

G
Gość

Habebty. com - świetny projekt dla doros1ych którzy chcą źna1eźć partnerra do s-ekksu

Z
Zbigniew Rusek

Restrykcje powinny być wprowadzone tylko i wyłącznie przez Parlament (Sejm i Senat) czy Prezydenta RP, a nie jakiegoś tam premierzynę. Rząd pod sąd!!!

Dodaj ogłoszenie