Pierwsze ligowe zwycięstwo niecieczan w PKO BP Ekstraklasie

Piotr Pietras
Zespół Bruk-Betu Termaliki wygrywając z Górnikiem Zabrze zanotował pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie
Zespół Bruk-Betu Termaliki wygrywając z Górnikiem Zabrze zanotował pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie Sebastian Maciejko
Po sensacyjnym, czwartkowym, zwycięstwie w meczu Fortuna Pucharu Polski ze Śląskiem we Wrocławiu „Słonie” poszły za ciosem i wygrały pierwsze w tym sezonie spotkanie PKO BP Ekstraklasy.

Początek spotkania należał do zabrzan, którzy często gościli pod bramką Bruk-Betu Termaliki i wypracowali sobie kilka sytuacji bramkowych. Nie potrafili jednak pokonać znakomicie dysponowanego Łukasza Budziłka, który po kapitalnym występie w czwartkowym meczu we Wrocławiu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie „Słoni”.

Zdecydowanie najlepszą okazję do zdobycia gola w pierwszej odsłonie zabrzanie mieli w 9 min, gdy Piotr Krawczyk stanął oko w oko z Budziłkiem. Bramkarz Bruk-Betu Termaliki odbił jednak piłkę, natomiast po dobitce Bartosza Nowaka futbolówkę z pustej bramki wybił Nemanja Tekijaski.

Po zmianie stron zabrzanie udokumentowali swoją przewagę zdobyciem gola. W niegroźnej sytuacji, we własnym polu karnym niepewnie interweniował Piotr Wlazło, po czym piłkę przejął Rafał Janicki i kapitalnym uderzeniem z woleja umieścił piłkę pod poprzeczką. Po stracie bramki gospodarze długo nie mogli złapać właściwego rytmu, ale w 66 min uśmiechnęło się do nich szczęście.

Podczas walki o górną piłkę z Ernestem Terpiłowskim, Alasana Manneh we własnym polu karnym przypadkowo trącił piłkę ręką. Po interwencji sędziów VAR arbiter główny oglądnął sytuację na monitorze i podyktował rzut karny dla „Słoni”. Do piłki podszedł etatowy wykonawca „jedenastek” Wlazło, Grzegorz Sandomierski obronił jednak jego strzał. Bramkarz Górnika zbyt wcześnie opuścił jednak linię bramkową i arbiter nakazał powtórkę rzutu karnego, w której Wlazło pewnie trafił już do siatki. Nie minęło 120 sekund, a niecieczenie po najładniejszej akcji meczu byli już na prowadzeniu. Bartłomiej Kukułowicz dośrodkował na pole karne, natomiast Kacper Śpiewak piękną „główką” pokonał Sandomierskiego.

Przy trzecim golu dla niecieczan także sporo było przypadku, w niegroźnej sytuacji na polu karnym gości, podczas walki o piłkę, Lukas Podolski trafił ręką w twarz Marcina Wasielewskiego. Ponownie do akcji wkroczyli sędziowie VAR i po kilkunastu sekundach arbiter główny, po sprawdzeniu sytuacji na monitorze, podyktował dla „Słoni” kolejny rzut karny, który na gola zamienił Wlazło. Po tym trafieniu przyjezdni już się nie podnieśli, natomiast niecieczenie mogli cieszyć się z pierwszej ligowej wygranej w tym sezonie.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Zabrze 3:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Janicki 55, 1:1 Wlazło 68 karny, 2:1 Śpiewak 70, 3:1 Wlazło 76 karny.
Bruk-Bet Termalica: Budziłek 7 – Wasielewski 5, Bezpalec 6, Tekijaski 6, Kukułowicz 6 (74 Hlousek 4) – Radwański 4 (62 Pek 3), Wlazło 6, Hubinek 5, Stefanik 4 (46 Terpiłowski 4), Gergel 4 (62 Śpiewak 6) – Mesanović 4 (90+5 Zeman).
Górnik: Sandomierski 5 – Wiśniewski 6, Janicki 7, Gryszkiewicz 5, Dadok 5 – Manneh 4 (87 Mvondo), Kubica 4 (46 Dziedzic 2), Krawczyk 4 (46 Podolski 4), Nowak 5 (87 Tosevski), Janża 4 (74 Cholewiak 2) – Jimenez 3.
Sędziowali: Łukasz Szczech (Kobyłka) oraz Andrzej Zbytniewski (Lublin) i Filip Sierant (Warszawa).
Żółte kartki: Wlazło – Dziedzic, Podolski, Gryszkiewicz.
Widzów: 4028.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie