Polacy w Ligue 1. Glik znowu jak profesor. Niespodziewane brawa także dla Rybusa

Remigiusz Półtorak
Remigiusz Półtorak
Kamil Glik i Fadamel Falcao
Kamil Glik i Fadamel Falcao Twitter/@ASMonaco
Już tylko katastrofa może zatrzymać Monaco przed osiągnięciem celu numer jeden w tym sezonie, czyli zdobyciem mistrzostwa Francji. PSG robi, co może, żeby wywrzeć presję na Glika i spółkę, ale liderzy z małego księstwa są wyjątkowo mocni mentalnie. Pokazali to na boisku w Lyonie - w sytuacji, kiedy rzeczywiście ważyły się losy tytułu.

Sytuacja jest dzisiaj jasna: dzięki zwycięstwu 2:1 na Parc OL Monaco odrobiło trzypunktową stratę do PSG, ma jeden mecz zaległy (u siebie z St Etienne i znacznie lepszy stosunek bramek). Droga do mistrzostwa jest otwarta. Także dzięki bardzo dobrej postawie Kamila Glika. To już kolejny raz, kiedy Polak jest najpewniejszym punktem defensywy. W niedzielę wieczorem zdecydowanie wyróżniał się wśród obrońców, od L’Equipe dostał mocną „siódemkę” (najlepszą w zespole z Mbappe, Falcao i Bakayoko), a w jedenastce kolejki nie znalazł się tylko dlatego, że… tym razem jej nie było ze względu na wybory prezydenckie i późniejszy termin meczu.

Na korzyść Glika przemawia również asysta przy pierwszym golu Falcao i łatwo wygrywane pojedynki z napastnikiem Lyonu Matetą.

Już w środę kolejne wielkie wyzwanie – półfinał Pucharu Francji z PSG w Paryżu – i być może ponowne starcie z Edinsonem Cavanim. Być może, bo wcale nie jest pewne, że trener Leonardo Jardim nie będzie chciał dokonać rotacji w składzie, mając z tyłu głowy, że Ligue1 i Liga Mistrzów są większymi priorytetami. Nawet jeśli Monaco jest w niesamowitym gazie – książęta wygrały siódmy kolejny mecz ligowy, po raz pierwszy od 1997 roku!

Umiarkowane powody do zadowolenia ma Maciej Rybus. Jego Lyon wprawdzie przegrał, ale Polak zagrał cały mecz i zebrał pochlebne oceny. W L’Equipe zasłużył na „6”. Co więcej, powstrzymał na swojej lewej stronie Bernardo Silvę, jednego z najlepszych graczy ligi, a to ma swoją wymowę. Czyżby lepszy czas dla Rybusa? Taka diagnoza jest na razie zbyt ryzykowna, ale przynajmniej pojawiają się pozytywne elementy. Pierwsze od dawna. W tygodniu Rybus wytrzymał ogromną presję w Stambule i pewnie wykorzystał jedenastkę w serii rzutów karnych, mimo że wszedł na boisko w ostatniej minucie dogrywki z Besiktasem i nie zdążył nawet dotknąć piłki.

Huśtawkę formy w Bordeaux przeżywa za to Igor Lewczuk. Ostatni mecz z Bastią, choć wygrany (2:0), skończył się dla niego już po pierwszej połowie. Trener Jocelyn Gourvennec doszedł do wniosku, że Polak popełnił za dużo błędów i po przerwie już go nie wpuścił.

Na ostatnie minuty w Nantes wszedł z kolei Mariusz Stępiński, przyzwyczajony do rolki rezerwowego. Grzegorz Krychowiak po raz kolejny nie znalazł się nawet w szerokiej w kadrze PSG. Najwyższy czas szukać innej przystani.

#Top Sportowy24

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy w Ligue 1. Glik znowu jak profesor. Niespodziewane brawa także dla Rybusa - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3