Polszczyzna w sieci

Małgorzata Iskra
Piotr Żmigrodzki
Piotr Żmigrodzki Andrzej Banaś
Trwają prace nad pierwszym wyłącznie internetowym słownikiem języka polskiego.

Z prof. dr. hab. Piotrem Żmigrodzkim, dyrektorem Instytutu Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk i kierownikiem projektu internetowego słownika języka polskiego, rozmawia Małgorzata Iskra.

Instytut Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk w Krakowie realizuje prekursorski projekt internetowego słownika języka polskiego. Kiedy będziemy mogli z niego korzystać w sieci?__
Internetowy słownik języka polskiego powstanie w ciągu pięciu lat, ale hasła będziemy w sieci umieszczać sukcesywnie. Myślę, że z pierwszymi będzie się można zapoznawać jeszcze w tym roku.

Kiedy zaczęły się prace nad słownikiem?__
Rozpoczęliśmy je w 2006 roku, ale bardzo skromnymi siłami, zaledwie w kilka osób. Nie chcieliśmy odrywać specjalistów od prac nad innymi przygotowywanymi przez nasz instytut, ale w formie drukowanej, słownikami: staropolskim, łaciny średniowiecznej w Polsce, gwar polskich, polszczyzny Jana Kochanowskiego, a także nad powstającym w wersji elektronicznej "Słownikiem języka polskiego XVII i 1. połowy XVIII wieku". Dopiero od 2008 roku, odkąd otrzymaliśmy grant Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nad słownikiem pracuje około 50 osób. To głównie filolodzy, ale także informatycy i graficy. Przygotowaliśmy około 140 haseł próbnych, których kształt wciąż udoskonalamy.

Ile haseł będzie zawierał słownik?
To będzie 15 tysięcy najczęściej używanych w języku polskim wyrazów. Każde z haseł zawierać będzie wszechstronny opis: między innymi znaczenie wyrazu, jego synonimy, antonimy, związki frazeologiczne, wyrazy pochodne, przysłowia i cytaty z tekstów, w których dane słowo występuje. Zamieścimy też pełną odmianę każdego wyrazu. Wersja elektroniczna będzie pozwalała na stałe rozszerzanie i uzupełnianie haseł i to stanowi o jej przewadze nad słownikiem papierowym. W przyszłości zamierzamy dołączać do niektórych haseł, na przykład słowa gwizd, ilustrujące je obrazy czy dźwięki.
Do kogo będzie adresowany internetowy słownik języka polskiego?

Każdy znajdzie w nim informacje na swoim poziomie. Masowy adresat na pewno chętnie zapozna się ze znaczeniem czy odmianą wyrazów, a studenci filologii i badacze z informacjami szczegółowymi. W sumie objętość naszego internetowego słownika będzie odpowiadała dwu-, trzytomowemu słownikowi w wersji papierowej.

Na świecie są już takie słowniki?__
W większości krajów europejskich. Jednak zazwyczaj zostały przygotowane w oparciu o słownik drukowany, który umieszczano w sieci i tam uzupełniano hasła. Tak zrobiono w Anglii i we Francji. Nasz polski projekt realizujemy od początku w sieci. Podobne niekomercyjne przedsięwzięcia prowadzone są na przykład w Niemczech. Przy wyszukiwaniu przykładów korzystamy z zasobów narodowego korpusu języka polskiego, którego zresztą PAN jest współtwórcą.

Czy dzięki temu słownikowi będziemy mówić piękniejszą polszczyzną?__
Dla twórców słownika praca nad nim ma ogromną wartość poznawczą. Uzmysławiamy sobie, jak bogaty i piękny jest nasz język. I każdy czytelnik będzie miał okazję do tego samego odkrycia. Jednak nasz słownik nie będzie retuszował rzeczywistości ani nauczał, jak należy mówić. Ma pokazywać, jaki jest język polski, ma go opisywać. Pragniemy to czynić w sposób kompetentny, nowoczesny i atrakcyjny. Zdajemy sobie sprawę z oczekiwań naszych czytelników i mamy nadzieję, że wszystkie uda się nam spełnić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie