Od samego początku mecz układał się źle dla gości. Najpierw nie wykorzystali gry w przewadze, potem stracili gola, w bliska krążek wepchnął do siatki Rosjanin Władisław Troszin. Kibice nie poznawali ”Pasów”, grały słabo, anemicznie, stroną dominującą był GKS. Dopiero w samej końcówce tej tercji, kiedy krakowianie grali w osłabieniu, obrońcom gości urwał się Damian Kapica, ale przegrał pojedynek z bramkarzem.
W drugiej tercji trwała niemoc krakowian, gospodarze zdobyli dwa gole i w 35 min prowadzili już 3:0. Nadzieję Cracovii przywrócił gol Patrika Svitany. Dopiero w trzeciej tercji goście zagrali z większym animuszem, parę razy bramce gospodarzy zagroził Damian Kapica. W 51 min Richard Jenczik stanął przed wielką szansą, ale nie wykorzystał karnego, uderzył krążkiem w parkany czeskiego bramkarza Matusa Kostura.
To był najsłabszy mecz Cracovii w sezonie. Brak agresji, zaangażowania, przez dwie tercji krakowianie sprawiali wrażenie, jakby spalili na lodzie. „Pasy” stworzyły mało sytuacji bramkowych, do tego fatalnie grały w przewadze. Ta porażka prawdopodobnie sprawi, że po dwóch rundach Cracovia straci pierwszą lokatę na rzecz GKS Tychy, a to oznaczać będzie, że w finałowym turnieju Pucharu Polski natrafi na trudniejszego rywala, wygląda na to, że będzie to TatrySki Podhale.
Tauron KH GKS Katowice – Comarch Cracovia 3:1 (1:0, 2:1, 0:0).
Bramki: 1:0 Troszin 5, 2:0 Troszin 30 (Bogdziul, Nahunko) 30, 3:0 Sawicki (Barlock) 35, 3:1 Svitana (Kruczek) 38.
Cracovia: Radziszewski – Dutka, Novajovsky, Svitana, Dziubiński, Sinagl – Kruczek, Rompkowski, Kapica, Słaboń, Urbanowicz – Wajda, Dąbkowski, Drzewiecki, Chovan, Jenczik – Noworyta, Kolarz, Domogała, Wróbel, Kisielewski.
Sędziował: Zbigniew Wolas (Oświęcim). Kary: 16 – 14 min. Widzów: 600.
Tu znajdziesz więcej najnowszych informacji o hokeju