Tak wyglądają tatrzańskie szczyty pokryte śniegiem [ZDJĘCIA]

Aurelia Lupa
Udostępnij:
Tatrzańskie szczyty pokryte śniegiem. W partiach szczytowych leży do kilkudziesięciu centymetrów śniegu. Tatry po kilku dniach odsłoniły się zza śnieżnych i deszczowych chmur. Teraz można zobaczyć, jak bajecznie wyglądają najwyższe góry w Polsce. Bajecznie, ale także niebezpiecznie. W górach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.

Obecnie Tatry pokrywa warstwa śniegu, pod którą może zalegać lód. Co oznacza, że na szlakach jest bardzo ślisko. Dodatkowym utrudnieniem w partiach szczytowych jest wzmagający się wiatr, przez co drogi są zawiane i dodatkowo niewidoczne.

Wędrówki w warunkach zimowych, zwłaszcza w wyższych partiach gór, wymagają posiadania odpowiedniego sprzętu specjalistycznego takiego jak raki, czekan, kask, lawinowe ABC oraz umiejętności posługiwania się nim. - Na wycieczki w niższe partie gór zalecamy zabrać raczki oraz kijki - informuje Tatrzańskie Park Narodowy.

W Tatrach obowiązuje zagrożenie lawinowe, które występuje zwłaszcza w miejscach, gdzie został nawiany śnieg. Według prognoz, w dalszym ciągu przewidywany jest silny wiatr z niewielkimi opadami śniegu.

- Generalnie na dużych obszarach jest mało śniegu z pojedynczymi miejscami, gdzie wiatr zbudował bardzo głębokie zaspy. Pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna. Możliwe jest samoistne schodzenie małych i średnich lawin. Poślizgnięcie się na oblodzonych odcinkach szlaków grozi niebezpiecznym w skutkach upadkiem - ostrzega TOPR.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie