W niedzielę miał miejsce ostatni akcent reprezentacyjnego sezonu. W Spodku rozegrano mecz o trzecie miejsce oraz finał mistrzostw Europy. W tym pierwszym Polska wygrała z Serbią 3:0, w drugim górą były Włochy, które ograły Słowenią 3:2. Po wszystkim Vital Heynen przemówił do zawodników w szatni, gdzie drużynie towarzyszyła kamera Polsatu Sport.
- Pamiętam rozmowę w hotelu podczas mistrzostw świata w Warnie z (Bartoszem) Kurkiem, (Fabianem) Drzyzgą i Michałem) Kubiakiem. To było dla mnie bardzo ważne - wspominał belgijski szkoleniowiec, nie zdradzając szczegółów, co miał na myśli. - Pamiętam też 2019 r. i to, jak musiałem skreślić (Jakuba) Kochanowskiego i (Mateusza) Bieńka. Podchodziliście do mnie, rozumieliście moją decyzję, wspieraliście mnie i mówiliście, że taka jest moja praca. Podczas EuroVolley po meczu z Grecją rozmawialiśmy z "Kubim", że coś w tym turnieju trzeba zmienić. Może nie zmieniliśmy wystarczająco dużo, ale co mnie cieszy najbardziej, to że dziś każdy z was jest uśmiechnięty. To pokazuje, że każdy z was kocha drużynę narodową. To było moim celem cztery lata temu. Sprawić, że bycie w kadrze będzie radochą. Udało się, to niesamowite. Dziękuje. Wspaniała robota - zakończył łamiącym się głosem, po czym wyściskał się z każdym z siatkarzy.
Heynen w swojej przemowie nie był precyzyjny. Trenerem polskiej kadry został w lutym 2018 r. Przez ten czas w dziewięciu międzynarodowych turniejach zdobył z nią siedem medali. Przede wszystkim to złoto mistrzostw świata, dwa razy brąz mistrzostw Europy, srebro Pucharu Świata oraz srebro i brąz Ligi Narodów. Ponadto zakwalifikował się do igrzysk olimpijskich w pierwszym podejściu. Zawody zakończone poza podium to igrzyska olimpijskie i Liga Narodów na początku swojej pracy.
JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:
JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:
