W Opatkowicach miał być użytek ekologiczny. Będzie budynek handlowy. Przez 15 lat nikt nie zdołał ochronić zielonego terenu

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Teren objęty inwestycją
Teren objęty inwestycją Anna Kaczmarz / Polska Press
15 lat temu sąd uchylił część planu miejscowego, która chroniła przed zabudową zieleń w Opatkowicach. Od tamtego czasu urzędnicy i radni nie stworzyli nowego dokumentu ochronnego dla działek w rejonie ulicy Smoleńskiego, które teraz chce zabudować prywatna firma. W miejscu gdzie aktualnie mieszkańcy widują sarny i lisy ma powstać budynek handlowy. Co istotne na terenie, gdzie planowana jest inwestycja, miał powstać użytek ekologiczny. To forma ochrony przyrody. Jednak do dziś użytku nie udało się ustanowić. Z kolei mieszkańcy obawiają się, że kiedy powstanie nowy budynek, nasili się problem podtapiania ich domów.

W rejonie ul. Smoleńskiego w Opatkowicach (dzielnica Swoszowice) prywatny inwestor zaplanował budowę budynku, który ma pełnić funkcje handlowe, usługowe i magazynowe. Miejscy urzędnicy wydali już decyzję o warunkach zabudowy dla tej inwestycji, w ramach której ma powstać też garaż podziemny.

Tymczasem mieszkańcy pobliskich domów woleliby, żeby działki pozostały niezabudowane. Zauważają, że obecnie ludzie spacerują tam z psami. Krakowianie widują tam również lisy oraz sarny. Niegdyś teren przy Smoleńskiego porastały drzewa oraz krzewy, ale zostały wycięte.

Prace budowlane przy al. Jana Pawła II już trwają

Wielka zmiana w centrum Krakowa. Osiedle Młyny Mogilska pows...

Planowaną zabudowę prawdopodobnie udałoby się powstrzymać, gdyby teren został objęty planem zagospodarowania przestrzennego, który chroniłby tamtejszą zieleń przed zabetonowaniem. Radni miejscy uchwalili taki dokument dla działek w rejonie ulicy Smoleńskiego w 2006 roku, jednak po blisko roku został on częściowo uchylony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Chodzi konkretnie o ten fragment planu miejscowego, który obejmował teren, gdzie ma powstać nowy budynek.

- Przyczyną stwierdzenia nieważności tej części ustaleń planistycznych było ich sporządzenie z naruszeniem zasad sporządzania planu miejscowego - tłumaczy Emilia Król z urzędu miasta.

Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody zauważa, że pomimo upływu 15 lat rada miasta nie raczyła objąć działek ponowną ochroną. - Efekt jest taki, że teraz prezydent Krakowa wydał decyzję o warunkach zabudowy dla tego terenu - komentuje Waszkiewicz. Warto w tym miejscu przypomnieć, że plany miejscowe sporządzają urzędnicy, a uchwala je Rada Miasta Krakowa.

Ci pierwsi podkreślają, że w pierwszej połowie 2021 r. Jacek Majchrowski zaproponował, by część terenów w Opatkowicach, także tych, na których ma powstać budynek handlowy, ponownie objąć planem miejscowym. - Jednak rada miasta zadecydowała w październiku 2021 r., by w pierwszej kolejności prace planistyczne rozpocząć dla innej części dzielnicy Swoszowice - informuje Emilia Król.

- Faktycznie był pomysł, żeby plany miejscowe zacząć sporządzać nie od zachodniej, tylko od wschodniej strony Swoszowic, niemniej został on zablokowany przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Urząd miasta otrzymał od GDDKiA informację, że nie uzgodni ona żadnych planów zagospodarowania, obejmujących tereny w Swoszowicach, ponieważ nie wiadomo jeszcze dokładnie, którędy będzie przebiegać trasa S7. Dlatego musimy poczekać do końca roku z przystąpieniem do jakichkolwiek prac planistycznych na tym obszarze - mówi Grzegorz Stawowy (PO), przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska w radzie miasta.

Co istotne teren, dla którego wydano warunki zabudowy, miał być częścią użytku ekologicznego "Opatkowice". Użytek to forma ochrony przyrody. W tym konkretnym przypadku miał być nią objęty obszar ponad 6,7 hektarów, w tym staw (znajduje się w rejonie ulicy Smoleńskiego, ale już nie na obszarze planowanej inwestycji). - Staw z szuwarami jest miejscem gniazdowania ptaków, m.in. łabędzia niemego, jak również bardzo cennym siedliskiem rozrodu płazów, m.in. ropuchy szarej oraz zielonej - argumentowali pomysł utworzenia użytku pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej.

Takie plany nie przeszkodziły jednak miejskim urzędnikom w wydaniu tzw. wuzetki dla działek przy Smoleńskiego. - Sam fakt, iż na terenie inwestycji proponuje się ustanowienie użytku ekologicznego nie stanowi podstawy do wydania odmowy wydania warunków zabudowy - tłumaczą w urzędzie miasta.

To jeszcze nie oznacza, że inwestycja na pewno zostanie zrealizowana. Odwołanie od wydanej wuzetki złożyło Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody. Czytamy w nim, że "część terenu, objętego decyzją, jest zwaloryzowana w Mapie roślinności rzeczywistej miasta Krakowa w części jako obszary o wysokim, a niektóre nawet o najwyższym walorze przyrodniczym". - Sprawa jest obecnie w Samorządowym Kolegium Odwoławczym - poinformował nas Mariusz Waszkiewicz.

Warto też zauważyć, że nawet jeśli inwestycja ostatecznie jednak zostanie zrealizowana w zaplanowanym przez inwestora kształcie, nie wyklucza to możliwości ustanowienia użytku ekologicznego "Opatkowice". Będzie on jednak mniejszy niż pierwotnie założył zarząd zieleni.

Inwestorem jest prywatna firma. Zadaliśmy jej szereg pytań w sprawie planowanej zabudowy w rejonie ulicy Smoleńskiego. Dopytywaliśmy m.in. czy zachowana zostanie choć część terenu zielonego? Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Zapoznaliśmy się jednak z dokumentami, z których dowiedzieliśmy się kilku istotnych informacji na temat inwestycji. Wynika z nich, że powierzchnia zabudowy ma wynieść ponad 7 tys. m kw. Jak chodzi o zieleń, to urząd miasta postawił przed firmą różnego rodzaju warunki, np. taki, żeby ograniczyła likwidację terenów zieleni.

Domagają się tego również mieszkańcy. - Każdy wybetonowany kawałek zielonego terenu będzie miał wpływ na ekosystem i rzekę Wilgę. W jej rejonie budowane są kolejne budynki, co zmniejsza powierzchnię biologicznie czynną, która chłonie wodę po intensywnych opadach deszczu. Efekt jest taki, że Wilga regularnie wylewa, podtapiając okoliczne domy - zauważa jeden z mieszkańców, którego dom jest w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji. Zapytaliśmy firmę, jaki ma pomysł, żeby budowa budynku handlowego nie przyczyniła się do zwiększenia problemu podtopień. Czekamy na odpowiedzi.

Tymczasem jak się dowiedzieliśmy, działaniami prowadzonymi na terenie objętym inwestycją jakiś czas temu zainteresowała się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie. Stało się tak w związku z podejrzeniem zniszczenia cennych siedlisk przyrodniczych. W połowie ubiegłego roku postępowanie prowadzone przez RDOŚ zostało jednak umorzone. - Z powodu braku możliwości dokonania porównania stanu początkowego ze stanem obecnym, skutkiem czego nie była również możliwa ocena, czy w związku ze składowaniem mas ziemnych oraz usunięciem zakrzaczeń oraz zadrzewień doszło do szkody w środowisku - tłumaczą nam urzędnicy krakowskiego magistratu.

Obszar planowanej inwestycji
Obszar planowanej inwestycji Facebook

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
6 grudnia, 12:02, Zbigniew Rusek:

Deweloperów należy wyrzucić z Krakowa na zbity pysk!!! Kraków nie może rosnąc w nieskończoność, gdyż już jest przerośnięty, i to mocno!!! Ludności napłowowej czas powiedzieć:wynocha z Krakowa!

oczywiście że może rosnąć i bedzie rósł... zycia nie zatrzymasz, ludzie tu zjezdzają , to nie wyspa.

a nie może to byc głupiego pisowskiego CPK. ludzi chca tam wysiedlić

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie