Stanie się tak dokładnie pół roku po tym, jak prezydencki tupolew rozbił się w drodze do Katynia. Tablicę wykonał rzeźbiarz Jana Siuta z podkrakowskich Liszek, projekt zaś zrobiła autorka sarkofagu prezydenckiego, Marta Witosławska. Smoleńska tablica jest wykonana z różowego piaskowca i ma wymiary 185 na 128 cm.
- Są na niej nazwiska wszystkich ofiar katastrofy oraz napis "corpora dormiunt, vigilant animae", czyli z łaciny "ciała śpią, dusze czuwają" - wyjaśnia proboszcz katedry Wawelskiej, ks. prałat Zdzisław Sochacki. Pierwsze nazwiska na tablicy należą do Lecha i Marii Kaczyńskich oraz Prezydenta RP na emigracji Ryszarda Kaczorowskiego. Litery mają wysokość niecałe 2,5 cm. Kolejne nazwiska są umieszczone w kolejności alfabetycznej, a litery w nich użyte są nieco mniejsze (2 cm).
Poniżej, mniejszą czcionką jest dodany napis "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r." - Tablica będzie przytwierdzona specjalnymi kotwami do ściany - wyjaśnia ks. Sochacki. Uroczyste odsłonięcie obiektu nastąpi w piątek około godz. 18, po mszy św., którą odprawi kard. Stanisław Dziwisz.
Na uroczystości zostały zaproszone rodziny ofiar. - Szczególnie uwzględnialiśmy rodziny ofiar pochodzące z naszych okolic, ponieważ w piątek w różnych miejscach w kraju będą się odbywać uroczystości poświęcone rocznicy smoleńskiej - mówi ks. Sochacki. Na Wawel przyjdą prezydent Krakowa, wojewoda małopolski i radni miejscy. Zaproszenia wysłano też do rodziny tragicznie zmarłego Prezydenta Kaczyńskiego. - Liczymy też na obecność przedstawicieli władz, zaproszenia wysłaliśmy do kancelarii premiera i prezydenta - mówi wojewoda małopolski Stanisław Kracik.
Pierwsze prace w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów zaczną się już w środę. - Wtedy ma być przeprowadzona wizja lokalna z zawieszenia tablicy - podkreśla ks. Zdzisław Sochacki. Zawieszona zostanie tekturowa atrapa tablicy. Natomiast z czwartku na piątek robotnicy zaczną montować kotwy i samą tablicę. Przypomnijmy, że sfinansował ją Skarb Państwa.