Wisła kontra Liteks, czyli poprzeczka w górę

Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
O tym, jak bardzo kibice Wisły są spragnieni sukcesu w europejskich pucharach, można się było przekonać we wtorkowy wieczór. Mecz ze słabym Skonto Ryga przyciągnął na trybuny Stadionu im. Henryka Reymana ponad 19 tysięcy widzów.

Zobacz także: Wisła - Skonto 2:0 [ZDJĘCIA]

Atmosfera była znakomita, fani bawili się na trybunach świetnie, a piłkarze na boisku wykonali swój obowiązek, jakim było wyeliminowanie znacznie słabszego rywala. Sama gra pozostawia jednak sporo do życzenia i nie ma się co czarować - z taką dyspozycją o wyeliminowanie kolejnego przeciwnika, Liteksu Łowecz, będzie bardzo ciężko. Na szczęście doskonale zdają sobie z tego sprawę i piłkarze, i trener Robert Maaskant.

W późny wtorkowy wieczór szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" cieszył się przede wszystkim ze zwycięstwa i tego, że zespół zagrał lepiej w drugiej połowie, w czym miała pomóc reprymenda w szatni.
- Powiedziałem w przerwie w szatni, że robimy dym, ale brakuje pożaru - stwierdził Holender. - Graliśmy za wolno, za mało było ruchu na boisku. Drużyna dobrze zareagowała po tych moich uwagach w przerwie. Już po pięciu minutach drugiej części strzeliliśmy gola, który praktycznie skończył rywalizację.
- W następnym meczu nie będzie łatwo - wybiegał myślami do konfrontacji z Liteksem Michael Lamey. - To drużyna, która gra w piłkę, nie broni się całym zespołem jak Skonto. Został nam tydzień i musimy zrobić wszystko, żeby wyglądać jak najlepiej. Musimy być maksymalnie zmobilizowani, bo zapowiada się bardzo trudna walka o awans. Kluczowy może być pierwszy mecz.

- To będą zupełnie inne mecze niż te ze Skonto - nie ma również wątpliwości Cezary Wilk, który już chyba na dobre wskoczył do podstawowego składu mistrzów Polski. - Ciężko w ogóle porównywać tych dwóch rywali. Liteks Łowecz to bardziej ofensywny zespół, co z kolei powinno ułatwić grę naszym ofensywnym graczom. Będą mieli więcej miejsca. Na pewno spotkania z Liteksem będą ciekawsze niż te ze Skonto, bo będzie się działo wiele z jednej i drugiej strony. Nas na razie trudno oceniać, gdyż rywal, z którym graliśmy, nie był z najwyższej półki. Trzeba jeszcze poczekać na poważniejsze przeszkody. Mamy tydzień do pierwszego meczu. Musimy popracować nad utrzymaniem dyspozycji fizycznej i podtrzymaniem dobrej atmosfery w zespole. Najważniejszą pracę treningową wykonaliśmy bowiem podczas obozów przygotowawczych i teraz powinniśmy zacząć zbierać tego plony. Wiemy doskonale, o co gramy. Trener Maaskant buduje atmosferę walki o Ligę Mistrzów od wielu tygodni.

Na razie znane są już terminy obu konfrontacji. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Bułgarii już najbliższy wtorek 26 lipca o godz. 20.30 (19.30 czasu polskiego). Krakowski rewanż zaplanowo na środę 3 sierpnia. Oba spotkania przedzieli wiślakom ligowa inauguracja, do której dojdzie w sobotę 30 lipca w Łodzi z Widzewem. Zapowiada się zatem dla krakowian bardzo intensywny tydzień. To będzie pierwszy moment, kiedy plony powinna zacząć zbierać ostatnia polityka transferowa klubu. Wisła ma obecnie tak szeroką kadrę, że z pogodzeniem obowiązków na kilku frontach nie powinno być najmniejszych problemów.

Trzeba też liczyć na to, że forma drużyny została zaprogramowana przez sztab szkoleniowy w taki sposób, żeby najlepsza dyspozycja nadeszła w kluczowych momentach eliminacji do Ligi Mistrzów. Razem z meczami z Liteksem poprzeczka pójdzie w górę, oby dyspozycja wiślaków również.

Zobacz zdjęcia ślicznych Małopolanek! Wybierz z nami Miss Lata Małopolski 2011!

Kochasz góry?**Wybierz najlepsze schronisko Małopolski**

Urządź się w Krakowie!**Zobacz, jak to zrobić!**

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail

Zapisz się do newslettera!

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3