Wisła Kraków. Adrian Gula: Zremisowaliśmy dzięki naszym kibicom

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Krzysztof Kapica
Nie do końca był zadowolony po końcowym gwizdku meczu Bruk-Bet Termalica -Wisła Kraków trener „Białej Gwiazdy” Adrian Gula. Podkreślał jednak, że szanuje wywalczony remis 2:2 z wymagającym przeciwnikiem.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Dziękuję przede wszystkim za wsparcie naszym kibicom - powiedział Adrian Gula. - Uważam, to był ciekawy mecz, padły cztery bramki, było bardzo dużo sytuacji. W pierwszej połowie zdecydowanie lepsza była Termalica. My graliśmy pasywnie, nie wykorzystywaliśmy przestrzeni. Nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce tak, jak chcieliśmy. Bardzo doceniam to, że drużynie dwa razy udało się odrobić straty. Oczywiście zawsze walczymy o zwycięstwo, ale dzięki naszym kibicom dwa razy udało nam się tutaj doprowadzić do remisu. Ten zespół dopiero się buduje. Ten jeden punkt w wyjazdowym meczu musimy docenić, bo rywal też zagrał bardzo dobre spotkanie.

Słowacki trener dodaje: - W drugiej połowie bardzo nam pomogli zawodnicy rezerwowi i tak jak wspominałem, przynajmniej wyciągnęliśmy z tego meczu remis.

Zapytaliśmy trenera Wisły o sytuację z Mateuszem Lisem, który żegna się z krakowskim klubem. W meczu z Niecieczy debiut zaliczył Mikołaj Biegański, a Gula zapytany, czy ten młody bramkarz będzie teraz numerem jeden, czy „Biała Gwiazda” sprowadzi jeszcze kogoś, odparł: - Cieszę się z debiutu Biegańskiego, zaliczył dobry występ, ale okno transferowe jest cały czas otwarte i będziemy na nim aktywni. Dobrze jednak, że „Biegi” debiut ma już za sobą.

Gorzej tym razem zagrał Yaw Yeboah, który był bohaterem poprzedniego spotkania z Zagłębiem. - To, że ktoś był bohaterem w pierwszym meczu, nie oznacza, że zawsze nim będzie - stwierdził krótko Gula.

Wisła wyrównała na 2:2 po stałym fragmencie gry, a zapytany o to, w jaki sposób pracuje nad tym elementem, Adrian Gula mówi: - Stałe fragmenty mogą być wielką pomocą dla całej drużyny. Widać było, jak wyglądało nasze ustawienie w końcówce meczu, ilu było wysokich zawodników na boisku. To nam dało przewagę.

Zapytany o to, dlaczego Wisła nie dominowała tak na boisku, jak w pierwszym meczu, Gula odpowiedział: - Można wymienić trzy przyczyny. Nie pressowaliśmy tak intensywnie. Po drugie jakość napastników, ich szybkość sprawiła, że było dużo przestrzeni. I wreszcie nie dominowaliśmy dlatego, że nie potrafiliśmy utrzymać się dłużej przy piłce, nie potrafiliśmy zneutralizować mocnych stron rywali.

Gula dodał również, że wszystko wskazuje na to, że uraz Piotra Starzyńskiego, przez który musiał opuścić boisko, nie jest poważny.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

EKSTRAKLASA 2021-22: WYNIKI, TABELA, TERMINARZ

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie