Wiślaczki zaczynają walkę o tytuł. Powtórka po 30 latach

Justyna Krupa
W tym roku wiślaczki ograły już Ślęzę w finale Pucharu Polski
W tym roku wiślaczki ograły już Ślęzę w finale Pucharu Polski Fot. Anna Kaczmarz
Koszykówka. Wisła Can-Pack zaczyna rywalizację o obronę mistrzowskiego tytułu ze Ślęzą.

W Basket Lidze Kobiet rozpoczyna się walka o medale. Po raz pierwszy od trzydziestu lat w wielkim finale ekstraklasy koszykarek wystąpi Ślęza Wrocław. Co ciekawe, kiedy po raz ostatni wrocławianki grały o najwyższe krajowe laury, czyli w 1987 roku, ich rywalem również była „Biała Gwiazda”.

W ubiegłych latach wiślaczki zdominowały ligę. W ciągu ostatniej dekady, tylko dwa razy nie udało im się wywalczyć awansu do finału. To zespół z Krakowa jest więc bardziej doświadczony w walce o medale. - I to na Wiśle będzie ciążyć większa presja w __tej rywalizacji. Ślęza już odniosła sukces - wskazuje Dorota Gburczyk, była kapitan „Białej Gwiazdy”. Rzeczywiście, dla podopiecznych Arkadiusza Rusina samo znalezienie się w finale jest wielkim osiągnięciem. - Wrocławianki będą grać z __wolnym umysłem, bez obciążenia psychicznego - podkreśla Gburczyk.

Wiślaczki startują jednak w tej walce z gorszej pozycji, bo to nie one dysponować będą przewagą własnego parkietu. Pierwsze dwa mecze w serii do trzech zwycięstw będą rozgrywane w środę i czwartek we Wrocławiu (oba o godz. 18.45). Dopiero później rywalizacja przeniesie się do Krakowa. Wszystko dlatego, że to Ślęza wywalczyła sobie pozycję lidera po sezonie zasadniczym. „Biała Gwiazda” zajęła dopiero drugą lokatę, na co duży wpływ miała porażka poniesiona z wrocławiankami we własnej hali.

- Wrocławianki zasłużyły w pełni na to miejsce w wielkim finale - podkreśla Gburczyk. - Potrafiły grać w tym sezonie wyśmienitą defensywę. Pokazywały zespołowość w obronie.

I to właśnie jest ich dużym atutem w starciu z krakowiankami, u których z grą obronną bywa w tym sezonie różnie. Wiślaczki potrafiły rozegrać mecze, w których były zdyscyplinowane taktycznie, ale i takie, w których nawet słabszym rywalom zbyt często pozwalały rzucać z czystych pozycji.

W poprzednich latach w rywalizacji o medale największą bronią Wisły były umiejętności indywidualne poszczególnych gwiazd krakowskiej ekipy. Tak, jak w czasach, gdy sama Gburczyk wygrywała z „Białą Gwiazdą” mistrzowskie tytuły. - Wtedy było mnóstwo indywidualności w składzie naszej drużyny i problemem było ich zgranie. Ten obecny zespół jest inaczej skonstruowany i musi się opierać na zespołowości - wskazuje była skrzydłowa.

W obecnej Wiśle jest kilka doświadczonych zawodniczek, ale już nie jest tak, że „Biała Gwiazda” może straszyć rywali samymi nazwiskami. - Teraz Wisła nie ma już w składzie takiej zawodniczki, która byłaby dla przeciwnika nie do zatrzymania - zwraca uwagę Gburczyk. - Koszykarskie indywidualności są teraz po obu stronach - przypomina. Ślęza ma chociażby Sharnee Zoll, przez wielu uważaną za najlepszą rozgrywającą ligi. A ostatnio w półfinałowej rywalizacji błyszczała np. Marissa Kastanek, zdobywczyni aż 34 punktów w starciu z CCC Polkowice.

Atutów „Białej Gwiazdy” była kapitan upatruje właśnie w doświadczeniu. Pod tym względem kluczowa może okazać się osoba trenera Jose Hernandeza, który na finałach polskiej ligi „zjadł już zęby”. - Wprawdzie to zawodniczki decydują o obrazie gry, ale trener Hernandez już nie raz przecież prowadził zespół w meczach o __tak wysoką stawkę - przypomina skrzydłowa.

Była kapitan Wisły nie podejmuje się jednak wytypowania zwycięzcy tej rywalizacji. - Nie pokusiłabym się o __to. Myślę jednak, że powinny to być wyrównane starcia. Takie, jakich oczekują kibice - podsumowuje. W zeszłym roku obie ekipy zmierzyły się na etapie półfinałów. Wisła awansowała dopiero w piątym meczu, po bardzo zaciętych bojach.

Prócz finałowej walki „Białej Gwiazdy” z wrocławiankami, równolegle kibice mogą też śledzić rywalizację o brązowy medal między Artego Bydgoszcz a CCC Polkowice.

Sportowy24.pl w Małopolsce

MAGAZYN SPORTOWY24 - RAFAŁ JACKIEWICZ PROSTO Z MOSTU (CZĘŚĆ 2)

Wideo

Materiał oryginalny: Wiślaczki zaczynają walkę o tytuł. Powtórka po 30 latach - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3