Zakopane: Wojewoda grozi radnym odwołaniem, jeśli nie zajmą się bitymi kobietami

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Czy po blisko 10 latach rada miasta Zakopane podejmie wreszcie uchwałę powołującą do życia Gminny Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie? Takiego kroku od samorządowców spod Giewontu zażądał właśnie wojewoda Małopolski. Wojewoda wysłał do Zakopanego pismo z którego wynika, że jeśli rada (jako ostatni samorząd w Polsce) nie podejmie uchwały do najbliższego piątku (15 listopada) to będą grozić jej sankcje. Jakie? W najgorszym wypadu nawet rozwiązanie.

Obowiązek stworzenia w każdej polskiej gminie Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie oraz Ochrony Ofiar Przemocy w Rodzinie nakłada na samorządy sejmowa ustawa z 2005 roku.

Od tego czasu zakopiańska rada miasta (3 różnych kadencji) nad sprawą pochylała się 10 razy. Za każdym razem więcej radnych było jej jednak przeciwnych. Padały argumenty, że wprowadzając program przeciwdziałania przemocy gmina da zielone światło na „inwigilowanie rodziny”.

- Będzie można zabierać dzieci komuś dlatego, że doniósł na niego złośliwy sąsiad - wielokrotnie grzmiał z mównicy w zakopiańskim magistracie radny Józef Figiel (prywatnie kościelny). - Jestem dumny, że Zakopane jako jedyne miasto w Polsce nie przyjęło tego prawa - dodawał i powoływał się na św. Jana Pawła II, który kazał rodziny bronić.

Doszło do tego, że zakopiańscy radni zamiast przyjąć nowe prawo podjęli próbę jego zmiany w całej Polsce. Jeden z radnych dołączył do ministerialnej grupy prowadzącej prace nad nowym prawem antyprzemocowym, co zakończyło się skandalem. Odrzucona na szczęście nowelizacja zakładała, że jednorazowe pobicie nie byłoby traktowane jako przemoc.

Przez ostatnie kilka miesięcy nikt jednak zakopiańskim radnym o niepodjętej uchwale nie przypominał. Ich spokój skończył się jednak, gdy o sytuacji spod Giewontem przypomniał sobie Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Ten interweniował u wojewody małopolskiego Piotra Ćwika. Co ciekawe wojewoda (związany z prawicą, jak i większość radnych w zakopiańskiej radzie) wziął to sobie do serca i kilka dni temu wezwał przewodniczącego zakopiańskiej rady miasta Jana Gluca do tego, by Zakopane uchwaliło program antyprzemocowy do 15 listopada.

b]WIDEO: Krótki wywiad[/b]

- I to jest termin nierealny - powiedział mediom Jan Gluc. - Abstrahując od tego czy radni zmienili zdanie w tej sprawie czy nie, to przecież muszą się z projektem uchwały ponownie zapoznać i porozmawiać o niej na komisjach. Będziemy w tej sprawie głosować ale zapewne dopiero za jakiś czas.

- Sytuacja w Zakopanem w tym zakresie dotychczas nie rokowała zmiany. Dlatego też 29 października 2019 r. wojewoda Małopolski wystosował do Rady Miasta Zakopanego pismo wzywające do podjęcia uchwał - wyjaśnia Joanna Paździo z biura prasowego wojewody. Dodaje, że jeśli rada miasta nie podejmie wskazanego jej działania, to wojewoda rozważy czy nie zastosować wobec góralskich samorządowców kary zawieszenia lub rozwiązania rady. To jednak może nastąpić tylko wtedy, jeśli wojewoda uzna, że nie ma „nadziei na szybką poprawę i zakończenie przedłużającego się braku skuteczności”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie