Turyści swój tygodniowy pobyt na wyspie Zakynthos mieli zakończyć w piątek, 15 czerwca, i wsiąść do samolotu o godzinie 20. Zostali jednak zmuszeni do pozostania na miejscu oraz skierowani do innego hotelu.
Jak informuje Paweł Koterbicki, kierownik Centrum Obsługi Klienta ITAKI, biura podróży organizującego wyjazd, sytuacja jest kulminacją kilku nieprzewidzianych wydarzeń, na które składają się niekorzystne warunki atmosferyczne nad Zakynthos, problemy techniczne samolotu, niezapewnienie przez przewoźnika dodatkowej maszyny z odpowiednią liczbą miejsc oraz zamknięcie lotniska w godzinach nocnych.
Jak informuje nas dwójka turystów, nie mają żadnej informacji na temat tego, co dalej. Już trzeci dzień czekają na wyspie. Firma organizująca wyjazd, nie poinformowała ich, kiedy powrócą do kraju. Rezydent biura podróży podobno nie odbiera telefonów.
Choć warunki pobytu nie są najgorsze, to sytuacja nie jest komfortowa. Zdaniem naszych informatorów, osoby przebywające obecnie w Hotelu Majestic nie zostały zapewnione, czy za dodatkowe dni pobytu nie będą musieli zapłacić.
Paweł Koterbicki z ITAKI zapewnia jednak, że pobyt w hotelu jest bezpłatny. Problem jednak nie został nadal rozwiązany. Z informacji kierownika Centrum Obsługi Klienta wynika, że do chwili obecnej przewoźnik nie zapewnił alternatywnego połączenia do Katowic dla 40 osób. Zapewnia jednak, że jeśli sytuacja ta nie ulegnie zmianie, biuro zabezpieczyło dla swoich klientów miejsca na jutrzejszy powrót do kraju.
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:
PROGRAM TYDZIEŃ: Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego
