Czy posyłać zakatarzone dziecko do przedszkola? Co zrobić przy pierwszych objawach przeziębienia?

x-news/Dzień Dobry TVN

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Czy posyłać zakatarzone dziecko do przedszkola? - Chodzi o to, żeby to chore dziecko nie zarażało innych dzieci - powiedział w "Dzień Dobry TVN" Łukasz Durajski, pediatra. Jak reagować przy pierwszych objawach przeziębienia?

Materiał oryginalny: Czy posyłać zakatarzone dziecko do przedszkola? Co zrobić przy pierwszych objawach przeziębienia? - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wilga
Syrop własnie został wypróbowany, modszy ma tki kaszel, że bez syropu przeciwzapalnego nie pójdzie.
G
Gość
W dniu 23.09.2017 o 19:31, wega napisał:

u nas sezon z glutem oficjalnie rozpoczęty. Na całe szczęście mamy własny nebulizator i dzięki niemu jest dużo łatwiej opanować infekcję i katar. Co do leków, to krople do nosa w zależności od koloru i gęstości glutów. Syrop, raczej coś przeciwzapalnego, typu fosidal, żeby usuwać przyczynę, a nie leczyć skutki. Do tego ulubiony olejek eteryczny mojego dziecka, ułątwiający oddychanie, i jest gitara. 

...i biznes się kręci !

w
wega

u nas sezon z glutem oficjalnie rozpoczęty. Na całe szczęście mamy własny nebulizator i dzięki niemu jest dużo łatwiej opanować infekcję i katar. Co do leków, to krople do nosa w zależności od koloru i gęstości glutów. Syrop, raczej coś przeciwzapalnego, typu fosidal, żeby usuwać przyczynę, a nie leczyć skutki. Do tego ulubiony olejek eteryczny mojego dziecka, ułątwiający oddychanie, i jest gitara. 

u
una

Ja swoje dziecko puszczam z katarem. Skoro inni rodzice puszczają dzieci z glutem, to widzę przeszkód. Wcześniej, każdy katar przesiedział w domu. Chodził całkowicie doleczony, po czym wracał temat przeziębienia, bo inni rodzice mieli gdzieś zdrowie swoich dzieci. 

K
Kaśka
Nie panikujmy kiedy dziecko kichnie. Trzeba p prostu zadbać o zwiększenie odporności oraz podać dziecku odpowiednie leki. Jeśli nie ma gorączki, ani brzydkiego kaszlu to nie widzę przeszkód. W przypadku uporczywego kataru moje dziecko zostanie w domu na dwa lub trzy dni, chyba, że będzie konieczność dłuższej terapii. Wszystko zależy od lekarza. Przy ostatniej infekcji dał nam fossidal i kaszel bardzo szybko ustąpił. Jeśli jednak lekarz, zaleci pobyt w domu, nie mam zamiaru podważać jego decyzji.
N
Nie idiotom
W dniu 09.04.2017 o 14:07, Milena napisał:

Wszystko jest zawsze indywidualnym podejściem do dziecka. Jeśli wasze dzieci, są tak jak moje alergikami, to ich kaszel może równie dobrze świadczyć o objawach alergii a nie przeziębienia. Dopiero kolejne dni weryfikują sytuację. Dlatego pierwszego dnia moje dziecko do przedszkola idzie. Chyba, że mamy dodatkowe czynniki w postaci kataru, temperatury itp. Jeśli po trzech dniach podawania leku na alergie kaszel nie przechodzi idziemy do lekarza i sprawdzamy, osłuchujemy, pytamy. Czasem kończy się na przeciwzapalnym fosidalu a czasem wprowadzamy inny lek przeciwalergiczny i zmieniamy dietę dziecka, żeby nie dopuszczać do reakcji krzyżowych. 

Poco ty idziesz do lekarza jak sama się bierzesz za leczenie ?

Łykamy świństwa bez potrzeby ,a jak jest źle to idziemy do lekarza ! To jest czysty idiotyzm !

M
Milena

Wszystko jest zawsze indywidualnym podejściem do dziecka. Jeśli wasze dzieci, są tak jak moje alergikami, to ich kaszel może równie dobrze świadczyć o objawach alergii a nie przeziębienia. Dopiero kolejne dni weryfikują sytuację. Dlatego pierwszego dnia moje dziecko do przedszkola idzie. Chyba, że mamy dodatkowe czynniki w postaci kataru, temperatury itp. Jeśli po trzech dniach podawania leku na alergie kaszel nie przechodzi idziemy do lekarza i sprawdzamy, osłuchujemy, pytamy. Czasem kończy się na przeciwzapalnym fosidalu a czasem wprowadzamy inny lek przeciwalergiczny i zmieniamy dietę dziecka, żeby nie dopuszczać do reakcji krzyżowych. 

Dodaj ogłoszenie