Izrael docenia rodzinę, która uratowała Romana Polańskiego podczas wojny. Dzięki twórcom filmu "Polański, Horowitz"

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Stanisław Buchała, Ryszard Horowitz i Roman Polański podczas spotkania w Polsce - zdjęcie z filmu "Polański, Horowitz"
Stanisław Buchała, Ryszard Horowitz i Roman Polański podczas spotkania w Polsce - zdjęcie z filmu "Polański, Horowitz" Robert Słuszniak/KRK FILM
Specjalna Komisja Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie zadecydowała o przyznaniu najwyższego odznaczenia państwa Izrael „Sprawiedliwy wśród narodów świata” rodzinie Buchałów ze wsi Wysoka pod Krakowem za uratowanie od śmierci Romana Polańskiego podczas niemieckiej okupacji.

FLESZ - Nowe objawy koronawirusa

Podczas II wojny światowej rodzina Romana Polańskiego mieszkała w getcie na krakowskim Podgórzu. Kiedy w 1943 roku doszło do jego likwidacji, ojciec próbował zorganizować synowi opiekę, zanim sam trafił do obozu Mauthausen-Gusen. Za ostatnie oszczędności, zegarek i ubrania po żonie zesłanej do Auschwitz-Birkenau wykupił mu tymczasowe schronienie u znajomych. Jednak pieniądze szybko zniknęły, podobnie jak chęć ukrywania żydowskiego chłopca. Wtedy Roman trafił do Wysokiej, gdzie bezinteresownie przygarnęła go uboga chłopka.

„Stefania Buchała zapewniła mi schronienie ryzykując życie własne i swojej rodziny” – wyznał Roman Polański w świadectwie, które kilka lat temu złożył w Yad Vashem. „To była wrażliwa, łagodna i ciężko pracująca kobieta” – pisał, a do wniosku dołączył zdjęcia, autobiografię i fragment filmu dokumentalnego pod roboczym tytułem „Polański, Horowitz”. To właśnie na planie tego obrazu doszło do niezwykłego spotkania, które skłoniło zdobywcę Oscara do złożenia świadectwa.

Reżyser, który podczas Holocaustu stracił prawie całą rodzinę – w tym ciężarną matkę i babcię – przez lata próbował odszukać gospodynię, której zawdzięcza życie. Po wojnie dwukrotnie wracał do Wysokiej – niewielkiej wsi pod Krakowem, gdzie ukrywali go Buchałowie. Jednak ślad po rodzinie zaginął. Anna Kokoszka-Romer i Mateusz Kudła, twórcy filmu „Polański, Horowitz” postanowili jednak odnaleźć potomków tych, którzy ocalili reżysera.

– Szukaliśmy kilka lat – mówi Anna Kokoszka-Romer. – Rozmawialiśmy z mieszkańcami wsi, ale ci nie potrafili powiedzieć, gdzie wyjechali Buchałowie. Sprawdziliśmy księgi parafialne, wertowaliśmy stare książki telefoniczne. W końcu trafiliśmy na trop wnuka Jana i Stefanii Buchałów. Umówiliśmy się na spotkanie.

– O tym, że babcia ukrywała Romana Polańskiego, pan Stanisław dowiedział się od nas. Był tym zupełnie zaskoczony – opowiada Mateusz Kudła. – Podczas rozmowy wyjął z kieszeni koszuli jakieś zawiniątko. To były fotografie sprzed 70 lat, a na nich... Stefania Buchała! Kobieta, której odwaga uratowała życie małemu chłopcu.

Filmowcy zaaranżowali spotkanie Romana Polańskiego z wnukiem ludzi, którzy go ocalili. Doszło do niego w Wysokiej podczas kręcenia filmu. Reżyser opowiedział, jak wyglądało ukrywanie się na wsi: rodzina była bardzo uboga, nie było prądu i nie starczało jedzenia. Z kolei Buchała pokazał Ocalonemu zdjęcia Stefanii i odręczny list napisany przez jego babcię. Scena znajdzie się w powstającym filmie.

Polańskiemu towarzyszył podczas wizyty w Wysokiej przyjaciel, światowej sławy fotograf Ryszard Horowitz, z którym zaprzyjaźnił się jeszcze w krakowskim getcie. On z kolei zawdzięcza życie innemu Sprawiedliwemu – Oskarowi Schindlerowi. Tę niezwykłą historię rozsławił Steven Spielberg w nagradzanym filmie „Lista Schindlera”. Niemiecki przedsiębiorca uratował przed Zagładą ponad tysiąc Żydów, a wśród nich przyszłego fotografa.

– Odznaczenie dla Stefanii to dowód na to, że ważne czyny nie popadają w zapomnienie – podkreśla Magdalena Wierzbicka, współproducentka filmu. – Historia ukrywania żydowskiego chłopca, który po latach na zawsze wpisał się w dzieje kultury, idealnie oddaje słowa z Talmudu: „Jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”.

Medal i dyplom honorowy dla rodziny Buchałów trafił już do Ambasady Izraela w Warszawie, która zorganizuje uroczystą ceremonię wręczenia odznaczenia.

Pandemia przeciągnęła prace nad postprodukcją i ostatnimi zdjęciami do filmu „Polański, Horowitz”. Premiera planowana jest na wiosnę 2021 roku w Krakowie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie