Karol Kostka wyszedł już z cienia Radosława Zawrotniaka

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Karol Kostka (Cracovia 1906)
Karol Kostka (Cracovia 1906) Archiwum
Udostępnij:
Karol Kostka w tym roku zmienił barwy klubowe. Przeniósł się z AZS AWF Kraków do Cracovii 1906 i spisuje się znakomicie.

Były mistrz Polski (z 2017 r.) w ostatnich MP, które odbyły się w maju w hali Cracovii, startował już jako zawodnik „Pasów”. Nie obronił tytułu, ale w nowym sezonie, który zaczął się jesienią, spisuje się znakomicie. Nikt jeszcze z nim nie wygrał.

Właśnie wygrał drugi Puchar Polski (poprzedni tez padł jego łupem), który odbył się w Warszawie. W finałowej walce okazał się lepszy od Macieja Bielca ze Szpady Wrocław, pokonując go 15:12.

- Walka była ciężka, ale udało mi się wypracować znaczną przewagę - komentuje zawodnik. - Kontrolowałem więc pojedynek, ale muszę przyznać, że przeciwnik niwelował dystans i końcówka była nerwowa. W ogóle ten turniej układał się po mojej myśli, bo jestem w dobrej dyspozycji.

Najtrudniejsza była dla Kostki półfinałowa walka z byłym klubowym kolegą Radosławem Zawrotniakiem. Znają się jak łyse konie, od lat ze sobą się mierzą, ale po przenosinach Kostki do Cracovii było to ich pierwsze starcie indywidualne. Kostka wygrał 15:10.

- Powalczyliśmy w turnieju drużynowym na MP, ale to była walka bez znaczenia - przypomina Kostka. - Z Radkiem znamy się bardzo dobrze, jeździmy razem na obozy kadry.

Kostka był w cieniu starszego, bardziej utytułowanego kolegi. Po przejściu do Cracovii to on jest numerem 1.

- Zmiana barw klubowych, zawsze daje pozytywnego kopa - mówi zawodnik. - Inaczej się na wszystko patrzy, jest dodatkowa motywacja. Potrzebowałem zmiany, na pewno nie doszło do niej na tle personalnym, planowałem tę zmianę, zwłaszcza, gdy było wiadomo, że powstaje hala Cracovii. Mieszkam 200 m od niej. Co do odpowiedzialności, to w AZS-ie była ona dzielona między mnie, a Radka. Teraz jest inaczej, ale nie ciągnie mnie to w dół, wręcz przeciwnie, motywuje do pracy. Mamy w klubie bardzo zdolnego reprezentanta Polski Wojciecha Lubienieckiego z Mielca. Trenuje z nami i będzie naszym zawodnikiem. Jest więc z kim sparować, a od młodszych zawodników można się wiele nauczyć. Jest kilku zdolnych ludzi. Powiem nawet, że warunki do treningu są lepsze niż w AZS-ie, bo przychodzi 10-12 zawodników. Młodzi nie mają doświadczenia, ale ogromną wolę walki.

Kostka chce błyszczeć nie tylko w kraju, ale też na arenie międzynarodowej. Był drugi na turnieju satelitarnym w Dublinie, ale to nie to samo co Puchar Świata. Nastawia się na mistrzostwa Europy i świata, ale najpierw musi się zakwalifikować do tych imprez. Na krajowej liście rankingowej jest na razie czwarty, za Zawrotniakiem, Bielcem i Mateuszem Nyczem, ale po każdej kolejnej imprezie może poprawić wynik, bo na razie liczą się wyniki z ostatnich 12 miesięcy, a ubiegły sezon nie był dla niego najlepszy. W drużynie ma pewne miejsce. Od stycznia do marca czeka go start w kilku turniejach PŚ, pierwszy 10.01 w Heidenheimie.

Kostka nie żyje samą szermierką. Prowadzi firmę, zajmująca się dystrybucją sprzętu do myjni samochodowych.

- Wszystko układam pod treningi, a nie na odwrót - zapewnia.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie