Kęty. Sygnał dla kibiców, że seniorska siatkówka w Krispol I lidze jednak przetrwa

Jerzy Zaborski
- Do zobaczenia na pierwszoligowych parkietach, ale w barwach innego zespołu - zdaje się mówić były już libero Kęczanina Bartosz Mariański. W nowym sezonie w kęckiej ekipie zabraknie też Bartosza Pietruczuka (w tyle). On z kolei przeniósł się do Szczecina.
- Do zobaczenia na pierwszoligowych parkietach, ale w barwach innego zespołu - zdaje się mówić były już libero Kęczanina Bartosz Mariański. W nowym sezonie w kęckiej ekipie zabraknie też Bartosza Pietruczuka (w tyle). On z kolei przeniósł się do Szczecina. Fot. Jerzy Zaborski
Powstanie KPS Kęty, który przejął tylko pierwszą drużynę, jest sygnałem dla kibiców, że seniorska ekipa mężczyzn przystąpi do nowego sezonu w I lidze, choć klub jest kuszony odstąpieniem miejsca za pieniądze przez możnych drugoligowców. Marek Błasiak, prezes i trener kęczan w jednej osobie, dał sobie czas do 20 czerwca na podjęcie ostatecznych decyzji. Wiadomo jednak, że nie uda się dotrzymać tego terminu. Nie ma też jednak powodów do paniki.

W KPS chcą jednak przedłużyć do końca czerwca czas załatwiania formalności związanych z dopięciem budżetu. - Złożyliśmy wniosek do sądu o zarejestrowanie nowego klubu, ale dopiero po otrzymaniu numeru KRS będziemy mogli sfinalizować z miastem terminy przekazania obiecanych nam dodatkowych na ten rok pieniędzy – tłumaczy Marek Błasiak – Powołaniem nowego klubu zaczęliśmy spełniać warunki, jakimi obłożyło nas miasto w celu dobrej współpracy. Chcielibyśmy dostać pieniądze na tyle wcześnie, żeby móc je do końca roku wydać i się z nich rozliczyć. Po otrzymaniu KRS-u będziemy mogli też spisać umowy ze sponsorami. Owszem, mamy umowy ustne, ale jeśli wszystko będzie na papierze, wtedy możemy rozmawiać z zawodnikami o kontraktach.

Niezależnie od spraw finansowych, w Kętach trwają otwarte treningi, na których kandydaci do gry prezentują swoje umiejętności. Wiadomo, że teraz jest już zbyt późno, żeby liczyć przynajmniej na tej klasy zawodników, co w poprzednim sezonie. - Nie chcemy być w lidze chłopcami do bicia, bo już mam sygnały, że wiele ekip znacząco wzmocniło składy – zwraca uwagę Błasiak. - Pewien zarys kadry już mam, ale nie będę mówił o szczegółach, póki nie domkniemy budżetu. Zawsze w trakcie rozgrywek możemy jeszcze kogoś pozyskać, jeśli okazałoby się, że mamy za słabą kadrę.

Na razie wiadomo, że z ubiegłorocznej kadry z Kęt odeszli rozgrywający Jarosław Macionczyk, który popisał kontrakt w Zawierciu, przyjmujący Bartosz Pietruczuk trafił do Szczecina, a libero Bartosz Mariański jest w drużynie beniaminka z Katowic.

Skoro jednak trwają castingi do Kęczanina, a działacze chcą dopiąć budżet, sprawa sprzedaży miejsca w I lidze wydaje się być nieaktualna. - Nie po to tyle serca wkładamy w siatkówkę, żeby brać przysłowiowe „srebrniki”. Z drugiej strony życie jest tak przewrotne, że nigdy lepiej nie mówić „nigdy” - tłumaczy prezes Błasiak. - Na dzisiaj jednak chcemy grać w I lidze.

Prezes planuje, że właściwy już okres przygotowawczy, z wyselekcjonowaną grupą zawodników, rozpocznie się 20 lipca.
Klub musi jeszcze spłacić pewne zobowiązania wobec zawodników z poprzedniego sezonu. Jak zapewnia prezes, wszystkie zaległości zostaną uregulowane, bo to dla niego jest honorowa sprawa. Ma jednak w klubie pewne priorytety, żeby na wszystko wystarczyło przy skromnych środkach, którymi dysponuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie