Kraków. Otwarcie ołtarza mariackiego po konserwacji: "Arcydzieło Wita Stwosza właśnie osiągnęło nieśmiertelność"

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Konserwacja ołtarza Wita Stwosza została poprzedzona pełną inwentaryzacją ołtarza metodą skaningu laserowego 3D. Realizowane w trakcie prac konserwatorskich badania i ekspertyzy posłużyły do przygotowania specjalistycznej dokumentacji, która będzie także pomocna w przyszłych renowacjach. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Dobiegła końca konserwacja ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim. - Udało nam się odsłonić coś, co do tej pory nie zostało odnotowane w literaturze przedmiotu ani w żadnych archiwach - mówi prof. Jarosław Adamowicz, kierownik Pracowni Konserwacji i Restauracji Malowideł na Drewnie Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

FLESZ - Co możemy zrobić, by nie dać się COVID-19?

Renowacja ołtarza trwała ostatnie pięć lat i objęła kompleksowe prace badawcze oraz konserwatorskie. Te zakończyły się już w grudniu ubiegłego roku, ale do końca stycznia trwał montaż elementów i usuwanie rusztowań. Chwilę po godz. 12 w piątek 5 lutego 2021 roku ołtarz został oficjalnie zaprezentowany.

- Oddajemy ołtarz Krakowowi, Polsce i wszystkim naszym gościom po to, aby przybliżył nas do pięknej sztuki, której autorem była szkoła Wita Stwosza, a także do rozpatrywania może nieco zapomnianych fragmentów życia świętych, a przede wszystkim życia Maryi i Jezusa. Ku temu został ołtarz stworzony. Dzisiaj powtarzamy ten przekaz

- powiedział tuż przed uroczystym otwarciem ołtarza archiprezbiter kościoła Mariackiego ks. Dariusz Raś.

Nowoczesna konserwacja dzieła Stwosza

Ołtarz ma 13 metrów wysokości, 11 metrów szerokości, a całkowita powierzchnia to 866 metrów kwadratowych, na których znajduje się ponad 200 wyrzeźbionych figur. Przed konserwacją nie tylko wielkoformatowego ołtarza, ale przede wszystkim arcydzieła sztuki, stanęli konserwatorzy Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej i krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Jak podkreślił prof. Andrzej Bednarczyk, rektor Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, zakończona konserwacja była wyjątkowa m.in. dzięki nowoczesnym narzędziom, które do niej wykorzystano.

- Ktoś niedawno spytał się mnie, czym różniła się ta praca konserwatorska od innych, bo przecież wiemy, że od połowy XIX wieku nasza uczelnia czynnie brała udział w pracach ratunkowych, konserwatorskich. Pomyślałem sobie wtedy, że to jest mniej więcej taka różnica, jak bliską chorą osobę oddać dzisiaj w ręce najwyższej klasy specjalistów, dysponujących najwyższej klasy

aparaturą, a oddać tę osobę w ręce XIX-wiecznego chirurga
- powiedział podczas prezentacji dzieła.

- Sztuka konserwatorska rozpędziła się do tak niebotycznych prędkości, że mam wrażenie, że pędzi dużo szybciej, niż starzeją się obiekty sztuki. A jeśli tak się rzeczy mają, to chyba mogę śmiało ogłosić, że to arcydzieło Wita Stwosza właśnie osiągnęło nieśmiertelność

- dodał prof. Andrzej Bednarczyk.

Konserwacja została poprzedzona pełną inwentaryzacją ołtarza metodą skaningu laserowego 3D. Realizowane w trakcie prac konserwatorskich badania i ekspertyzy posłużyły do przygotowania specjalistycznej dokumentacji, która będzie także pomocna w przyszłych renowacjach.

Ołtarz wygląda niemal tak, jak w średniowieczu

Zdaniem konserwatorów trwające ostatnie pięć lat działania pozwoliły w dużej mierze przywrócić średniowieczny wygląd ołtarza - m.in. dotrzeć do pierwotnej kolorystyki - zarówno figur, jak również tła w kwaterach dzieła. Czym więc prezentowany obecnie ołtarz Wita Stwosza różni się wobec tego, który mogliśmy oglądać przed 2015 rokiem?

- Odsłoniliśmy nieco więcej polichromii gotyckiej, którą nasi poprzednicy zaczęli odsłaniać spod XVII wiecznych przemalowań

- powiedział prof. Jarosław Adamowicz, kierownik Pracowni Konserwacji i Restauracji Malowideł na Drewnie Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jak podkreślił, istotna była zmiana koloru - z czerni na czerwień - ramy zamykającej kompozycje poszczególnych scen ołtarza.

- Udało nam się zdiagnozować wszystkie elementy pierwotne i odseparować od elementów, które zostały wymienione w ramach wielkiej konserwacji XIX-wiecznej: udało się znaleźć barwy zamykające kompozycję - tę czerwień charakterystyczną dla retabulów gotyckich, do której wróciliśmy. Przed rokiem 2015 w tym miejscu ołtarz był zamalowany na czarno. Przez tą czerwoną ramę i błękit azurytu tła kolorystyka retabulum rzeczywiście bardzo mocno się zmieniła. To retabulum zupełnie inaczej wygląda

- podkreślił.

Konserwatorom zależało, aby przywrócić ołtarzowi nie tylko barwy, ale i kształt poszczególnych elementów, które w swoim dziele zamknął Wit Stwosz. W tym celu korzystali z fotografii wykonanej przed XIX-wieczną konserwacją. Jak się okazało, wówczas zmianie uległo kilkadziesiąt elementów, w tym zmieniło się np. usytuowanie poszczególnych apostołów drugiego planu w scenie głównej.

- Skrzydła anioła w scenie Zwiastowania były wypożyczone jednemu z aniołów do sceny Wniebowzięcia. Jeden z aniołów sceny Wniebowzięcia wypożyczył skrzydła aniołowi do Zwiastowania - tych zmian było naprawdę bardzo dużo. Z wielką precyzją staraliśmy się je odtworzyć. Było to również możliwe dlatego, że dysponujemy współczesnymi narzędziami

- przyznał prof. Adamowicz.

Odkrycia przy ołtarzu Wita Stwosza

Konserwatorom udało się także odsłonić inskrypcję z datą powstania dzieła. W scenie Zaśnięcia obok łokcia św. Jakub utrzymującego Marię znajduje się wyryta data - 1486. Oznacza to, że w tym roku figura ta była już skończona.

- Mogę śmiało powiedzieć, że nie tylko ta rzeźba była ukończona w tym roku, ale wszystkie sceny rzeźby sceny głównej. Niemożliwym byłoby kontynuowanie prac przy tej scenie z innymi figurami - a więc w roku 1486 na pewno wszystkie figury były ukończone

- wyjaśnia prof. Adamowicz.

Konserwacja ołtarza była działaniem interdyscyplinarnym. Oprócz kilkunastu osób bezpośrednio pracujących przy ołtarzu w ciągu ostatnich 5 lat, w konserwacji uczestniczyło gremium naukowców, badaczy, instytucji z Polski i zza granicy. Koszt realizowanych prac wynosi ponad 13 720 000 zł. Prace współfinansowane były ze środków Narodowego funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i budżetu miasta Krakowa. Miasto dofinansowało je kwotą 1 150 000 zł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzeg

DZIĘKUJĘ!

G
Gość

Ale się gość nadłubał...trzeba mieć stalowe nerwy

Dodaj ogłoszenie