Kraków z wizualizacji. Tak mogłoby wyglądać miasto, gdyby wypaliły wszystkie plany inwestycyjne

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Jak powinien wyglądać Kraków z nowymi drogami, trasami tramwajowymi, liniami metra i obiektami sportu czy kultury, które planowano? Przejdź do GALERII, by zobaczyć w jakim mieście żylibyśmy, gdyby zrealizowano zapowiadane inwestycje. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. 

W planach miasta jest wiele inwestycji, takich jak budowa metra, nowych dróg i linii tramwajowych, ale też centrów biznesu, obiektów sportowych czy kultury albo rekreacji, które mają wpłynąć na rozwój Krakowa. Pokazujemy więc, jak wyglądałoby miasto, gdyby planowane inwestycje zostały zrealizowane.

FLESZ - Rozlicz pit, bo zapłacisz karę

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pimpuś-pimpuś !

Z tej wizualizacji wynika, że chce się tutaj powyczyniać jakieś drugie Manhattany, Malediwy, czy Monte Carlo.Czyli, od samego początku, już na zasadzie koncepcji mają to być działania wtórne. Na razie naprodukowano jedynie bez ładu i składu pełno "drugich" slumsów, albo nastawiano pełno pakamer, według zupełnie szmirowatych lub kiczowatych pomysłów pseudo- architektów.Należy oczywiście zacząć od samej wizji zagospodarowania terenu miasta, i oryginalnej własnej koncepcji, a być może na początek wykazać się na jakimś mniejszym terenie, np. na wyjątkowym i ekskluzywnym przecież terenie wokół Wesołej. Żeby tylko, kurcze nie trzeba było wkrótce nazywać tego miejsca Żałosną, albo Smutną.

R
Racjonalny

Znaczy, chodzi o to, aby "motłoch" wpadł w zachwyt i "podżyrował moralnie" dalsze zadłużanie miasta?

Jeśli chodzi o mnie, to oświadczam, że żadna z proponowanych "inwestycji" nie jest mi niezbędnie potrzebna -- i jestem raczej za tym, aby Kraków nie emitował żadnych obligacji i nie "inwestował" -- tym bardziej "na pałę" -- a żeby po prostu i zwyczajnie zaczęły być spłacane długi miasta. Do czasu całkowitej spłaty zaciągniętych długów proponuję odłożyć do szuflady wszelkie plany inwestycyjne.

Dodaj ogłoszenie