Kraków: Zarząd Wodny nie ma na nic pieniędzy

Piotr Odorczuk
Udostępnij:
Odpowiedzialny za koryta rzek (ale już nie za wały przeciwpowodziowe), potoki górskie i sztuczne zbiorniki Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie nie mógł przed powodzią wykonywać prac, które powinien. Miał za mało pieniędzy i odmawiał nawet wtedy, gdy samorządy deklarowały pomoc finansową. Pieniędzy było tak mało, że mimo wsparcia RZGW nie mógłby wyłożyć swojej części. Ma się to zmienić, a premier Donald Tusk zastanawia się, co z RZGW począć. Zlikwidować?

Małopolscy samorządowcy od lat skarżą się na brak współpracy ze strony podległego rządowi RZGW przy niewielkich nawet projektach wodnych, np. umocnieniu brzegów rzeki.

Tak było Andrychowie. Burmistrz Jan Pietras wielokrotnie (przed powodzią w maju) pisał do RZGW, by zlikwidował szkody powodziowe na terenie jego gminy. Deklarował wsparcie finansowe. Dyrektor RZGW Jerzy Grela odmówił ze względu na to, że "plan finansowy na rok 2010 został ustalony na poziomie niższym od ubiegłorocznego, co oznacza brak możliwości jakichkolwiek robót na rzekach".

- Mamy do dyspozycji 6 mln zł na obszarze działania obejmującym pięć województw - mówi Jerzy Grela. - A potrzebujemy 60 mln zł - dodaje. RZGW musi uciekać się do sztuczek, by w ogóle cokolwiek robić. Większość pieniędzy jest wydawana na utrzymanie zbiorników wodnych. Na inwestycje zostaje zaledwie kilkaset tysięcy złotych.

- Czasami udaje się "podczepić" pod inwestycję gminną, jeżeli np. budowana droga przebiega w pobliżu rzeki - opowiada Grela. Wtedy RZGW nie ponosi niemal żadnych kosztów. Jednak bez takich kruczków, RZGW nie stać na nic.

Burmistrz Andrychowa zwrócił się o pomoc do małopolskich posłów. - Wiem, że takie sprawy zdarzają się regularnie - tłumaczy Anna Paluch, posłanka PiS. - RZGW dostaje za mało pieniędzy na powierzone mu zadania - dodaje Paluch, która wraz z innym posłem, Markiem Polakiem, pyta premiera: czy zamierza przeznaczyć na RZGW więcej pieniędzy, tak by mógł wykonywać zadania wynikające z prawa?

Rząd ubiegł posłów PiS i już wziął się za zmiany. - RZGW na razie dostanie łącznie 23 mln zł - mówi Stanisław Kracik, wojewoda małopolski. - Poprosiłem też szefa MSWiA Jerzego Millera, by dać więcej pieniędzy dla RZGW, by zarząd mógł uczestniczyć w gminnych inwestycjach - dodaje Kracik.

W piątek u wojewody spotkali się samorządowcy z przedstawicielami RZGW i rozmawiali o wspólnych zadaniach. Sytuacja finansowa RZGW ma się poprawić. Nie oznacza to jednak, że nic się nie zmieni. Rząd zastanawia się nad przyszłością RZGW. Pojawił się nawet pomysł połączenia zarządu z podległym marszałkowi województwa Małopolskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych.

- Teraz jest tak, że jedna instytucja zarządza rzeką, a inna wałami. Odpowiedzialność się rozmywa. Taki podział jest głupi i pokazała to ostatnia powódź - ocenia wojewoda Kracik.

Kto za co jest odpowiedzialny
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie

Podlega ministerstwu środowiska. Zajmuje się utrzymaniem stanu rzek w górnym dorzeczu Wisły, na obszarze województw: małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Na tym terenie RZGW podlega 7 sztucznych zbiorników wodnych i zapór, 6 stopni wodnych wyposażonych w śluzy, 12 775 km rzek i potoków górskich, 27 000 ha wód i 14 500 ha gruntów.

Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie

Zajmuje się głównie utrzymaniem stanu wałów przeciwpowodziowych (łącznie 1018 km) i utrzymaniem stanu mniejszych rzek, istotnych dla rolnictwa. Podlega marszałkowi i zarządowi województwa. Działa tylko na terenie Małopolski.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maria
jezeli RZGW nie ma pieniedzy na inwestycje i biezace prace na rzekach to po co im cala armia ludzi ktorzy nic nie robia? taka sama armia ludzi siedzi w kazdym wojewodzkim zarzadziemelioracjii urzadzen wodnych i nawet nie wiedza ze bobry juz rozniosly waly, no moze czekaja na 'mala" wode wowczas strazacy na plecach naniosa piachu
m
maria
jezeli RZGW nie ma pieniedzy na inwestycje i biezace prace na rzekach to po co im cala armia ludzi ktorzy nic nie robia? taka sama armia ludzi siedzi w kazdym wojewodzkim zarzadziemelioracjii urzadzen wodnych i nawet nie wiedza ze bobry juz rozniosly waly, no moze czekaja na 'mala" wode wowczas strazacy na plecach naniosa piachu
Dodaj ogłoszenie