Krakowscy aktorzy wystąpili z apelem do policji: "Tu chodzi o naszą wspólną wolność" [WIDEO]

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Krakowscy aktorzy wystąpili z apelem do policji
Krakowscy aktorzy wystąpili z apelem do policji Fot. Facebook
Udostępnij:
"Tu chodzi o naszą wspólną wolność. To jedyny porządek, którego warto bronić" - mówi Krzysztof Globisz, jeden z krakowskich aktorów, którzy nagrali wspólny apel do służb mundurowych. "Skoro nie słuchacie dziewczyn, posłuchajcie chłopaków".

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

"Cześć koleżanko w mundurze, cześć kolego w mundurze, właściwie to mógłbym być teraz tobą, przecież każdy z nas marzył kiedyś o tym, żeby zostać policjantem, strażakiem, wojskowym. Stróż prawa, stróż porządku - jak to za*** biście brzmi. Jakie to dumne" - mówi Krystian Durman, aktor Narodowego Starego Teatru w Krakowie. Tak zaczyna się apel krakowskich aktorów do przedstawicieli służb mundurowych, którzy od tygodnia na ulicach polskich miast konfrontują się z protestującymi.

W apelu wzięli udział aktorzy krakowskich teatrów: Krzysztof Globisz, Tomasz Schimscheiner, Błażej Peszek, Radosław Krzyżowski, Krystian Durman, Juliusz Chrząstowski, Michał Majnicz, Krzysztof Zawadzki.

"Władza, która prowokuje, która manipuluje prawem, która manipuluje emocjami tylko po to, by ukradkiem, pokątnie, często pod osłoną nocy zagarnąć kolejne obszary naszej wolności... — mówi Radosław Krzyżowski, aktor Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

"To niemożliwe, byście mając swoje doświadczenia i wiedzę, nie rozpoznawali tych mechanizmów" - kończy myśl Błażej Peszek.

"Tu chodzi o naszą wspólną wolność. To jedyny porządek, którego warto bronić" - mówi Krzysztof Globisz.

Od ubiegłego czwartku w całej Polsce odbywają się protesty związane z decyzją Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z Konstytucją.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr hab. Zbigniew Brzózy
31 października, 10:30, 👼:

My Naród , wzywamy by nie słuchac tych oszołomów. Czy do szewca idę z bolacym zębem? Zajmijcie się aktorstwem. Bo nie macie żadnej legitymacji społecznej do takich apelów. O was w książkach historycznych całe szczęście nie będzie słowa.

31 października, 10:53, gloryseeker:

Dokładnie. Nawoływanie do przyłączenia się do zdziczałej rewolucji ludzi pierwotnych.

Stanowienie prawa wymaga kompromisu i społecznego przyzwolenia. Bez tego obrona życia jest kontr-produktywna. Skutek może okazać się taki, że będzie kwitło podziemie aborcyjne, wielu ludzi zrażonych porzuci Kościół, a najpóźniej za kilka lat, kiedy wahadło polityczne przechyli się w drugą stronę nowy parlament lub Trybunał Konstytucyjny oczyszczony z sędziów, których ci, którzy nie zgadzają z metodami rządu uważają za „dublerów” wprowadzi aborcję na życzenie. Żyjemy w czasie politycznego i społecznego przełomu i buntu. Katolicyzm jako doktryna narodowa i ideologia umiera na naszych oczach.

Jak już widać orzeczenie Trybunału jest pyrrusowym zwycięstwem. Dla młodych, którzy wyszli na ulicę ani rząd, ani Trybunał, nie jest żadnym autorytetem podobnie jak i Kościół. Te instytucje same do tego się przyczyniły. Młodzi pikietują nie tylko przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego i Sejmem, ale również przed siedzibami biskupów i Kościołami. Dlaczego? Dlatego, że uznali oni, że ta instytucja nachalnie wtrąca się w życie publiczne. Nie jest prawdą, że na ulice wyszły jedynie rozszalałe aborcjonistki i młodzież przesiąknięta nihilizmem. Ponad połowie społeczeństwa na tyle się to wszystko nie podoba, że naprawdę jest ona bardzo, ale to bardzo zła. Od jakiegoś czasu narasta w nim przeświadczenie, że odbiera się mu podmiotowość, że się nim manipuluje siermiężnie i nachalnie. Młodzi mają dość Kościoła, który poucza i gromi innych, a sam żyje w hipokryzji ukrywając nie tylko słabości, ale i przestępstwa.Mają dość biskupów i księży, którzy uważają się za moralne autorytety a nimi nie są, którzy celebrują siebie, którzy wyciągają źdźbło z ich oczu nie widząc belki we własnych. Dla tych ludzi, którzy wyszli na ulice kościelne orędzie odbierane jest jako czcza gadanina urzędników, którym słowa umierają na ustach zanim zdążą je wypowiedzieć.

g
gloryseeker
31 października, 10:30, 👼:

My Naród , wzywamy by nie słuchac tych oszołomów. Czy do szewca idę z bolacym zębem? Zajmijcie się aktorstwem. Bo nie macie żadnej legitymacji społecznej do takich apelów. O was w książkach historycznych całe szczęście nie będzie słowa.

Dokładnie. Nawoływanie do przyłączenia się do zdziczałej rewolucji ludzi pierwotnych.

👼

My Naród , wzywamy by nie słuchac tych oszołomów. Czy do szewca idę z bolacym zębem? Zajmijcie się aktorstwem. Bo nie macie żadnej legitymacji społecznej do takich apelów. O was w książkach historycznych całe szczęście nie będzie słowa.

Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie