Ks. Adam Boniecki to były redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” i były generał zakonu marianów w Polsce. Jest jedną z twarzy tzw. Kościoła otwartego w Polsce. Od kilku lat ma zakaz występowania w mediach. Jeździ za to na spotkania autorskie.
- Nieraz proboszczowie dzwonią do mojego zakonu z donosem, że Boniecki ma spotkanie na terenie ich parafii. Taka jest miłość w Kościele... - mówi ksiądz Boniecki.
82-letni duchowny ubolewa, że podziały wśród Polaków są coraz większe. Ludzi o odmiennych poglądach nienawidzą się.
- Co nas jako Polaków łączy? Kameruńczycy dzielą się na liczne plemiona, ale łączy ich futbol. My jesteśmy złączeni tylko wtedy, kiedy ktoś umrze: Jan Paweł II, ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu. Ale jak długo nas to łączy? Tydzień, a potem nienawiść i oskarżenia są jeszcze większe - mówił ks. Adam Boniecki.
- Żyjemy w czasach, w których jest dużo emocji, a mało rozumu. Musimy zatrzymać tę falę nienawiści w społeczeństwie - dodawał ks. Adam Boniecki.
Zdaniem księdza zatamować falę nienawiści może pogłębianie wiary chrześcijańskiej.
- Wiary, której zbyt często używa się jako młotka do walenia w głowę swoich przeciwników - dodawał ks. Boniecki. - Słuchajmy papieża Franciszka, który mówi: „A kim ja jestem, żeby sądzić tego człowieka”?
- Chrześcijanin to ktoś, kto wybrał Chrystusa, mając świadomość, że personel Kościoła czasami jest nie na poziomie - mówił redaktor senior "Tygodnika Powszechnego".