Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1 [ZDJĘCIA Z MECZU]

Maciej Lehmann, KAEF
Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1 Grzegorz Dembiński
Za nami mecz Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1. Kolejorz tylko remisuje na własnym boisku z Wisłą. Bramki strzelali w niedzielnym meczu Darko Jevtić (w 69. minucie) oraz Paweł Brożek (w 90. minucie).

Kilkudziesięciu sekund zabrakło Lechowi, by odnieść wygrać z Wisłą. Poznaniacy prowadzili od 70 min. po golu Darko Jevtica, ale w doliczonym czasie gry stracili bramkę, której autorem był Paweł Brożek. Podział punktów jest sprawiedliwym wynikiem. Mecz był wyrównany, ale nie stał na olśniewającym poziomie. Oba zespoły grały twardo, ambitnie, ale zbyt wiele klarownych sytuacji sobie nie stworzyły.

- Jestem optymistą przed tym meczem. Jednak nie dlatego, że gramy z ostatnim zespołem. Powodem mojego optymizmu jest to, że przerwy na mecze reprezentacji intensywnie trenowaliśmy. Chcieliśmy poprawić naszą grę w ofensywie i defensywie - zapowiadał przed starciem z Wisłą trener Kolejorza Nenad Bjelica.

Początek był bardzo obiecujący. Już w 5 min. Kolejorz szybko rozegrał piłkę, Darko Jevticia wystawił piłkę wbiegającemu ze skrzydła Dariuszowi Formelli, ale zastępujący lekko kontuzjowanego Macieja Makuszewskiego, młodzieżowy reprezentant strzelił wprost w bramkarza Wisły Łukasza Zasłuskę.

Poznaniacy zdecydowanie ruszyli do ataku i chwilę później mieli drugą doskonałą sytuację. Darko Jevticowi zabrakło jednak trochę szczęścia, bo przy efektownej próbie przelobowania Załuski zabrakło mu kilku centymetrów. Mierzony strzał odbił się bowiem od poprzeczki.

Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1

Krakowianie jednak bardzo szybko uporządkowali swoje szyki obronne i od tego momentu, lechici mieli dużo większe kłopoty z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich. Owszem, tak jak zapowiadał Bjelica więcej, niż w meczu z Arką było akcji skrzydłami, ale zawodziło wykończenie. Po raz kolejny, słaby mecz rozgrywał Marcin Robak. Od tak doświadczonego napastnika spodziewać się można więcej gry bez piłki. Robak był znów statyczny, nie potrafił odkleić się od obrońców Wisły i choć szukali go partnerzy, przegrywał wszystkie indywidualne pojedynki. Robak był bezużyteczny, także, gdy Putnocky dalekimi wykopami próbował przenieść ciężar gry na połowę krakowskiego zespołu. Nie wyczuwał odległości, dał się wyprzedzać, mnie będzie wielkiej przesady w stwierdzeniu, że przez długie fragmenty, gospodarze grali praktycznie w dziesiątkę.

Wisła natomiast potwierdziła, że jej miejsce w tabeli jest przypadkowe. Grała zdecydowanie i ofiarnie w obronie, starała się też wykorzystywać każdą dogodną sytuację do skontrowania poznaniaków.

W 21 min. minucie Jan Bednarek w ostatniej chwili przeciął bardzo dobre dośrodkowanie Boguskiego. Za młodym lechitą czaił się już Ondrasek i gdyby dotarła do niego piłka byłoby niewesoło. Wisła podjęła rękawicę rzuconą jej w pierwszych minutach przez Lecha, ale też miała kłopoty z dokładnym rozegraniem swoich akcji. Strzały z dystansu w wykonaniu Mączynskiego, Małeckiego czy Boguskiego, albo był niecelne, albo wyłapywał je Putnocky.

Po bezbarwnej końcówce pierwszej odsłony, spodziewaliśmy się, że po przerwie Poznańska Lokomotywa ruszy już z pełną parą. Lecz, choć na boisku było aż siedmiu reprezentantów, mecz nie był porywającym widowiskiem. Nie najlepiej dysponowany był Szymon Pawłowski, zwykle motor napędowy akcji Lecha. To dlatego wiele ataków Kolejorza załamywało się daleko przed polem karnym gości.

Wiśle też brakowało piłkarskiej jakości i na dodatek przytrafił jej się fatalny błąd w 70 minucie. Maciej Sadlok dał sobie odebrać piłkę, przejął ją Jevtić, który świetnym zwodem minął rywali i płaskim strzałem lewą nogą zdobył prowadzenie.

Mecz wreszcie nabrał rumieńców. Nie mająca już nic do starcenia Wisła rzuciła się do odrabiania strat i w 83. min była bliska wyrównującego gola. Putnocky w ogromnym zamieszeniu intuicyjnie obronił strzał Jovica.

Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1

Korzystnego wyniku poznaniakom niestety nie udało się utrzymać do ostatniego gwizdka arbitra. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry, za swój błąd zrehabilitował się Sadlok, który płasko dośrodkował z lewej strony. W piłkę nie trafił walczący z Ondraskiem Jan Bednarek i Paweł Brożek z bliska dopełnił formalności.

Wideo

Materiał oryginalny: Lech Poznań - Wisła Kraków. Wynik 1:1 [ZDJĘCIA Z MECZU] - Głos Wielkopolski

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pszczółka13

Trener powinien dostać wolną rękę w doborze piłkarzy. Większość sprzedać, wziąć młodych i cierpliwie ukształtować nową, zgraną, waleczną drużynę bez boiskowego egoizmu.

P
Pesymista

Niestety prawda bije z komentarzy. Najgorsze jest to, że pismaki nie mogą napisać wprost że Kolejorz gra ostatnimi laty tragicznie, bo ich na mecz nie zaproszą. A układy najważniejsze w tym zawodzie! Mecz był słaby, Wisła lepsza. Kolejorz zawodził na każdej pozycji. Nie potrafił wyprowadzić piłki, grał (standardowo) do tyłu, pomimo że wcześniej nachapali się i wyprowadzili akcję do przodu (sic!). Niecelnie, bez strzałów, zaspanie. Dawał się ogrywać i grał bez celu. I nie pomoże tu żaden trener. Piłkarzy trzeba zacząć uczyć myśleć a nie tylko kopać. Niekiedy odnoszę wrażenie że potrafią tylko wykopnąć piłkę (czytaj: jak najszybciej się od niej uwolnić), jak nie potrafią - to zafaulować, a najlepiej wychodzi im dbałość o fryzury.

O
Olo

byle lokomotywa stoi :)

2+2=4

Jacy kopacze,taka kopanina
Byl wysoki poziom(kto wyzej kopnie,)

J
Jerzy

Według deklaracji Bjelicy Lech miał walczyć przez 90 minut. I tak było przez 4 mecze i koniec. Panowie piłkarze wrócili do "chodzonego". Gra w poprzek boiska i do tyłu, bez pomysłu i zaangażowania. Kolejorz zdominowany na bułgarskiej przez ostatnią drużynę. Skandal i rozpacz. No panie trener czekam na zdecydowane kroki i wyciągnięcie konsekwencji. Brak reakcji będzie jednoznaczne z dołączeniem do klubu późnego Skorży i wesołego Janka. A miało być tak ładnie

k
korespondent

Podtrzymuję moje obawy z początku sezonu, że Lech będzie walczył o 4-8 miejsce. Trener więcej gada niż robi ale współczuję mu bo piłkarze o słabej jakości piłkarskiej więc złożyć coś pozytywnego z tej ekipy to i Mourinho nie dałby rady.

k
korespondent

Podtrzymuję moje obawy z początku sezonu, że Lech będzie walczył o 4-8 miejsce. Trener więcej gada niż robi ale współczuję mu bo piłkarze o słabej jakości piłkarskiej więc złożyć coś pozytywnego z tej ekipy to i Mourinho nie dałby rady.

P
P@weł

Wisłą była lepsza. Wymieniali dokładne podania, grali piłką, pressowali, tylko nie umieli strzelić gola przez 90 min. Gra Kolejorza była TRAGICZNA...Ile było strat w środku pola?? ILE???..Wybicia na uwolnienie, straty pod presją, niedokładne podania, wolne przesuwanie się formacji, cholerna gra w poprzek, w środku pola gra do tyłu...KOSZMAR...Jedna ładna akcja na początku, w której Formella miał podawać do czystego Gajosa, a spieprzył..Strzelał i nie trafił...Lech pozwolił Wiśle grać, gdyby byli odrobinę lepsi, przegralibyśmy...Znów objawił się Szymek-Jeździec Bez Głowy...Kownaś nic nie wnosi, Darko zaznaczył się tylko golem, gdyby nie błąd, Bednarek byłby najlepszy, a to obrońca!!...A na koniec - powinni dowieźć to wymęczone zwycięstwo, to stracili gola....Myślałem, że mnie szlag trafi!!

m
max

Wisłą była lepsza. Wymieniali dokładne podania, grali piłką, pressowali, tylko nie umieli strzelić gola przez 90 min. Gra Kolejorza była TRAGICZNA...Ile było strat w środku pola?? ILE???..Wybicia na uwolnienie, straty pod presją, niedokładne podania, wolne przesuwanie się formacji, cholerna gra w poprzek, w środku pola gra do tyłu...KOSZMAR...Jedna ładna akcja na początku, w której Formella miał podawać do czystego Gajosa, a spieprzył..Strzelał i nie trafił...Lech pozwolił Wiśle grać, gdyby byli odrobinę lepsi, przegralibyśmy...Znów objawił się Szymek-Jeździec Bez Głowy...Kownaś nic nie wnosi, Darko zaznaczył się tylko golem, gdyby nie błąd, Bednarek byłby najlepszy, a to obrońca!!...A na koniec - powinni dowieźć to wymęczone zwycięstwo, to stracili gola....Myślałem, że mnie szlag trafi!!

m
motorniczy

Mieliśmy zobaczyć wojowników i zobaczyliśmy, tyle, że w Wiśle. Piłkarze już są pewni swoich pozycji i ambicji starcza im na 15 min. Tyle z efektu nowej miotły. Może ktoś a zwłaszcza autor komentarza Alex wytłumaczy mi czy jego wpis to sarkazm. Bednarek faktycznie odstaje od pozostałych graczy Lecha i nie tylko, pod pozytywnym względem.

a
alex

Wilusz na ławce,a Bednarek gra!!!!!!!!!!Odstaje od pozostałych.Najlepsza zmiana Robak zastepuje go Kownacki.Nie widac to światełka w tunelu...

g
gość

Sieroty wy gracie gorzej jak trampkarze.

P
Poznaniak

sieroty ...

Dodaj ogłoszenie