Maciej Małkowski: Nasz trener będzie miał spory ból głowy

Remigiusz SzurekZaktualizowano 
Mimo 33 lat na karku Maciej Małkowski jest w świetnej formie. Zdobył siedem bramek w lidze. Piłkarz tonuje jednak rozważania o awansie
Mimo 33 lat na karku Maciej Małkowski jest w świetnej formie. Zdobył siedem bramek w lidze. Piłkarz tonuje jednak rozważania o awansie Sandecja.pl
Rozmawiamy z Maciejem Małkowskim, najskuteczniejszym strzelcem Sandecji w bieżącej kampanii ligowej.

Wróciliście ze zgrupowania w Cetniewie na Pomorzu. Rozegraliście tam trzy sparingi: z Chojniczanką Chojnice, Bałtykiem Gdynia i Gryfem Wejherowo. Jak ocenia pan te mecze, mimo iż były to jedynie gry kontrolne?

Na pewno były to mecze przydatne i pożyteczne dla naszego trenera. Przećwiczyliśmy różne warianty ustawienia, wszelakie rozwiązania personalne. Najbardziej wymagająca z tego grona była drużyna Chojniczanki, nasz bezpośredni rywal z ligi. Zobaczyliśmy jak wyglądamy na tle reprezentantów trzech lig: pierwszej, drugiej oraz trzeciej. Wychodzi na to, że nie jest źle, a nawet całkiem dobrze.

Po powrocie z obozu otrzymaliście kilka dni wolnego. Taki czas był wam potrzebny do spędzenia czasu z bliskimi?

Z pewnością był to fajny gest od naszego szkoleniowca. Każdy z nas mógł bowiem odpocząć, podładować te przysłowiowe akumulatory w gronie najbliższych. Odpoczęliśmy od siebie. Teraz możemy więc wracać do treningów na pełnych obrotach!

Od czwartku znów trenujecie, ale obciążenia są już nieco mniejsze niż te obozowe.

Zgadza się, choć jeszcze przez chwilę będzie mocniej. Z dnia na dzień zajęcia powinny być jednak coraz bardziej luźne. Liga coraz bliżej. Trzeba być świeżym.

Trener Tomasz Kafarski w Cetniewie dał Wam w kość?

Jak powszechnie wiadomo zima nie jest zbyt łatwym okresem dla piłkarza, ale obóz w Cetniewie nie był też jakiś specjalnie ciężki do przeżycia. Sztab szkoleniowy z pewnością wie, co robi. Czujemy, że wszyscy razem idziemy w dobrym kierunku. To jest w tym momencie najważniejsze.

Do pierwszej drużyny dołączyło dwóch nowych zawodników: Michał Szaflarski i Dominik Kun. Zdaje się, że szybko wkomponowali się w zespół?

Można tak powiedzieć. Trener dał im szansę występu w kilku sparingach. Nie jest jednak tak, że skład na pierwszy mecz w lidze jest już ustalony. Z pewnością trener Kafarski będzie miał teraz spory ból głowy przy ustalaniu jedenastki. Chętnych do gry w pierwszym składzie jest bowiem wielu. Ale to akurat bardzo dobrze. W dobrym klubie musi być rywalizacja o miejsce.

Mamy początek lutego, ale ten miesiąc jest najkrótszy ze wszystkich. Już w sobotę 2 marca wraca liga. Odliczacie dni?

Zostało trochę czasu, ale myślimy już trochę o tej rywalizacji. To będą fajne zawody z fajnym przeciwnikiem. Z pewnością miło będzie nam zagrać u siebie, przed swoimi kibicami. Mamy tylko nadzieję, że pogoda dopisze i nie trzeba będzie przekładać meczu.

Waszym przeciwnikiem będzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza, z którą jesienią zremisowaliście 1:1 po pańskim trafieniu. Jak będzie teraz na waszym własnym stadionie?

To bez dwóch zdań trudny rywal. Zespół ma w składzie kilku doświadczonych ligowców. Trudno jednak mówić już teraz, czego się możemy spodziewać. Chcemy być jak najlepiej przygotowani do rywalizacji z Termalicą, do całej rundy i tego się trzymamy.

Ma się rozumieć, że taktyka wybiegania w przyszłość nie ulega zmianie mimo że za wami już 21 kolejek ligowych. Wciąż koncentrujecie się na każdym najbliższym meczu?

Dokładnie. Jestem już na tyle doświadczonym zawodnikiem, że zdaję sobie sprawę z tego, iż nie ma co planować i zbyt daleko wybiegać myślami do przodu, bo niczego dobrego z tego nie będzie. Zagrajmy pierwszy mecz, a co będzie później? Zobaczymy. Na spokojnie.

Sandecja ponownie w ekstraklasie. Czy w maju to hasło znów będzie aktualne?

Każdy najbliższy pojedynek jest dla nas najważniejszy, to przede wszystkim. Idąc jednak tym drugim tropem, trzeba jasno sobie powiedzieć, że ostatnim razem byliśmy nieprzygotowani na tę ekstraklasę i do tej pory niestety niewiele się w tej kwestii zmieniło. W tym momencie ponownie możemy powalczyć o coś więcej, ale muszą iść za tym wszystkim działania innych ludzi, nie tylko nasze - piłkarzy na boisku.

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Materiał oryginalny: Maciej Małkowski: Nasz trener będzie miał spory ból głowy - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3