Na banerach przy Kremlu widnieje moje nazwisko

Redakcja
Andrzej Banaś
- Moi bohaterowie nie mają problemów finansowych, latają pierwszą klasą, mają laptopy. Piszę głównie o ich miłości, a miłość jest tematem tak uniwersalnym, że nie zależy ani od szerokości geograficznej, ani od kultur, ani od religii. - mówi w rozmowie z Joanną Weryńską Janusz L. Wiśniewski o swojej nowej książce "Zbliźenia".

Pana nowa książka, dopiero się ukazała w naszym kraju, a już jej wydanie negocjują dwa rosyjskie wydawnictwa. Co Pana zdaniem sprawia, że jest Pan w Rosji pisarzem kultowym?
Być może dzieje się tak dlatego, że piszę książki z kręgu literatury popularnej. Moi bohaterowie nie mają problemów finansowych, latają pierwszą klasą, mają laptopy. Piszę głównie o ich miłości, a miłość jest tematem tak uniwersalnym, że nie zależy ani od szerokości geograficznej, ani od kultur, ani od religii.

Jak bywając w Rosji odczuwa Pan popularność?
Kiedy przyjeżdżam do Moskwy, widzę swoje nazwisko na banerach przy Kremlu. Zdarza się też, że podczas spotkań autorskich musi interweniować milicja. Jest to konieczne, by zaprowadzić porządek w kolejce do stolika, przy którym podpisuję książki, bywa, że czasami i do drugiej w nocy.

Czym różni się stosunek do pisarza w Rosji, od tego w Polsce?
U nas traktuje się pisarstwo jako zawód, tam pisarz ma inny status. Jest kimś w rodzju filozofa, przewodnika, który mówi ludziom, jak mają żyć. To ktoś dotknięty Bożym palcem. Zresztą samo czytanie jest tam powszechne. Rosjanie czytają w metrze, na przystankach, stojąc w korkach. Nawet żebrak na ulicy czyta książkę. Pani pilnująca toalet też czyta i nie jest to jakiś romans, tylko Lew Tołstoj.

W jakich nakładach sprzedają się tam Pana książki?
Pierwszy jest mniej więcej w wysokości 50-90 tysięcy egzemplarzy i zaraz potem są dodruki. Wydają w Rosji wszystko, cokolwiek napiszę. Myśle, że swoimi książkami robię dla Polski w Rosji więcej niż cały nasz MSZ. Wiele Rosjanek przyjeżdża do naszego kraju, bo chce poznać polskich mężczyzn, po tym jak przeczytało ,,[email protected]ść w sieci". Także wiele chce się uczyć polskiego, żeby przeczytać tę książkę w oryginale.

Bohaterkami Pana opowiadań są często Rosjanki. Co Pana w nich tak fascynuje?
Ich uroda i mądrość. Jak się z nimi rozmawia, można wyczuć, że są oczytane, a nie straciły przy tym swojej kobiecości. Bardzo ją zresztą podkreślają. Noszą bluzki z o wiele głębszymi dekoltami niż na przykład kobiety we Frankfurcie, gdzie mieszkam. Ich spódnice są o wiele krótsze. Kobiety na ulicach Moskwy wyglądają jakby były księżnymi, w odróżnieniu od towarzyszących im mężczyzn, którzy wyglądają, jakby byli lokajami noszącymi za nimi torby. Głównym marzeniem Rosjanki jest założenie rodziny, może właśnie dlatego kobiety tam sprawiają wrażenie, jakby cały czas brały udział w globalnym konkursie piękności.
W zbiorze Pana felietonów, które właśnie ukazały się nakładem Wydawnictwa Literackiego, jest też historia o Rosjance. Czym się Pan kierował, wybieracjąc tematy do historii umieszczonych w ,,Zbliżeniach"?
Emocjami. Chociaż nie powinienem, bo facet mówiący o emocjach zwykle postrzegany jest jako niemęski, a ja mam dość męską biografię. Jestem z wykształcenia rybakiem dalekomorskim. Będąc w technikum i na studiach, gdzie uczyli się sami faceci, nie miałem wcale dostępu do kobiet. Więc pewnie to moje obecne zainteresowanie kobietami jest takim efektem więźnia, który wychodzi z więzienia. Odczuwam ciągły głód kobiet. I dlatego jakieś 80 procent bohaterów moich książek to kobiety.

Gdzie zwykle Pan te kobiety spotyka?
Podróżując po całym świecie. W przedziale pociągu dowiedzieć się można o kimś więcej niż wie o nim mąż czy żona. A na historię o kobiecych piersiach z książki "Zbliżenia" wpadłem podczas wizyty u lekarza, przysłuchując się rozmowie kilku pań.

Skąd Pan tak dobrze zna się na kobietach?

Nie uważam, żebym je dobrze znał. Swoją wiedzę czerpię przede wszystkim z rozmów z kobietami. Tak naprawdę wszystko co jest pociągające dla mężczyzn w kobietach, to właśnie ta ta`jemnica, którą kobiety ze sobą niosą.
============11 (pp) Zdjęcie Autor(15688715)============
fot.
============06 (pp) Zdjęcie Podpis(15688649)============
Janusz Leon Wiśniewski jest w Rosji pisarzem kultowym
============25 (pp) Cytat 14 Bd(15688650)============
Kobiety w Rosji wyglądają jak księżne, a mężczyźni, jakby byli ich lokajami

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krys
Czytajcie, ale nie wisniewskiego.
Dodaj ogłoszenie