Było trudno...
- Tak trudno w tym roku jeszcze nie było – przyznali zgodnie turyści, którzy w niedzielny poranek stawili się przed kościołem w Wiśniowej. Od razu jednak dodawali, że „prawdziwy turysta żadnej pogody się nie boi”. – Jesteśmy na wszystko przygotowani – zapewniali. I tak było!
To była pierwsza wyprawa odkrywców Beskidu Wyspowego na ten niezwykły szczyt. Choć niespieszny spacer ścieżką oznaczoną kolorem zielonym nie należał do najprzyjemniejszych, to piechurzy – maszerując przez Kobielnik – bez większych problemów dotarli na szczyt. To zaś oznaczało, że wspięli się na 904 m n.p.m.
Na górze mszę św. odprawił ks. Sławomir Kamiński, proboszcz parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Węglówce. Muzycznie wszystkim towarzyszyli kapela i zespół „Mali Węglowianie”, a także Orkiestra Dęta OSP Węglówka pod kierownictwem Janusza Palucha.
Na listę najmłodszych zdobywców Lubomira wpisano pięciomiesięczną Izabelę Sternal ze Skrzynki i trzynastomiesięcznego Jana Malca z Węglówki. Najstarszy zdobywca beskidzkiej „wyspy” - Aleksander Kus z Węglówki – miał 85 lat. Z najdalszego miejsca Polski przybył Janusz Stasiak (81 lat!, Warszawa), a najdalsze „krańce świata” reprezentowała Zuzanna Stach (Eindhoven, Holandia). Za rodzinne odkrywanie wyróżniono Pazdurów ze Skrzydlnej.
Choć pogoda nie nastrajała zbyt optymistycznie, to humory wszystkim dopisywały. Do zaszczytnego grona najmilszych „odkrywców” na Lubomirze dołączyli Lucyna Zborowska z Węglówki i Adam Chrustek z Mszany Dolnej. W konkursie wiedzy o Beskidzie Wyspowym i gospodarzach spotkania równych sobie nie mieli Justyna Zając z Raciechowic, Bolesław Damasiewicz ze Starego Sącza i Krzysztof Długosz z Niegowici. Nie można też zapomnieć o pysznościach przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich z Kobielnika i Węglówki, a także doskonałej grochówce, którą równie chętnie się krzepiono.
- Twardziele – tym jednym słowem zdobywców Lubomira określił Czesław Szynalik, pomysłodawca akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”. Z Lubomira wędrowcy zeszli - szlakiem czerwonym przez przełęcz Jaworzyce i Wierzbanowską Górę - do stacji PKP pod Śnieżnicą w Kasinie Wielkiej.
W świat gwiazd
Lubomir to góra niezwykła, a niebo nad nim wciąż nie jest „zaśmiecone”. Dlatego stąd można obserwować komety i gwiazdy, mgławice, Słońce oraz Wenus.
- To góra wyniosła i piękna. Jest naszą perełką – tak pięknie mówi o Lubomirze Bogumił Pawlak, wójt gminy Wiśniowa, a jednocześnie gospodarz kolejnej wakacyjnej wyprawy z cyklu „Odkryj Beskid Wyspowy”. I przypomina, że na jej szczycie znajduje się jedyne w Polsce obserwatorium, w którym można zwiedzać kopułę.
Z lotu ptaka Lubomir przypomina potężny zielony kopiec z niewielką polaną pod szczytem. Budynek, który na niej wyrósł, z daleka wyglądający jak średniowieczna warownia, to Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza.
Skąd się tu wzięło, kto je wybudował? Na początku XX wieku szefowie Obserwatorium Krakowskiego, mającego siedzibę przy ul. Kopernika w Krakowie, zaczęli poszukiwać miejsca, w którym mogliby swobodnie i bez przeszkód obserwować niebo. Atmosfera w gwałtownie rozwijającym się mieście stawała się dla nich nieznośna - nie tylko z powodu zanieczyszczenia pyłami, ale także światłem.
Pomysłodawcą utworzenia pierwszej zamiejskiej stacji obserwacyjnej był prof. Banachiewicz - przypominają gospodarze Obserwatorium Astronomicznego na Lubomirze. Naukowcy byli wybredni - szukali takiego miejsca, które będzie stosunkowo blisko Krakowa, ale na tyle daleko, że w obserwacji nie będą przeszkadzały jego światła, nie będzie też zanieczyszczeń przemysłowych.
Po długich poszukiwaniach wybór padł na Łysinę. Był tylko jeden problem. Góra znajdowała się wtedy w rękach księcia Kazimierza Lubomirskiego. Siła argumentów prof. Banachiewicza musiała być jednak spora, skoro arystokrata na rzecz nowej placówki naukowej przekazał nie tylko 10 hektarów lasu, ale dorzucił jeszcze drewniany domek myśliwski.
Stacja zaczęła działać w 1922 r. Z obecnego punktu widzenia, nie wyglądała imponująco - drewniany domek, niewielki pawilon obserwacyjny, mała platforma, tzw. glorietka, budka meteorologiczna. Nie było prądu, z wyjątkiem tego, który czerpano z akumulatorów.
W ten jednak sposób Łysina zyskała nie tylko nowe życie, ale także nowe imię… Na cześć hojnego mecenasa została bowiem - w 1932 r. – nazwana Lubomirem. By jednak tradycyjna jej nazwa nie zaginęła, pięknie brzmiącą Łysinę „przeniesiono” na nieodległy, nieco niższy szczyt.
Polskie komety
Choć stacja była skromnie wyposażona, to - jak przypominają gospodarze Obserwatorium Astronomicznego - dokonano tutaj m.in. „20 891 wizualnych ocen jasności gwiazd zaćmieniowych metodą Argelandera”.
Nie można też zapomnieć, że to na Lubomirze odkryto dwie polskie komety. Pierwszą wykrył w gwiazdozbiorze Pegaza Lucjan Orkisz, a działo się to 3 kwietnia 1925 r. (oznaczona została jego nazwiskiem i jest to pierwsza kometa odkryta przez Polaka). Kolejną kometę przypisano Władysławowi Lisowi. Mieszkaniec Węglówki, pomocnik astronomów na Lubomirze, zobaczył swoją kometę gołym okiem - w gwiazdozbiorze Małego Lwa - 17 lipca 1936 r. (zwie się ją teraz Kaho-Kozik-Lis).
- Obydwie komety znalazły się w herbie Wiśniowej - przypomina wójt Bogumił Pawlak.
- Skoro będziemy przy Obserwatorium Astronomicznym, warto go zwiedzić – mówił przed wyprawą Łukasz Janik z Urzędu Gminy w Wiśniowej. I tym tropem poszło wielu odkrywców tajemnic Beskidu Wyspowego. Któż z nas nie chce bowiem zajrzeć w kosmos? Nic więc dziwnego, że kolejka chętnych do zwiedzenia Obserwatorium Astronomicznego była bardzo długa.
Jak toczyły się losy Obserwatorium? Kiedy powstał nowy budynek? Co się obserwuje na Lubomirze? O tym opowiadali Ryszard Leśniak, dyrektor Szkoły Podstawowej w Węglówce i astronom Marcin Cikała.
Na Lubomirze, oprócz rozwiązywania „kosmicznych” problemów, odkrywcy Beskidu Wyspowego starali się też dociec, czy góra rzeczywiście znajduje się w Beskidzie Wyspowym…
Odkryj Beskid Wyspowy 2019
2 czerwca URBANIA GÓRA
Odkryj Beskid Wyspowy. Na Urbanią Górę szli ze świętymi, apo...
9 czerwca LUBOGOSZCZ
Odkryj Beskid Wyspowy. Lubogoszcz – maszerowali po morskim d...
16 czerwca ŚNIEŻNICA
Odkryj Beskid Wyspowy. Pokonali Śnieżnicę i zaśpiewali „Reme...
16 czerwca DOBRA - VII Galicyjski Piknik Kolejowy
Odkryj Beskid Wyspowy. 16 czerwca zaśpiewali „Remedium” Mary...
23 czerwca JASIEŃ
Odkryj Beskid Wyspowy. Pokonali Jasień i pięć malowniczych „...
23 czerwca TOKARNIA - Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki”
Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki...
29 czerwca DOBRA - Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki”
Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki...
30 czerwca ŻEGOCINA - Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki”
Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki...
30 czerwca MODYŃ
Odkryj Beskid Wyspowy. Na górze zakochanych spotkało się pon...
6 lipca LUBOŃ WIELKI (wędrówka nocna)
Odkryj Beskid Wyspowy. Z góralami świętowali na Luboniu Wielkim
7 lipca SAŁASZ
Odkryj Beskid Wyspowy. Sałasz podbił serca piechurów [ZDJĘCIA]
7 lipca WIŚNIOWA - Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki”
Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie Rytmy i Smaki...
14 lipca LUBOMIR
Odkryj Beskid Wyspowy. Marsz do gwiazd. W deszczu i chłodzie...
20 lipca ĆWILIN (wędrówka nocna)
21 lipca KAMIONNA
28 lipca KOSTRZA
4 sierpnia SZCZEBEL
11 sierpnia ŁOPIEŃ
15 sierpnia POTACZKOWA
18 sierpnia ŁYŻKA
25 sierpnia MOGIELICA
1 września PATRYJA
8 września MIEJSKA GÓRA
WIDEO: Dzieci mówią jak jest
