W tym sezonie krakowianie jeszcze nie zdobyli pięciu bramek. Zanim goście zdążyli się zorientować, co się dzieje, przegrywali już 0:3. Strzelecką kanonadę rozpoczął najlepszy strzelec zespołu Doba, który wślizgiem z bliska wepchnął piłkę do siatki, następnie Wierzbicki zdecydował się na strzał z dalszej odległości i było 2:0, a nie minęły dwie minuty, a wynik podwyższył Bzdyl, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego.
Goście zdołali odpowiedzieć przed przerwą, ale początek drugiej połowy też był dla „Pasów”. Najpierw Pestka po dograniu z rzutu rożnego po raz czwarty pokonał golkipera Widzewa, a następnie Zgłobik po wrzutce Czerwińskiego strzałem z woleja podwyższył na 5:1. Trener Ankowski dokonał kilku zmian, a gospodarze nieco pofolgowali. Jednak nawet dwa trafienia Andrzejkiewicza nie mogły im odebrać wygranej.
Tym sposobem krakowianie wyszli z zagrożonej spadkiem.
Cracovia – Widzew Łódź 5:3 (3:1)
Bramki: 1:0 Doba 8, 2:0 Wierzbicki 25, 3:0 Bzdyl 27, 3:1 Wołoszyn 41, 4:1 Pestka 47, 5:1 Zgłobik 53, 5:2 Andrzejkiewicz 73, 5:3 Andrzejkiewicz 75
Cracovia: Szyptur – Wierzbicki (46 Czerwiński), Pestka, Dziewicki (80 Krupa), Janeczek, Zgłobik – Bałaszek (60 Golus), Gorszkow (85 Zubik), Bzdyl (65 Wrona), Mrozik (65 Piekarz) – Doba.
