Oświęcim. Ludzie grzęzną po kostki

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Mieszkańcy ulic Wodociągowej i Pod Krukami w Oświęcimiu mają problem z dotarciem do swoich domów. Ich otoczenie to obecnie wielki plac budowy, gdzie powstaje estakada nad Wisłą i torami kolejowymi będąca częścią północnej obwodnicy miasta.

- Po deszczu nie da się tędy przejść, przejechać na rowerze też jest ciężko - mówi Zofia Welc, która mieszka w tym miejscu od urodzenia. Jak podkreśla, samochody ciężarowe na budowę rozjeżdżają drogę i później ludzie po kostki toną w błocie.

Poszła więc zapytać robotników, co ma zrobić. Usłyszała, by udała się do kierownika.

- Wstyd iść z takimi brudnymi butami do sklepu czy urzędu. Ludzie później pytają, gdzie my mieszkamy - dodaje Zofia Welc. Wczoraj, gdy byliśmy na Wodociągowej i Pod Krukami, było słonecznie i sucho. Jak podkreślają jednak mieszkańcy, zazwyczaj droga jest w dużo gorszym stanie.

Jak na torze przeszkód

Nie tylko piesi i rowerzyści mają problemy z pokonaniem grząskiej nawierzchni, ale nawet dla kierowców jest to czasami prawdziwy tor przeszkód między dziurami i koleinami powstałymi po przejeżdżającym sprzęcie budowlanym. - Ostatnio w poniedziałek były wielkie dziury. Bałem się, że nie przejadę bez uszkodzenia auta - mówi jeden z mieszkańców.

Ludzie mieszkający w rejonie budowy tracą cierpliwość. - Chciałem zrobić zdjęcia drogi i wezwać straż miejską, ale ta nigdy nie ma czasu - dodaje.

Problem nie kończy się wraz z opuszczeniem drogi. Błoto na kołach pojazdów przenoszone jest na posesje. Później ludzie muszą je sprzątać. - Co dwa tygodnie wyciągam myjkę i spłukuję błoto z podjazdu. Niedawno położona kostka brukowa wygląda fatalnie - irytuje się ów mężczyzna.

Pokazuje swój samochód, którym dojeżdża do pracy, cały ze śladami błota. Zapewnia, że myje go co dwa dni, jednak to syzyfowa praca. Kolejnym problem poruszanym przez mieszkańców jest brak oświetlenia na ul. Wodociągowej.

Od dwóch miesięcy, kiedy rozpoczęły się tu intensywne prace, jest na niej ciemno.

Zrobią ścieżkę dla pieszych

Grzegorz Biernacki z firmy Banimex, która jest wykonawcą północnej obwodnicy Oświęcimia, obiecuje, że wkrótce obok drogi, którą poruszają się samochody, zostanie wydzielony i utwardzony pas przeznaczony dla pieszych.

Samochody z budowy nie będą mogły tamtędy jeździć, niszczyć nawierzchni i nanosić błota. - Jeśli pogoda dopisze, planujemy ją otworzyć już w przyszłym tygodniu - mówi Grzegorz Biernacki.

Samochody natomiast nadal poruszać się będą po obecnej drodze. Poprawienie jej stanu i pozbycie się błota jest niemożliwe. Jak podkreślają budowlańcy, gdyby była czyszczona i równana co kilka godzin, uniemożliwiłoby to sprawne prowadzenie prac.

W sprawie problemów mieszkańców interweniował Andrzej Bojarski, zastępca prezydenta Oświęcimia. Przypomniał wykonawcy i przedstawicielowi Zarządu Dróg Wojewódzkich o konieczności utrzymania czystości na drodze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie