Piękne miejsce w Krakowie, które odeszło w zapomnienie. Dostanie drugie życie? [1.03.2023]

Aleksandra Łabędź
Aleksandra Łabędź
Wieś Kościelniki została przyłączona do Krakowa w 1973r. jako osiedle Nowa Huta. Właśnie tam stoi niegdyś zachwycający swoim wyglądem XVIII-wieczny pałac w otoczeniu dużego parku, a także budynków o średniowiecznym rodowodzie.
Wieś Kościelniki została przyłączona do Krakowa w 1973r. jako osiedle Nowa Huta. Właśnie tam stoi niegdyś zachwycający swoim wyglądem XVIII-wieczny pałac w otoczeniu dużego parku, a także budynków o średniowiecznym rodowodzie. Marcin Banasik
Przez długie lata znajdował się w posiadaniu różnych właścicieli, którzy często mieli zupełnie inny pomysł na jego przebudowę. Pałac w Kościelnikach zachwyca, lecz już niestety nie wyglądem, a jedynie swoją ciekawą historią. XVIII-wieczny zabytkowy budynek, który znajduje się w dzielnicy Nowa Huta, otoczony jest rozległym parkiem oraz wieloma zrujnowanymi już budynkami o średniowiecznym rodowodzie. Był tam zameczek później zaadaptowany na oficynę zachodnią, oficyna wschodnia, kaplica oraz budynek bramny. Zobaczcie, jak to miejsce teraz wygląda z lotu ptaka.

Wieś Kościelniki została przyłączona do Krakowa w 1973 r. jako osiedle Nowa Huta. Właśnie tam stoi niegdyś zachwycający swoim wyglądem XVIII-wieczny pałac w otoczeniu dużego parku, a także budynków o średniowiecznym rodowodzie.

Majątek kilkakrotnie zmieniał właścicieli

- Kościelniki w XV w. należały do Odrowążów, a od 1489 roku do biskupa włocławskiego Krzesława Kurozwęckiego. Od jego rodziny majątek zakupił na początku XVII w. wojewoda krakowski Stanisław Lubomirski, który rozbudował istniejącą tu fortalicję (wzniósł obwodowe mury w oparciu o pierwotną obronną siedzibę rycerską wraz z kazamatami, budynkiem bramnym i kaplicą) - opisuje Małopolski Instytut Kultury w Krakowie.

Jednak Kościelniki niedługo były w jego posiadaniu, ponieważ postanowił sprzedać je kapitule krakowskiej, od której w 1663 r. wydzierżawił je Władysław Morstin. W 1708 roku Stefan Morstin (syn Władysława) zlecił budowę piętrowego pałacu. Projekt barokowej rezydencji wykonał Józef Piola. Wówczas wzniesiono wschodnią oficynę, a średniowieczną budowlę obronną zaaranżowano na zachodnią oficynę, a także założono geometryczny tarasowy ogród włoski.

Kilkadziesiąt lat później zespół pałacowy znów trafił w ręce innego właściciela. Tym razem zakupił go Eliasz Wodzicki, który postanowił przebudować pałac w duchu klasycyzmu. Jednak Wodzicki zarządzał posiadłością z przerwami, ponieważ ponownie na kilka kolejnych lat obiekt trafił w zarządzanie kogoś innego i tym razem należał do Stefana Potockiego. Wówczas rozebrano budynek bramny i w jego miejsce postawiono bramę słupową. Jeszcze przed drugą wojną światową budowla ponownie wróciła we władanie Wodzickich, którzy w 1933 r. przeprowadzili tam ostatnią renowację.

Należy również wspomnieć, że w 1787 r. w pałacu zatrzymał się Stanisław August Poniatowski, który odwiedzał swoją siostrę Izabelę mieszkającą w Kościelnikach przez kilkanaście lat.

Klasycystyczna przebudowa dokonana na przełomie XVIII i XIX stulecia, według projektu królewskiego architekta Józefa Le Bruna, zmieniła wygląd pałacu, dyspozycję wnętrz oraz otoczenie. Od frontu dobudowano czterokolumnowy portyk i obniżono dach pałacu, wewnątrz przebudowano amfiladowy układ pomieszczeń i klatkę schodową, a geometryczne założenie ogrodowe przekształcono w swobodny park angielski.

W 1944 r. pałac został udostępniony uchodźcom z powstania warszawskiego. Wodziccy opuścili zabudowę na początku 1945 r. zabierając ze sobą najcenniejsze ruchomości. Następnie przez pewien czas stacjonowały tam wojska radzieckie, które doszczętnie zdewastowały zarówno pałac jak również otaczający go park.

Dopiero w latach 90. majątek trafił w ręce spadkobierców i powoli zaczął być odnawiany.

Aktualnie pałac Wodzickich jest w rękach prywatnych. Według informacji zawartych w księgach wieczystych obecny właściciel nabył działkę, na której mieści się pałac wraz z otaczającą go zabudową w kwietniu 2020 r.

- Zgodnie z informacjami zawartymi w naszej bazie, nieruchomość stanowi własność osoby fizycznej - dowiadujemy się z krakowskiego magistratu.

Biuro prasowe UMK podaje również, że - zespół pałacowo-parkowy w Kościelnikach, składający się z budynku pałacu, ruin oficyny zachodniej i wschodniej, pomnika – fontanny oraz parku w granicach nieruchomości położonych przy ulicy Dybowskiego i Pysocice w Krakowie został wpisany do rejestru zabytków województwa małopolskiego.

Weszliśmy na niedostępną wieżę na Wawelu. Niesamowity widok ...

iPolitycznie - 300 milionów Putina by skorumpować Świat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Kościelniki stanowczo powinny być POZA granicami administracyjnymi miasta Krakowa. przecież to jest dobrze ponad 20 kilometrów od Urzędu Masta Krakowa, więc jest nonsensem, by Kraków był tak rozległy. Kraków powinien być mniejszy (zwłaszcza na wschodzie).
A
Agnieszka Agnieszka
Moze za duzy nie ,panie Rusek ale zbytnio zabudowany -atmosfery już nie ma.Tej krakowskiej.Nawet z nowymi budynkami mozna býło to zrobić ,tylko trzeba było brać architektów z talentem a nie znajomościami.A tu developer "po taniości"wybiera -i to o nas Krakusach mówi sie że jesteśmy skąpi...phi
D
Deweloper
Działka się marnuje. Ja ten „pałac” zburzę, a na jego miejscu postawię 30-to piętrowy biurowiec!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie