Przed krakowskim sądem odbyła się pierwsza rozprawa Brunona...

    Przed krakowskim sądem odbyła się pierwsza rozprawa Brunona Kwietnia [ZDJĘCIA]

    Marta Paluch

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Przed krakowskim sądem odbyła się pierwsza rozprawa Brunona Kwietnia [ZDJĘCIA]
    1/25

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Anna Kaczmarz

    Przed Sądem Okręgowym w Krakowie ruszył proces Brunona Kwietnia - chemika, byłego pracownika Uniwersytetu Rolniczego, oskarżonego m.in. o próbę wysadzenia w powietrze Sejmu. Na ławie oskarżonych zasiadł razem z Maciejem O., który odpowie za handel i nielegalne posiadanie broni. Kwiecień od razu zaznaczył, że chce występować jawnie, bez zasłaniania mu oczu na zdjęciach i ukrywania nazwiska pod inicjałem. Drugi z oskarżonych nie był aż tak pewny siebie.

    Kraków. Ruszył proces Brunona Kwietnia. Wzmocniono środki bezpieczeństwa [ZDJĘCIA]


    Aż trudno było uwierzyć, że chemikowi grozi 15 lat więzienia. Do sądu przyjechał w kajdankach, eskortowany przez policjantów, ale w eleganckim garniturze i z uśmiechem na ustach. Gdy sędzia dowiedziała się, że nie robił kłopotów podczas konwojowania, nakazała zdjąć mu kajdanki z rąk.

    Rozprawa odbyła się pod szczególnym nadzorem - każdy wchodzący do sali był dwa razy sprawdzany (m.in. wykrywaczem metalu), sprowadzono też policyjnego psa.

    Obrońca Kwietnia, mec. Maciej Burda argumentował, że proces jego klienta powinien być relacjonowany przez media. - Obraz dotychczas w nich prezentowany jest krzywdzący i nieprawdziwy - dowodził.

    To precedensowy proces - bodaj pierwszy w Polsce dotyczący zamachu o charakterze terrorystycznym, jak to określił oskarżyciel, prok. Mariusz Krasoń. Samo czytanie 70 stron aktu oskarżenia (w tym uzasadnienie części niejawnej) zajęło pół dnia.
    Oskarżyciel przedstawił Brunona Kwietnia jako osobę, która chciała zorganizować grupę zbrojną. Wyliczał, że oskarżony spotykał się z kilkoma mężczyznami, planował ataki, kupował broń. Planował także napad rabunkowy, by zdobyć na tę broń pieniądze. Ostatecznie do niego nie doszło - wspólnicy się nie zgodzili.

    Prokurator podkreślał, że spiskowcy chcieli zachować konspirację. - W mailach posługiwali się szyfrem wymyślonym przez Kwietnia - opowiadał prok. Krasoń. I tak np. "wędkowanie" oznaczało strzelanie albo napad. W mailach też znalazł się zapis, że akcja odwołana, bo "na mieście za dużo rybek". Śledczy opowiadał też, jak Kwiecień próbował werbować studentów Uniwersytetu Rolniczego. Nie udało mu się to jednak - ci bowiem odmówili.

    Kwiecień chciał wczoraj zeznawać, ale nie wystarczyło czasu. Zrobi to najprawdopodobniej na następnej rozprawie.

    Oskarżają "bombera"

    Brunon Kwiecień ma 9 zarzutów. Większość z nich dotyczy planowania zamachu bombowego na Sejm, prezydenta, Radę Ministrów. Od marca do listopada 2011 r. miał nakłaniać studentów, by przeprowadzili te zamachy, ci jednak się nie zgodzili. Jak twierdzi prokurator, od lipca 2012 do 7 listopada 2012 r. organizował wykłady, werbował ludzi, rozpoznawał teren wokół siedziby Sejmu, przeprowadzał próbne eksplozje, kupował materiały wybuchowe. Odpowie też za nielegalne posiadanie i handel bronią (pistolety Walther, TT, parabellum).

    Od listopada 2012 r. Kwiecień jest tymczasowo aresztowany.

    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co sie stało?

    Marek z Krakowa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Rano było wiele wpisów, a teraz tylko kilka. Czary mary?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    s

    s (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    To kolejny artykuł z tej serii.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ???

    głupi jasio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Po co tyle niemal takich samych zdjęć???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Coś mi się wydaje

    Gdańszczanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Że "sprawa" ta znajdzie się niedługo na stronie: http://www.aferyprawa.eu/
    W myśl zasady: "ŁATWIEJ ZNALEŹĆ IGŁĘ W STOGU SIANA, NIŻ SPRAWIEDLIWOŚĆ W SĄDZIE..."

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zniszczyli człowieka

    podpiss (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    zniszczyli człowieka bawiąc się ludźmi

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    A majtki też smerfy miały blaszane czy wełniane?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bz

    ggg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    bz

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo